Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. APSO, dzięki za wrzutę i za link :) Duke już najedzony, ukochany i kilka razy uratowałam jego osobę z tarapatów. Raz wpadł w rowek odprowadzający wodę - siedział jak doniczce i płakał - wyciągnęła, potem spadł z weranty i nie mógł się podnieść - podniosłam, potem zaplątał się w Daszki bandaże - odplątałam. Teraz już uważa i grzeje miejsce w garażu przy Daszy ;)
  2. Dziewczyny, tu fotki zrobione dzisiaj przez APSĘ - wątek Duke'a. Może i Daszkę fotnęła. http://www.dogomania.pl/threads/205424-Duke-stary-ONek-bez-szans-w-schronie!-Zbieramy-na-DT!!!?p=16722408#post16722408
  3. Daszka pozdrawia ze swojego grajdołka. Drugi dzień podaję jej vitC i Amigdalinę. Wszystko znosi bardzo cierpliwie i liże mnie po ręce. Wydaje mi się, że nieco mniej utyka, być może to zaleta Traumeelu - codziennie rano robię jej zastrzyk. Dziś przyjechał do mnie Duke z Palucha - kochany onek ze skrzywioną główką - staruszek. Przewraca się i potyka nieborak, ale daje radę. Daszeńka pogodna :)
  4. [quote name='izulkabu']15 listopada 2010 Jevena napisała: ..."Vena&Vivi.... oddała PIENIAZKI ,KTÓRE BYŁY WPŁACONE. Można skreslić z czarnej listy. "... Dlaczego nie skreślona ?[/QUOTE] Już wykreślona. Musiała się gdzieś zapodziać.
  5. Frida jest sunią często harmonizującą i obszczekującą. Ma się dobrze, ale był moment, że czułam, że jest w gorszym stanie - była drażliwa i unikała kontaktu. Leżała samotnie i nie chciała wychodzić na spacerki. Ten stan przeszedł. Teraz grzeje się w słonku i truchta za młodszymi obszczekując ich w zabawie.
  6. Daszeńka wystawiła rano zaciekawioną mordkę z garażu i obserwowała, czy szykuje się spacerek. Traumeel podam podskórnie, bo Amigdalina i vitC pójdzie w żyłę i obawiam się, że będzie to dla niej dyskomfort.
  7. Chciałam dziś sportretować Groma, ale skończyło się na wybałuszeniu ocząt i zakotwiczeniu we wnętrzu budy. Wyciągałam go na rozmowę, a potem za łapy do zdjęcia, ale wierzgał i zapierał się jak wariat. Kiedy wyszłam z kojca, po uprzątnięciu kup z dachu oczywiście i wymienienu wody, wyskoczył z pyskiem i machającym ogonem, żeby odganiać innych od swej posiadłości....
  8. [video]http://img69.imageshack.us/i/hc7r.mp4/[/video] Wklejam wam dzisiejszy spacerek Daszki. Nie wiem, co się lepiej otworzy. Łapka jak widać, w drugiej wenflon, więc ciężko jej chodzić, ale pycholek uśmiechnięty...
  9. [video]http://img69.imageshack.us/img69/129/hc7r.mp4[/video]
  10. Kiedy przyjeżdżają wetki, Carmen zawsze czai się koło wielkiej torby z nadzieją w prośnych oczach. Ale nauczone doświadczeniem wiemy, że zamierza coś wyciągnąć - cokolwiek: słuchawki, bandaż, jakieś szeleszczące woreczki z zawartością. A taka cfffana, że chyłkiem, bokiem, przy ścianie byle wynieść, rozpaprać, zostawić i przytruchtać po następne. Daszeńka dziś uśmiechnięta wyszła na słonko pochodzić i wrócić na swoje legowisko. Zdaniem wetek, jak na rodzaj i etap schorzenia, to Daszka jest w bardzo dobrej formie, jedynie powiększony węzeł i nasza świadomość ukazują wagę problemu... Oby jak najdłużej.
  11. Lasiorek wygląda jak moja hospicyjna Daszeńka. Ten sam wyraz pyszczka. Daszka powoli odchodzi, ma nowotwór i przerzuty...
