Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Otóż: W kojcu
  2. Zbójini - rada moderatora: tam, gdzie ja mam wpisane Psie hospicjum - ty wpisz odpowiedną kwestię wyjaśniającą :razz:
  3. Już się zastanawiam, jak Lenkę przyjmie Rex i Fokita. I jak Lenka ułoży się z moimi kocicami :razz: Rex obdrapal mi korę ze 100-letniego dębu po pradziadku, kiedy jedna z nich siedziała wystraszona na gałęzi, a teraz proszę was - pełna kultura, żeby nie powiedzieć, że Rex jest olewany przez moje dumne kocice. Żale zapomniane....
  4. Mój post z odpowiedzią dla Aleksandry wkleił sie na poprzedniej stronce ;) Lenka - ładnie, prawda? Jakiś taki słowiański smutek z jej niemieckich oczu bije :( I zaraz mi się tak samo nazwało....
  5. [quote name='AleksandraJ']Wiec jesli potrzebuje wiecej to powiedz, ale 15kg/30dni daje 0,5kg karmy na dzien. Ila faktycznie potrzebuje?[/quote] Wystraczy worek, bo przecież dostanie gotowane dodatkowo. Słuchajcie, oczywiście, że rodzaj karmy jest ważny, ale wiemy jak wygląda sytuacja bezdomnych psów i co jedzą w schronach - kasza na kościach. Kiedy jest ciężko dobry jest nawet Chruppi z Biedronki - odpowiednik Chappi, ma ten sam skład i spełnia normy weterynaryjne. Wiesz, jaki głód cierpią bezdomne psiaki, bo bywasz w schronir i zajmujesz się nimi. Nie musisz kupować karmy za 120 zł, wystarczy tańsza - jaką wybierzesz, byle była co miesiąc. Może starczy ci jeszcze pieniążków na jakąć inną biedę :razz: Jeśli sunia będzie miała przepisane jakieś specjalne leczenie, to oczywiście potrzebne będą pieniądze. Mam zniżkę w lecznicy - 15%, fakturki na fundację, zniżka obejmuje koszt wizyty i zabiegów, za leki i recepty płacę 100% - jak wszyscy. Zastrzyki robię sama.
  6. Ja karmię psy 2 x dziennie. Raz na sucho, raz na ciepło: ryż z mięsem/rybą i warzywami + nabiał co jakiś czas. Karmy są różne, zazwyczaj pies ok. 40 kg powinien zjadać 600g suchej na dobę, ale wiadomo, że w mrozy musi dostać więcej i musi zjeść ciepły posiłek. Czyli nie powaliłaś ;) Dlatego ja mam zawsze gar ryżu na rosole z drobiu, albo z karmą mięsną drobiową z kichy. Zdarzało się, że zimą psy wcale nie chciały jeść suchej u musiałam 2 x podawać ciepłą.
