Jump to content
Dogomania

Dusia-Duszka

Members
  • Posts

    2947
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dusia-Duszka

  1. Mortes przy Twojej wrażliwości na otoczenie i przy tym, że wszystkie bezdomniaki w okolicy szczekają: "Ratunek? Mortes! Ratunek? Mortes! Nie wątpię, niestety, że za czas niedługi, a raczej krótki trafisz na kolejną istotkę z wyrazem oczu = pomóż mi proszę.... Proponuję, spadek po Belli włożyć w dodatkową KOPERTĘ: rezerwa na kolejną bidę. Chyba, że są na teraz pilniejsze potrzeby.
  2. Wolontariat oparty na młodzieży byłby super ale... obawiam się, że przy osobach niepełnoletnich nikt nie weźmie odpowiedzialności za sytuacje, które mogą zaistnieć w kontakcie ze zwierzętami :(
  3. Jeśli zostaną zabrane zza krat do warunków domowych, jednorazowo dla każdej po 30,- wpłacę.
  4. Pierwsza suczka Mała, żyła 17 lat. Niestety bolesny, krwawiący guz nowotworowy z przerzutami do jamy brzusznej zmusił nas do decyzji o skróceniu jej cierpienia. Didi - druga suczeńka uwolniła mnie od tej decyzji 2 dni przed terminem jej podjęcia. Zmarła, po 2 tygodniach choroby, na naszych rękach w domu. Była z nami 13 lat. Zachorowała tak poważnie raz... i jej życie zgasło. Teraz towarzyszy nam Dusia-Duszka nasza "łata na serce". I nadal nie wiem, jaką decyzję podjęłabym w sytuacji terminalnej. Najważniejsze to spojrzeć na stan psa obiektywnie, nie egoistycznie myśląc o sobie. Nie przez pryzmat JA chcę, JA nie chcę, JA potrzebuję, JA cierpię,... Popatrz jak funkcjonuje Twój pies, co ON czuje, czy Cię potrzebuje, czy szuka Twojej obecności i jeśli masz siłę być dla Niego, to towarzysz mu do końca. Od śmierci Didi kieruję się myślą, którą mam w podpisie.
  5. I taki cudny dziubelek był załańcuchowany! Mózg dęba staje!
  6. Pięknie błyszczy jej sierść. Cudna dziewucha.
  7. Nesia z Riko mecz towarzyski rozegrali?
  8. Może w lecznicy była wcześniej sunia z cieczką i Alf się gdzieś otarł lub przysiadł. A tamten nie patrzy tylko wącha :)))
  9. Rydwan w okolicy Domaniewic. Stare wyrobiska po żwirowe. Jedzie się przez Lisiewice Duże lub od Guźni.
  10. Trudną masz sytuację - współczuję. Szukam jakiegoś błędu. Czy sprzątasz po psie, kiedy to widzi? Mówisz w tym czasie lub go dotykasz (odsuwasz, odpychasz od miejsca załatwienia się)? Mogło nastąpić warunkowanie: sikanie=zainteresowanie mną. Ale nie jestem ekspertem od psiego behawioru.
  11. Ach to moje oko Znów potarłam łapą. Znów gruczoł na wierzchu. Pańcia naprawiła. Popłukała i wylazł glutek z włosem. To oczko nie oczyszcza się samo tak, jak powinno, więc ja staram się mu łapą pomóc. I jakoś mi nie wychodzi :(
  12. Super sunia. Cudownie, że dom ma tak szybko. Naszą poprzednią psią dziewczynkę też wzięłam z wiejskiej stodoły. Didi miała bardzo chore uszy: ropa, strupy, smrodek i jakieś plugastwo. Cały czas trzepała główką i sięgała żeby drapać. Leczenie trwało miesiąc, a później jeszcze profilaktyka 2 miesiące. Do końca 13 letniego życia żadne stany zapalne ani pasożyty nie wróciły. Najważniejsze to wyleczyć do końca i jeszcze kontynuować profilaktykę. Absolutnie nie zostawiać po podleczeniu, że "samo dojdzie".
  13. dwbem ;) Dzień dobry, Dusia dobra, człowiekom z nią-mną dobrze :))))
  14. Na "żabę"? Też śmiesznie :))) U mnie to się nazywa na "wtyczkę". Często tak odpoczywam. A załapałam też, że ta pozycja zachęca człowieki do drapania mi boczków od uszu do udek. Taka uwodzicielka ze mnie.
  15. Ciekawe co z iskiereczką?
  16. Czy kompulsywne głaskanie psa może go wyłysić? Bo moje człowieki w dni wolne mają takie natręctwo. Nie narzekam, absolutnie nie narzekam. Ale czy skutki zdrowotne dla merdacza, takiego jak ja, są bezpieczne???
  17. Uwielbiam takie wiadomości :)
  18. A chodzenie po schodach nie jest dla psów naturalną czynnością. Uczą się tego. Moja Duśka ponad tydzień potrzebowała na swobodne góra-dół. W dół jest trudniej. Można kłaść na stopnie zachęcające smaczki.
  19. Pies jest w stresie. Potrafią nie jeść 2-3 dni albo tylko wtedy, gdy nikt nie widzi. Pije też pewnie nerwowo. Może nastąpić zsikanie w domu. Ale nie reaguj zganieniem psa. Najlepiej, jeśli to możliwe zostawić go w spokoju (może tam gdzie nie ma wykładziny, dywanów, np. łazienka).
  20. Może w nocnej weterynarii odpowiedzą na pytanie telefonicznie. Poszukaj w necie.
  21. Warczenie jest jednym z sygnałów uspokajających, kiedy nie pomaga już stawanie bokiem, odwracanie wzroku, mlaskanie, ziewanie, itp. lub pies nie może z jakiegoś powodu zastosować tych gestów. Uważam, że warczenie należy "uszanować". Psy szkolone do cholernych walk mają wygaszane sygnały uspokajające i wtedy atakują bez ostrzeżenia. Warknięcie mogło też wynikać ze sposobu głaskania: od góry po głowie, sięganie do słabizny i dalej do brzucha, gdy pies go nie odsłania, dłubanie między palcami w łapach.
  22. Na weselu byłam Pierwszym w moim psim życiu weselu. Tam w tych człowiekowych budach na linii horyzontu. Ten pierwszy tańcowy dzień to tylko epizod w naszej eskapadzie. Miałam komendę i bardzo ważną funkcję: "zostań-pilnuj". Pańcia trochę się pietrała, że żuć będę z nudów i brykać ostro, słysząc obce człowieki i muzykę. Firanki założyła do góry na karnisz, pochowała sznureczki od rolet i wszystkie kable. Buty tak głupio jakoś na szafę postawiła. Torby i kurtki zamknęła w łazience. Nie wiem po co?! Został tylko mój kącik z zabawkami, miskami i materacykiem. Co ja miałam pilnować, jak wszystko pochowane??? Przynajmniej się wyspałam po podróży. I to wcale nie na moim legowisku... Dwa późniejsze dni to dopiero była przygoda. Tak to ja mogę bywać "światowa" ze mnie psinka.
  23. To nie ogrodzenie pilnuje stworzenia tylko człowiek. Nawet na ogrodzonym terenie może się stać nieszczęście, jeśli pies nie jest pod kontrolą.
  24. Bella to taka Duśka XXXXXXXL
×
×
  • Create New...