Na razie koncentruję się na odżywianiu, bo leków mi żadnych nie przepisano. Ma przybrać na wadze - tak powiedział lekarz. I jeszcze ta wyskubana dupinka pogłębia wrażenie wychudzenia. Dziś zaśmiewała się z niego moja kuzynka, że ma taką wielką głowę i taki nieproporcjonalnie cienki koniec, a przy tym taki poczciwie kochany.
Apetyt za to Rex ma i wigoru też mu nie brakuje. Miśka zostawił jednak w spokoju :) Uff...Teraz nosi piszczącą gumową krówkę córeczki.
Przyjaciel Koni - nic nie wiem na temat dysplazji. Wet pokiwał tylko głową z politowaniem, kiedy mi o tym wspomniał. Może poczekajmy, aż dostanie ten 2 zastrzyk. Pojadę z nim do lecznicy na badania profilowe, o których wspomniała mi na pw Avii. Nie wiem niestety nic na temat jego zdrowia, poza tym, co napisano na wątku i tym, co przekazała mi Hania, a to niewiele...Gaja przywiozła ze sobą wykres Ekg, zdjęcie rtg, zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie i opis jej stanu zdrowia.
Wiem, że Hania wysłała mi jakieś papiery , ale jeszcze ich nie dostałam.