  12. Daszeńkę czeka dziś podanie kolejnej megadawki witaminy C. Wczoraj w kroplówce dostała 250 ml płynu - vitC i glukoza. Do tego Amigdalina rónież do zyły. Dziś przyjadą panie doktor i powtórzą kroplówkę. Od jutra ja jej bedę podawać vitC i resztę zastrzyków. Na łapce zostanie wenflonik, który co tydzień wetki przyjadą zmienić. Daszeńka bardzo ładnie zniosła uciążliwy i dość długi zabieg. Cały czas była przytulona do mnie, obok asystował Bej, który siedział pod moją pachą, Julka, cień psa, czyli Ząbalek i Carmen co chwila wyciągająca wetkom z torby różne rzeczy - jak zawsze zresztą ;) Przy okazji zauważyłyśmy, że naszej damie znów niewiarygodnie urosły pazury. Dziś będzie miała cięte. Resztę psów musiałam unieruchomić - Hera z Rafim poszły na smycze, Kajka do kojca, a staruszki musiałyśmy odganiać, bo nagle wszystko ściśle nas otoczyło i nie można było głowy obrócić, żeby jęzora nie zaliczyć. Przypomniał mi się listonosz - człek pozytywny i miłośnik psów. Przyjechał kiedyś, zatrąbił, ja nie usłyszałam, więc przemawiając czule ośmielił się bramę otworzyć i wejść ;) Kiedy go ujrzałam otoczonego wianuszkiem onków powtórzyłam swoją magiczną formułkę, że to niegroźne bezzębne staruszki 8) Wtenczas Carmen jak na zawołanie ugryzła pana w łydkę - standard, upuścił biedak karteczkę, którą miałam pokwitować. Kiedy uklęknął, żeby ją podnieść umyto mu i zaświniono dokumentnie okulary, macał więc wokół siebie po omacku. Carmen z Bejem wyciągneli mu coś z torby, a Carmen usiłowała dodatkowo wyszarpnąć mu pasek, na którym miał przewieszoną torbę. Podeszłam, pokwitowałam, odebrałam przesyłkę, a pan na ślepo w okularach oblepionych kłakami, uświniony, obkłaczony, z umamlanym paskiem od torby ściskając długopis i karteczkę z godnością opuścił mą posesję szczęśliwy, że przeżył :D Teraz zawsze stoi pod bramą i czeka aż wyjdę...:-?
  13. Minia, natychmiast potrzebne twoje dane do paszportu!
  14. Coś tam ma :D Rafi już w kufę zaliczył haczyk ;) Nawet krew pokapała. Frida nie przepada za narwańcem.
  15. Już i tak jest nieco ogarnięty. Wyskubałam mu kudły tu i tam, ale wokół pyska czesać się nie lubi. Miziać za to jak najbardziej ;) Bardzo jest tulaśny. Dziś rozdałam ostatni przydział kabanoskó od cioci Katarzyny09. Smakowały bardzo :)
  16. [quote name='Luzia'][URL]http://img34.imageshack.us/img34/7351/20110414773.jpg[/URL] A co do za psiaczek obok Kajki bo nie kojarzę :)[/QUOTE] A Hercia - sunia minii913. Wyciągnięta ze schronu pod Radomskiem, a u mnie na kwarantannie przed wyjazdem do Londynu. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/203700-*HERA*-piękna-młoda-ONka-już-u-Czarodziejki[/URL]-)
  17. Gdyby jeszcze potfffur jeden nie był taki zaczepialski ;)
  18. Kajeczki żywot powszedni ;) [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/4492/20110414764.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/7351/20110414773.jpg[/IMG]
  19. Żulem będąc wyglądam tak: I nie zbliżać się do mnie ze szczotką.
  20. Z Kają ;) [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/7351/20110414773.jpg[/IMG]
  21. Dzisiejszy dzionek ;) [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/7628/20110414763.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/9048/20110414768.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/5139/20110414770.jpg[/IMG] A tu zdjęcie sprzed kilku dni, podczas zabawy z Herą, kiedy jeszcze nie był zczesany z filców. [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/2093/20110412752.jpg[/IMG]
  22. Podczas czesania innym psom nie wolno było do Fridy podchodzić, bo...ryjek się harmonizował :D
  23. Dzisiejsza Daszeńka :) Utulona i żabki z oczek wytarte w moje spodnie. Zdjęcia nie są najlepsze, ale na spacerku jedną ręką tuliłam Daszkę, drugą robiłam fotki, a trzecią i czwartą odganiałam się od psich adoratorów, żeby zdjęcia jako tako wyszły ;) Tak się Dasz we mnie zawsze wciera. Podeszła też do werandy po kabanoska od Katarzyny09 - rozdałam ostatnią partię. Dasz po spacerze kręciła się razem z innymi oczekując na smaczności, a potem spokojnie wróciła na kołderkę.
  24. Nikt Bejka tu nie odwiedza...Zapomniany na amen...
  25. To super! Herunia na pewno będzie wzbudzać podziw. Dziś od rana nasza słodycz ma odpał na Beja...Chodzi za nim i go...chędoży. On jest mały więc z łatwością go pod siebie podgarnia. Bejek wycięty, ale uszy stawia na baczność, jakby to jakaś wiekopomna chwila następowała i pozwala się Herze hmmm adorować. Błoto wszędzie, więc oboje uświnieni od tego kochania, ale niechaj...;)
×
×
  • Create New...