Jump to content
Dogomania

szarotka11

Members
  • Posts

    455
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szarotka11

  1. Jeszcze długo tak będzie. Jakieś nagłe wspomnienie, zapomniana rzecz w kieszeni i straszna tęsknota i łzy. Tak trudno jest sie pogodzić z tą śmiercią, ale jeszcze trudniej z tym, że to od nas zalezy kiedy pozwolimy odejśc przyjacielowi. Nasza trudna, ale wypływająca z milosci decyzja pomaga im przejść za Tęczowy Most. Eluniu
  2. Witaj Atosku po świętach. Miałam taką blokadę, że przez prawie 2 tyg. nie mogłam sie przemóc i wejść na dogo. Teraz pozdrawiam Cię Sota36 i Ciebie Atosku. Jestem myślami cały czas z Wami.
  3. Aresik pewnie się suszy po wczorajszym dyngusie;)
  4. Migaczku - lubiłeś jaja na twardo??? Morus wolał kogel-mogel. mam nadzieję, że któraś dama mutam ukręci. Migaczku pamiętam o Tobie
  5. Ma_ruda, te odejscia nszych przyjaciół są takie zawsze przedwczesne ( mimo wieku) i niesprawiedliwe. Nigdy nie jesteśmy przygotowani dostatecznie na śmierć. Mimo wiedzy, że jest ona nieuchronna. Puniu pamiętam o Tobie.
  6. Meluniu pamętam o Tobie. Teraz jakoś rzadko tu bywam, ale zawsze jesteście w moich myslach.
  7. Rastuniu, nie było mnie długo na dogo, ale pamiętam o Tobie
  8. Witajcie Piękne dziewczynki po Świętach. Pewnie było wesoło.....i mokro:lol: .
  9. Witaj Ernusiu po świętach.mam nadzieję, że nie jesteś za bardzo przemoczona po wczorajszym dungusie;)
  10. Oskarku, dawno Cię ie odwiedzałam, ale zawsze myślę o wszystkch naszych Przyjaciołach za TM Już wiosna - badź tam radosny i szczęśliwy i przyśnij się czasem swojej Pani
  11. Wagero to dobrze, że nasze Moruski mają tam siebie. Też się zastanawiam ciagle, jaki obraz jest lepiej mieć zawsze pod powieką - czy ten cierpiącego Psa, czy jeszcze ten zachowany przed jego bólem. Mnie cały czas męczy to, że nie głaskałam Go w tej ostatniej chwili. Ale nie mam przed oczami jego zamglonego spojrzenia, tężejącego ciała. Został mi obraz pełnych miłosci oczu i machającego ogona. Ale też myśl, że On mógł pomyslec, że zostawiłam Go nie wiadomo dlaczego. Ach to wszystko jest takie trudne i z upływem czasu coraz trudniejsze.
  12. Dziekujemy Wam moi Kochani za obecność, pamięc i zyczenia. Ja miałam jakąś psychiczna tamę. Był czas, że wchodziłam tu, czytałam co u Was słychać i nie mogłam nic napisac. Im więcej myslałam o Was i o moim Morusku, tym bardziej byłam pusta w środku. Później miałam jakąs dziwną niechęć i strach przed wejściem tutaj. Nie mogłam się przełamać. Trzeci miesiąć od odejścia Morusa minął akurat w rocznicę śmierci naszego Papieża. Też bałam się tu wejść. Dziękuję jeszcze raz za Waszą obecnośc. Morusku dzięki przyjaciołom nie byłeś sam. Ale Ty wiesz jak bardzo Cię kocham. O każdej porze dnia myslę o Tobie. Teraz już mogę wreszcie nawet o tym mówić przy rodzinie, bo do tej pory mogłam o Tobie mówić tylko tutaj. Czy to znaczy, że już oswoiłam Twoje odejście??? Może...Ale się z tym nie pogodziłam. Byłeś najwspanialszym, najwierniejszym, pełnym bezgraniczego oddania Przyjacielem. I nic ani nikt tego nie zastapi. Morusku wiedz, że nawet jak mnie tu nie ma , to i tak zawsze jesteś ze mną
