-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
piękny bernardyn??? ......MARYNA za TM
Czarodziejka replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wszystko można przewidzieć.... -
Piękne to coś i smutne :(
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Czarodziejka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Ja chcę podziękować Fundacji za jedzonko dla Rexa, bardzo jesteśmy obydwoje ucieszeni, bo przynajmniej przez jakiś czas nie muszę stać przy garach, tylko sypnę szczerze z wora. Niestety nie za długo potrwa ta idylla, bo Rex jak każdy facet lubi sobie podjeść na ciepło ;) -
Bardzo dziękuję fundacji NiZ za jedzonko dla Rexa. Czekamy teraz na leki - bardzo bardzo są potrzebne. Szkoda, że nie dało rady załatwić tego za jednym zamachem, ale już paczuszka idzie pocztą ;)
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Mam pytanie, co jest z Elkisz? To taka wiarygodna osoba, a widzę dwie notki do wyjaśnienia na naszej liście? Czy to już może zostało wyjaśnione? -
Osobiście w sobotę przyjadę - umówię się jeszcze z Kayą na dokładną godzinę.
-
Niechaj Pan Bóg wam w dzieciach wynagrodzi :razz:
-
Dzięki za wsparcie - jak zawsze. Już wiem, że Fundacja NiZ pokryje koszt zabiegu :) Tymczasem pozostaje nam podleczenie skóry Rexa. Katya wyśle mi antybiotyki, za co serdecznie dziękuję!
-
Problem skórny można czasowo zaleczyć, ale on powróci, a najgorsze, że do wszystkich jego dolegliwości potrzebne są antybiotyki. A wiecie jaki wpływ mają na organizm.
-
Potrzebne mi są antybiotyki na skórę, bo Rex wciąż ma rany. Ponadto rozmawiałam z Przyjaciel Koni i myślę, że należy zacząć zbiórkę pieniędzy na operację dla Rexa - nie ma sensu czekać - jedno ucho się chyba ustabilizowało, ale drugie...czyszczę codziennie, chociaż jeden raz wygrzebuję smrody, bo podczas upałów wszystko bardzo szybko się namnaża. Koszt zabiegu to 450 zł + koszty koszty leczenia pooperacyjnego - nie wiem, ile. Wiem Katya, że mogę na was liczyć :) Podleczę mu skórę i myślę, że jeszcze w wakacje go zoperujemy. Nie może być za gorąco, bo narkoza... może pod koniec lipca, albo na początku sierpnia. Tymczasem bardzo potrzebny mi dexapolcortN - zużyłam 5 opakowań przez miesiąc - jest tak gorąco, że muszę go pryskać częściej, a dozowniczek jest maleńki i starcza na kilka razy. Recepty wzięłam od mojej lekarki, ale ileż można. Weterynarz też wystawia, ale mam daleko. Katya, jeśli macie chody, to załatwcie mi kilka sztuk - Rex będzie tego używał przez całe życie, bo choróbsko jest przewlekłe.
-
To u ciebie taniej, ja płacę 25 zł za jeden, a zawsze biorę 2, więc równe 50 idzie. Neomycyna i DexapolcortN to antybiotyki w sprayu. Maleńki spray kosztuje ok 15 zł. Oba na receptę. Dexapolcort jest lepszy i chyba nawet tańszy.
-
Linssi - dziękuję. Doszła wczoraj i to jaki wielki ten szampon. Ja zawsze kupowałam małe, bo nie widziałam w takim rozmiarze. Rex bardzo skorzysta na tym podarunku :) A na dexapolcort, czy neomycynę, to chyba bazarek muszę wystawić, bo idzie mi tego sporo. Biedak ten Rex. Teraz jeszcze w upały apetytu moje psy nie mają :mad: Żarcie stoi a potem idzie na kompost, a jak już podśmierdnie, to dopiero zaczynają rozgrzebywać i wyjadać :mad:
-
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Czarodziejka replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moje przed burzą też dziwaczeją.... Szkoda małej, żeby znów jej wykryli jakieś paskudztwo. Buziaczki dla stadka... -