  7. Pasuje mi[B] Lena[/B], jeśli się zgodzicie :loveu: Przyjacielu Koni... Rexina i to smutna. Ja ją tu dopieszczę, nie wspominajc o mojej córeczce, która od urodzenia wychowuje się przy znajdach i jest doświadczona w profesjonalnym dopieszczaniu. Sunia może przybywać [B]już[/B], ale przede wszystkim - badania i diagnozy. Czyli mamy tak: ( przepraszam, że tak materialnie podchodzę, ale chcę mieć pewność, że los suni jest w dobrych rękach ;) ) [B]AleksandraJ[/B] - zadeklarowałaś 100 zł (albo worek :razz:) [B]Zbójji [/B]- 100 zł [B]Gosia17[/B] - 50 zł Czyli jeszcze jakiś sponsor by się przydał. Lepiej łożyć mniej a regularnie, niż zadeklarować sporo, a potem przestać wpłacać. Nigdy nie odnotowywałam żadnych "długów" za DT nawet jak ustały wpłaty dla Saby, ale musiałam sama organizować bazarki na psa, na którego były żarliwe obietnice pomocy, co było po prostu bardzo przykre. Jeśli chodzi o wpłaty, to tym, którzy ustalą, że biorą jednak na 100% odpowiedzialność za sunię podam nr konta. Aleksandro - onek młody i chowany w domu je mniej niż dorosły i przebywający na dworze. Rex - waga ponad 40 kg ,a norma 600g Royala zimą to porcja głodowa. Muszę mu rozbić na 2 x po 300 g. Jest na specjalnej eksperymentalnej diecie teraz ;)
  8. Okolice Łodzi, jakieś 60 - 70km za Łodzią w kierunku Częstochowy, przy trasie nr 8 Wrocław - Warszawa
  9. Moja propozycja jest taka: Mam onka Rexa na DT, który ma swojego głównego sponsora ;) Jeśli trzeba lepszej karmy - Rex ma problemy skórne, dysplazję, zapalenie ucha wewnętrznego i cuda wianki i potrzebne jest leczenie, to zbierana jest dodatkowa kasa, albo ktoś coś śle specjalnie (leki, karmę itp) - fakturki biorę na fundację, do której link jest w moim podpisie. W przypadku śp. Saby - starej, głuchej, schorowanej Onki z zaawansowaną spondylozą i po wypadku - ze zmiażdżoną panewką biodrową - były tylko deklaracje i poza garstką szlachetnych i odpowiedzialnych osób, jak Blondella, AniaB czy Fona, dzięki którym Sabi miała sponsoring, wszyscy się wypięli. Miałam w tym czasie kilka psów i koty, więc było mi ciężko i przykro, kiedy osoby lamentujące i obiecujące wsparcie omijały szerokim łukiem wątek Saby. Za długo żyła - 1,5 roku u mnie, więc się po prostu lamentującym znudziła :roll: Mogę wziąć sunię na następujących warunkach: mam wolną dwuizbową budę na fundamencie - prezent od Emir, pomieszczenie gospodarcze i jeden pokój w domu, żeby sunia mogła się gdzieś zaklimatyzować. Zakładam, że i tak wybierze dwór, kwestia tego, czy spodoba jej się buda, czy, jak to było z Sabą, wybierze sobie np. szopkę. [B]Koszt tymczasu 200 zł/mc + sucha karma[/B]. W tej kwocie jest oczywiście ciepłe wyżywienie - ryż/warzywa/mięso/nabiał. Karmię 2 x dziennie. Mam trochę preparatów witaminowych na stawy i skórę, które zostały po Sabie, więc sunia mogłaby je wykorzystać. W razie potrzeby podawaniania zastrzyków - nie ma problemu, robię ich dziesiątki, więc nie trzeba jeździć i płacić ;) Jeżeli warunki odpowiadają, to sunia może przyjeżdżać. Mam słabość do onków, szczególnie suk, brakuje mi Saby i chętnie zaopiekuję się tą staruszką, ale potrzebuję waszej pomocy.
  10. Nigdzie się nie doczytałam o paradnym kubraczku dla Poli :mad: Generał bez munduru? Tak całkiem nago? Zimą, kiedy mróz? Na kubraczku dla Isi przynajmniej oszczędzisz :evil_lol:
  11. Jeżeli znajdzie się dla niej DT, czy ktoś zadeklaruje jej utrzymanie? Ale nie przez pierwsze 2 miesiące, a potem będzie szerokim łukiem omijać ten wątek, bo płacze na innym :roll: Jestem paskudną realistką doświadczoną przez tymczasowe adopcje - szczególnie Onków w beznadziejnym stanie. Wiem, że łątwo się wzruszyć, a potem zapomnieć, a czasem taka staruszka żyje dłużej niż 2/3 miesiące. Aleksandro, niech sunia ma nawet 8 lat - one są bardzo wrażliwe na nędzę i bardzo podatne na choróbska, szczególnie stawów. Pyski siwieją im z rozpaczy. Chociaż mój tymczasowy Rex przy w 6 roku życia dostał siwe kufy. Lubią spać na dworze, w kojcach, nie wymagają kanapy, ale muszą być dobrze odżywione i mieć obok siebie człowieka - taka to rasa. A ona po wielu latach służby wylądowała schorowana i obolała w schronie :angryy: A człowiek poszedł w (...)