  13. Mam już trochę lat, a dalej nie mogę pojąć mentalności takich "dobrych" ludzi:shake:. Przecież jak już "zabawka" się znudzi albo jest zbyt kłopotliwa (bo trzeba wyjść na spacer, pomysleć o jedzeniu i opiece na czas wyjazdu ,,itp..), to można chociażby podrzucic do schroniska. zawsze to lepiej niż na ulicę, albo przywiązać do drzewa! Meluniu - tam przynajmniej nie ma takich "dobrodzieji"
  14. Morusku, dawno mnie nie było. Pewnie nie masz mi tego za złe;). Wiesz, że Cię kocham i ciągle myślę o Tobie. Mój Najlepszy Piesku, tak pusto bez Ciebie. Ale coraz bardziej myślę o odwiedzeniu naszego schroniska. Nawet mąż podjął dyskusję. Nie wiem co z tego wyjdzie, bo oglądanie tylu pokrzywdzonych psów na raz i ten wybór wśród tylu nieszczęść.... Może coś zadziałasz i mi podpowiesz???
  15. Azorku pięknego wieku dożyłeś w miłości, pięknie odszedłeś.... Bądź szczęśliwy za TM. Nasze pieski powitają Cię z radością i z szacunkiem dla wieku...
  16. Mój piesku, tak mi Ciebie brakuje. Tyle miejsca zajmowałeś w moim życiu. Tak mi żal, że już nie pobiegasz po naszym lesie, nie sprawdzisz wszystkiego swoim nochalkiem. Twoje rozumne i piękne oczy śledzą każdy mój krok do tej pory. Ile razy spojrzę na Twoje miejsce, to właśnie te oczy widzę, a w nich wielką miłość. Wiem, że tam jest pięknie i jesteś zdrowy, ale i tak nie mogę się pogodzić z tym , że TU Ciebie nie ma Morusku dla Ciebie Twoje krajobrazy
  17. Ernusiu, słonko, jak dobrze że przybiegłaś do swojej Pani. Pokaż Jej, że jesteś już szczęśliwa
  18. Red tęsknota i ból będą już zawsze nam towarzyszyć. A każde wspomnienie, czy rozmowa powodują łzy. Kamusiu
  19. U nas w domu zawsze był pies. Teraz podwójnie brakuje mi dotyku psa. Ale z Morusem byłam najbardziej emocjonalnie związana - szczególnie w okresie jego choroby. Był zdany tylko na mnie, a ja tak bardzo wnikałam w jego odczucia i psychikę, że teraz nie mogę sobie poradzić z pustką Meluniu
  20. Piękne dziewczynki witajcie w ten smutny szary dzień. U was pewnie wieczne słońce świeci.
  21. Te nawyki...też do tej pory omijam miejsce w kuchni, gdzie leżał Morus. Albo zrywam się z fotela, bo wydaje mi się, że słyszę jakiś szmer, że to Morus coś chce.
  22. U mnie też teraz wszystko jest pierwsze bez Psa. Zawsze był u nas pies, a teraz taka pustka i taka tęsknota.
  23. Tosiu, to dobrze, że będziesz miała nowego pieska. Nie będzie tak wielkiej pustki w domu. Mnie też bardzo brakuje dotyku psa, oczu ciągle śledzących każdy mój krok...tej miłości...Teraz będzie Ci łatwiej - tak myślę. Atosku to pewnie Twoja sprawka z tym nowym pieskiem;).
  24. Moniu uśmiechnij się przez łzy. Tyle osób i zwierząt chce widzieć Cię radosną... sama wiesz.. Meluniu ukoj łzy swojej Pani, pociesz Ją.
  25. Psoniu, jak dobrze, że w trudnej chwili przyszłaś pocieszyć Swoją Panią. Ty wiesz kiedy trzeba się pojawić, wziąść sprawy w soje 4 łapy i postawić Panią na nogi. Kopów od zycia nie unikniemy, a na bezmiar nieszczęścia też nigdy się nie uodpornimy. Psoniu....
×
×
  • Create New...