***Karat***on nie ma już czasu czekać, 4 lata wystarczą !!! Ma dom!
Czarodziejka replied to katya's topic in Już w nowym domu
Kiepsko piesku, nikt cię nie chce.... -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Czarodziejka replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zuziu, uszyj jej stylowy namordnik i zapowiedz, że jak tylko zrobi minę do kota, do go jej nałożysz ;) Na szydełku możesz wydziergać.....szybko pójdzie i nie tak szybko się spruje... -
Linssi - dziękuję!!!!!:loveu: Dziś jest ciepło, więc go znów wykąpię. Na zabieg trzeba Rexa przygotować i nie może być za gorąco, bo będzie pod narkozą. Przed samym zabiegiem musi dostać do ucha specjalny antybiotyk, który już kupiłam - Otisan. Najpierw jednak muszę wyleczyć mu skórę. Rany się wciąż paprzą, bo je wygryza, a jak nie on to Foczka mu myje. Założyłabym mu kołnierz, bo oczywiście mam na wyposażeniu, ale na szyi ma też ranę. Mała, ale się paprze. Dexapocort zużywam w ilościach hurtowych, bo aerozolek starcza na kilka dni przy kilkakrotnym dziennym spryskiwaniu. Dziś znów pod wieczór będę w aptece. Łapa opuchnięta, ale nie jest to groźne dla jego zdrowia. Może jedynie nieco uciążliwe. Podaję co jakiś czas Aspicam, bo po 5 dniach trzeba ten lek na jakiś czas znowu odstawić.
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Czarodziejka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Super! Kobiety walczycie jak lwice z tymi krzaczorami. A już drzewiej mądrzy ludzie wiedzieli że tylko kobiety na traktory :D -
Ależ piękny ten kaukazowaty misio :( I oczy smutne :(
-
Na Morieee i jej fundację zawsze mogę liczyć. W kwietniu dostałam 45 kg Chappi. Nie płaczę i nie stukam wciąż do nich, bo znam sytuację. Rex zawsze daje radę przez jesień i zimę. Koszmar zaczyna się wiosną i trwa przez całę lato - puchną łapy, w dodatku skóra i uszy. Dlatego teraz mam z nim najwięcej roboty. Linssi - preparat nazywa się Hexoderm, do kupienia w lecznicach i dobrze zaopatrzonych sklepach zoologicznych. Kosztuje 25 zł. Żebyście widziały Miśka i Focz - nic dodać, a wiele możnaby ująć, bo wypasione i błyszczące. Rex biedak jak tylko zacznie pięknie wyglądać to zaraz łapie jakieś paskudztwo i wygląda beznadziejnie. Tylko on je 2 x dziennie, bo Misiek nie potrzebuje, a Focz owszem chętnie, ale wkrótce mi pęknie, więc nie ma mowy. Tylko on dostaje codziennie 2 surowe jaja i wcale nie błyszczy jak trzeba. Codziennie łyka 7 tabletek - preparaty witaminiowe na skórę i stawy. Myślę, że gdyby nie łykał byłoby gorzej. Zresztą...kiedy się cofniecie rok w tył na tym wątku to wszystko, co teraz piszę to powtórka z rozrywki. Poza tym jest zadowolony i kochany. Uszy czyszczę. Raczej jedno, bo drugie o dziwo rzeczywiście przyschło, więc tylko profilaktycznie je przemywam. W drugim gnój i smród, ale pod kontrolą. Dzięki Karinie i Przyjaciel Koni za comiesięczne wsparcie, bo ne dałabym rady :loveu: Jeśli chodzi o skórę Rexa, to Julka zawsze prowadzała go trzymając za obrożę. Któregoś razu pokazała mi, że Rex ma bóla pod obrożą, a to odcisk od obroży. Moje dziecko ma 5 lat i raczej nigdy go nie ciągnie na siłę, bo Rex idzie za nią jak w transie bez dyskusji i bez szarpania. Po prostu taką ma bardzo delikatną skórę na wiosnę. Obrożę zdjęłam, prysnęłam DaxapolcortemN i zaschło, ale kiedy go czesałam znów rozdrapałam :roll: Bardzo jest delikatny.
-
Linssi - wg weta jedyną szansą na ulżenie w cierpirniach związanych z uszami jest zabieg chirurgiczny - nacięcia pod uszami przez które to nacięcia będzie dopływało powietrze. Zabieg będzie kosztował ok. 350 zł Tymczasem mamy problem ze skórą. Jest zimno i nie mogę go kąpać :( Rozlizuje sobie rany, psikam je, zasuszam, robią się następne a w miejscu starych łyse placki. Jeden preparat na skórę do kąpieli - Hexoderm starcza na 4 razy, a trzeba go kąpać 3 razy w tygodniu. Posiwiał biedak, zdziadział, a domu jak nie było tak nie ma...
-
Ja sobie nie wyobrażam domu bez staroci ;) Kocicza jedna jest wysterylizowana, a druga skończyła właśnie rok i też muszę się za nią wziąć. Przyjacielu Koni - zabieg jak najbardziej, tylko kasę trzeba żebrać. Na pewno dostanę wsparcie od Niechcianych i Zapomnianych, ale wypada zacząć żebrać na własny rachunek - Rexa czyli, bo fundacja ma dużo podopiecznych.
-
Chociaż jej się udało :)