-
Posts
2947 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dusia-Duszka
-
MA DOM Bambo po amputacji już wydobrzał, przytył, tryska zdrowiem,
Dusia-Duszka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Tu były Kongi na pozycji 45. Ale już się sprzedały :( -
-
A my znowu wczoraj na polach i łąkach. Piękne są takie miejsca, gdzie nie ma przemysłowych słupów energetycznych. Pańcia mówi, że one paskudzą. Ja też tym razem troszku napaskudziłam. Ale prosto do podstawionej foliówki. Wszystko byłoby dobrze i dotrwałabym do końca wycieczki, ale... trawa taka soczysta i zielona na tych łąkach. No nie mogłam się oprzeć i popasłam się troszkę.
-
Radosna psica. Dupinka do góry i "baw mnie, baw mnie, no rzucaj no". Pozdrawiamy :)
-
Przede wszystkim ujednolicenia postępowania wobec psa obojga was. Bez fachowej pomocy chyba się nie da. Nie wiem jak karmisz labka. Z praktycznych porad: posiłek dla psa raz dziennie wieczorem. Bez przegryzek w ciągu dnia, które są "za darmoszkę". Wtedy smaczki zyskają na atrakcyjności. Smaczek tylko i wyłącznie za skupienie uwagi na współpracy z człowiekiem.
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Dusia-Duszka replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Pięknie Kajtek gada :) -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
Dusia-Duszka replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
A gdzie zdjęcie z psim "ojcem zastępczym" :))) -
Terapeuta Jędrzej socjalizuje maleństwa doskonale. Piękny widok :)
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Dusia-Duszka replied to łamAga's topic in Foto Blogi
Potwór z Loch Ness naprawdę istnieje? -
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Dusia-Duszka replied to łamAga's topic in Foto Blogi
Dzieńdobrywieczór ale mają cudownie skurczychlasty! -
Psiepsiejskie życzenia dla wszystkich stworów i ich wielbicieli z okazji Międzynarodowego Dnia Psa!
-
Dziękuję Mortes. Ale przenajpiękniej to JA się na pańci prezentuję :))) Szczególnie jak nas pańcio na drzemce nienackowo przyłapie :)
-
A w Łodzi Jędrzej lub Jędrzejka, sobowtór Białogonkowego chodzi :) Nie zdążyłam zrobić zdjęcia.
-
Boicie się burzy? Bo ja nic a nic :)
-
Nie byłam na Dogo, kiedy była z nami Didi. Trafiłam tu dzięki Duszce, bo miała założony wątek.
-
To właśnie to. Nasz pamiętnik :) Wejdź przez niebieski tytuł.
-
Moje zwierzaki mają zawsze w lipcu "przegląd techniczny" u weta. I tak było z Didi. Lipiec - badania, szczepienia. Sierpień - wspólne wakacje. Jesień spokojna. Początek stycznia - tragedia. Link do wątku Dusi-Duszki mojej "Łaty na Serce" mam w podpisie. Wzięłam istotkę 4 miesiące po śmierci Diduni. I to była doskonała decyzja. Na stronie 24 w poście z 19 stycznia są obie psie dziewczynki.
-
Tak samo było z Didi. Brak chorób zmniejszył moją czujność.
-
Tak, czas jest najważniejszy. I nie przypisuj sobie mocy sprawczych. Nie wszystko da się przewidzieć, zauważyć, osiągnąć, ocalić.