Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Irysku, wiesz dlaczego zamknięty został bazarek z torebkami i wiesz, że nie z woli moderatorów tylko na WNIOSEK osób, które zarządały potwierdzenia wiarygodności, że pieniądze idą, gdzie mają iść i że idzie ich tam odpowiednia ilość. Umówiłyśmy się, że najszybciej jak to możliwe dostarczysz nam rozliczenie, żebyśmy byli pewni, że wszystko jest jednak ok. Czas mijał, a rozliczenia nie było, pojawiły się natomiast nowe bazarki przez ciebie wystawione. Zostały zamnknięte - rzecz jasna i nie wymagająca dodatkowej argumentacji. Przed chwilą otrzymałam TO rozliczenie i już jest na moderacji, więc bądź troszkę bardziej cierpliwa. Bierz przykład z nas ;)
  2. Witaj Przyjacielu Koni, pewnie bardzo opalony :evil_lol: Rex o zabiegu nie wie nic i żyje sobie jak może najlepiej. Miałam ostatnio trochę robót wokół domu - pracowały koparki i spychacz, więc nigdzie nie byliśmy. Dziś wszystko zakończone i opite :diabloti: Upały były straszliwe - mieliśmy tu na wsiach klęskę suszy ogłoszoną przez władze zresztą ;) Przed zabiegiem muszę jeszcze skonsultować problem skórny, czy można robić uszy przy tych otwierających się ranach. Pieniędzy na razie nie trzeba, medykamenty też jeszcze mam. Zdjęć nie mogę załadować, bo Image Shack się zawiesza, więc potem. Z Rexem do lecznicy planuję jechać do końca tego tygodnia.
  3. Mam zdjęcia - jutro wkleję. Rany zaschły, ale najgorsze - te w pachwinach wciąż się otwierają... Będę chciała jak najszybciej jechać z nim do lecznicy. Potrzebna tylko kąpiel, żeby tak nie śmierdział ;) A poza tym kochany jest.
  4. Ale śliczniutka i taka mądra :) Chuda, ale nadrobi - za tę wierność do końca życia swego pana rodzinka ją na pewno bardzo pokocha.
  5. Katya, ty to chyba i jajko potrafisz ze skutkiem wysiedzieć :D Śliczna sronia - uczysz ją latać, czy sama daje radę?
  6. Rex ma najczulsze miejsca na hot spooty w pachwinach tylnych łap... Chcę go zabrać do lecznicy, żeby został obejrzany przed operacją i jeśli to możliwe, żeby ustalić termin.
  7. Ja też czekam, aż mi siostra kabel znajdzie :mad:
  8. Dzięki Natalio, doszło - 3 flaszki. Rex ma już w większości same strupy, bo regularnie go pryskam. Myślę, że teraz można go już wykąpać - wcześniej ze względu na rany obawiałam się kontaktu z szamponem/Hexodermem. To są ZuziuM tzw hot spooty/gorące rany. Pozostałość po niedoleczonym świerzbie i nurzeńcu. Rex ma bardzo wrażliwą skórę, wystarczy, że gdzieś zahaczy, a już się skóra otwiera... Jedno ucho już od jakiegoś czasu nie wymaga mojej interwencji, przeczyszczam je profilaktycznie co jakiś czas, ale jest suche i nie śmierdzi, natomiast drugie czyszczę najczęściej jak mogę. Liczę na to, że po operacji będzie można je gębiej wyczyścic. Jeśli Rex ma do końca życia mieć z tym uchem przes*ane, to niech jest chociaż możliwość dojścia do samego dna. Żeby czyścić oczywiście. Teraz są upały, ale myślę, że można powoli myśleć o terminie operacji. Skóra opanowana, niech jeszcze się ten stan utrzyma...
  9. Malutkie i mało wydajne, ostatnio jeden pojemniczek mam na 2 razy tylko... Na szczęście skórka się goi, nie dopuszczam do powiększania ran, ale niestety - całe życie może się to powtarzać...:(
  10. Muzealnym zabytkiem to jest mój 25 letni Misio - sama nie wiem, jak ja się przyznam do jego wieku, kiedy dożyje następnego roku :) Jest już tak głuchy, że mogę się drzeć przy nim na całe gardło Misieeeeeek!!!, a on spokojnie liże łapę, ślepiutki...:( Coś tam widzi, ale niewiele, kiedy wysiadam z samochodu wącha z daleka i uśmiecha się do mnie marszcząc pyszczkek pokazując żółte pniaczki, ale z papy nie śmierdzi - całe był dobrze życie karmiony. Ostatnio w oczku wyschła woda, a rośnie tam sitowie. Tz wykopał więc dziury - 0,5m/1m, żeby zobaczyć, czy woda będzie nachodzić, bo tam żyły wodne idą. Misiek chyba zapragnął się napić i źle ocenił odległość miedzy sobą, a lustrem wody i wpadł do dziury. Tak rozpaczliwie szczekał...Julka go usłyszała. Biedaczek stał do połowy w wodzie w wąskiej dziurze i cały się trząsł...:( Kiedy podeszłam, żeby go ratować odruchowo wąchał mój zapach - znam to ruszanie nochem - czy to aby na pewno wyzwolenie idzie po niego, czy zguba. Na szczęście uratowany i chyba zapomniał o tym incydencie - słodki przywilej starości ;)
  11. Dostałam ją wczoraj! 3 dexapolcorty! :) Dziękuję Linssi, jesteś niezawodna! Obiecuję fotki Rexa, wygląda już w miarę przyzwoicie ;)
  12. Dziękuję Linssi i lekarza też ucałuj ;)
  13. DexapolcortN potrzebny...
  14. A duże masz to łóżko, bo może jeszcze ci się uda coś przytulić ;)
  15. Bardzo proszę, jeśli możecie. DZiś Rexa troszkę wyczesałam, ale nie mogę za bardzo, bo pęka mu skóra. Pryskałam Neomycyną. Rany się ładnie zasuszają, ale powstają nowe...:(
  16. Linssi - tak zakładam, że wyniesie ok 150 zł. Dexapolcort wykorzystany - szybko poszło, bo to maleńkie opakowanie, więc pozostała neomycyna tylko, ale efekty są słabsze. Widać gołym okiem. Naszczęście skórka Rexowa po tych 2 dozowniczkach wygląda zdecydowanie lepiej, pięknie się goi i o ile znów się gdzieś nie spaprze, to będzie ok.
  17. Otrzymałam paczuszkę! Wielkie dzięki, bardzo już potrzebowałam, bo rany się rozłażą. Na pierwszy ogień wzięłam Neomycynę. Wczoraj w nocy przed snem przemyłam Rexowi ucho, bo strasznie mu śmierdziało - duchota i upały robią swoje. Linssi - pomoc fifnansowa przyda się bardzo po operacji. Zabieg finansuje Fundacja NiZ, a apelujemy o pomoc pooperacyjną - na pewno Rex będzie na antybiotykach i trzeba będzie jeździć z nim na konsultacje. Dzięki, że jesteś przy nas, jak zawsze słowna i szczodra :)
×
×
  • Create New...