Jump to content
Dogomania

Grażka123

Members
  • Posts

    1588
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Grażka123

  1. Chodzimy trzy razy dziennie na spacerki i wychodzimy na krótkie na działkę, gdzie jest trawka... Martwię się bardzo tym, że nie je i nie pije, rozmawiałam z Murką i dowiedziałam się, że jak do niej przyszła trwało to do trzech dni, tak po prostu reaguje na stres. Obserwujemy ją z Joasią i czekamy... Jak wchodzimy do pokoju macha ogonem, naprawdę!!!
  2. Jesteśmy już po pierwszym spacerku! Wieczorem spała wyciągnięta na chodniczku koło łóżka ale w nocy przeszła na swoje posłanko i grzecznie spała. Na spacerku wieczorem zrobiła siusiu na działce (późnym wieczorem jest tu ciemno i biegają po drodze psy miejscowe spuszczone z łańcucha). Dziś rano na wspólnym spacerku z Joasią i Amber poszłyśmy drogą wiejską między łąkami. Bajka była zainteresowana otoczeniem i co kilka kroków znaczyła teren. Spacer był owocny i ważne sprawy zostały załatwione w komplecie. Pogoda dopisuje. Mamy tylko jeden problem, suczka nie je i nie pije wody. Jest ożywiona i rano przywitała Amber machnięciem ogona. Wygląda to tak, jakby miała odruchy emocji ale są one zaraz tłumione.
  3. Dziś WIELKI dzień dla Bajki i dla mnie też - jesteśmy razem, Bajka przyjechała i została w obcym dla niej domu bo przecież nie wie, że to teraz będzie też jej dom i obcy teraz ludzie będą już zawsze jej rodziną. Z początku bardzo zestresowana nie chciała pójść na spacer a jak weszłyśmy do domu stanęła na środku pokoju, jednak dosyć prędko położyła się co prawda nie na przygotowanym dla niej posłanku, ale na podłodze obok ale nawet przymknęła oczy. Można ją pogłaskać a nawet podchodzi i obwąchuje nasze ręce. Ogonek ma podkurczony i nieobecny ale uszki stoją (choć są trochę oklapnięte na końcach). Cdn
  4. Witam wszystkich, którzy wsparli Bajeczkę w niedoli i pomogli mi ją odszukać, bo wierzę, że od kiedy podjęliśmy z mężem decyzję o powiększeniu naszej rodzinki o psa (a właściwie o suczkę), a było to wiele miesięcy temu, szukaliśmy właśnie jej a ona tak długo czekała właśnie na nas. Jak widać nie wytrzymałam, czytając powyższe wpisy i ja postanowiłam napisać choć jeszcze jej nie widziałam, jeszcze jestem daleko... Już teraz jestem przekonana, że ta bajka będzie miała radosne zakończenie a nowe rozdziały życia suni pozwolą jej zapomnieć o smutnych wspomnieniach. Witam i serdecznie pozdrawiam, Grażyna
×
×
  • Create New...