Saba, która jest u mnie na tymczasie ma podobną, miękką narośl wielkości pomidora na grzbiecie - to tłuszczak. Poza tym, że brzydko wygląda nie jest grośny. Może Foczka ma to samo. To twarde, to może być gruczolak - Frocia, którą wziłam z łódzkiego schronu miała. To jest złośliwe i raczej nie warto ruszać, bo się robią przeżuty.... :( Mam nadzieję, że to się wchłonie, jak u Toli, bo przed Fokitą chyba najsłodsze chwile życia...