  12. Zawsze mi serce pęka, kiedy patrzę na cierpiące Onki :-( One są rak bardzo zżyte z człowiekiem, a tu taka żałosna starość... Czy sunia jest zdiagnozowana? Wiecie coś o jej wieku, jak długo w schronie? Co jej jest?
  13. Tak mi przykro Zuziu z powodu Isi...:-( Tyle kolejnych dni wam zawdzięcza. Z padaczką na luminalu może sobie spokojnie pożyć kilka latek, oby tylko napady nie były za często. Miałam tu napisać, że grubas z Isi, a Pola pozuje jak generał...:roll:
  14. Widzę, że twoje kociczki też nie próżnują i nabierają ciała przed zimą :loveu: Pola jak zawsze cudna :evil_lol:
  15. Pamiętam, ale napisałaś wcześniej, że tak ogólnie i w ogóle, że nie mam motywacji. Niechaj się coś zadzieje, wtedy można się zaciekawić. Ale ocziwiście, jak masz życzenie to :p
  16. Focz została mi wpakowana jako sucz starsza, smutna i niewielka, ale nikt nie wiedział, że żre jak rasowy Onek + bonus się należy za przynależność do rodzaju zwanego żeńskim. Dlatego muszę się wstydzić za jej poczwarność, urodę i tuszę, nie wspomnę o zapachu z papy :evil_lol: A Fo jest bardzo towarzyska i wszędzie się udziela. Dlatego zawsze staram się usprawiedliwić zawczasu widok, jaki ukaże się oczom moich gości :evil_lol:
  17. Tu jeszcze Misio żył.... To było latem, a jesienna Focz będzie za chwilę :razz:
  18. O kilku dni próbuję załadować na swoich wątkach cokolwiek i wyskakuje mi czerwony krzyżyk. Pewnie ImageShack znowu ma problem. Zaraz spróbuję znowu, jak dam radę, to się pojawi Focze uśmiechnięcie :razz:
  19. To jest pierwsza rzecz, jaką widzę po otwarciu kompa... 5 lat i na koniec studnia. Jeśli wrzucił go tam właściciel, to możemy sobie wyobrazić, jakie ten psiak miał życie...A jeśli jakieś zbydlęciałe bachory, to może miał dom i jakieś miłe wspomnienia. Chociaż tyle. Ja mam miejsce, ale problemy z transportem do lecznicy. W tym stanie , w jakim pies jest teraz nie mogę się podjąć opieki :-(...Może ktoś inny, trzeba podnosić wątek.
  20. A bo nikt nie odwiedza...:roll: A Focz błyszczy i tyje :mad:
  21. Obok grobka Gai wiosną kwitnie rododendrom...Dwa metry dalej leży Frocia, po drugiej stronie płotu Misio z Zabrza, pod stawem Sabunia, bo tam sobie zawsze rano wychodziła, przed wjazdem między choinkami mój 25-letni Misio, a w ogródku pod jabłonką Lula...Może ich duszyczki razem cwałują za Tęczowym Mostem, chociaż Gajka nie przepadała za Sabą i kilka razy ją ugryzła w łapę, bo wyżej nie sięgnęła 8) Sabi też nie pozostawała dłużna i z góry wbijała zęby w tłusty kadłub Gajki. Moje kochane suczydła :placz:
  22. [quote name='wiq']a ja z Izą. dalej nie mogę dojść do ładu, myślę, że 2 miesiące czekania na kasę wystarczy:cool1: czarna lista:cool1:[/quote] Wiq, dokładny nick osoby na czerwono, żebym nie wpakowała na czarną listę kogoś innego ;)
  23. Ja również gratuluję i szczery szacunek za wytrwałość, niezłomność i silną motywację. Boksy piękne :loveu:
×
×
  • Create New...