Meganko zaglądam tu czasem, nie zawsze mogę (w weekendy nie korzystam z kompa, kiedyś oczy muszą odpocząć:) ). Bardzo się cieszę, że z kuleczką lepiej (pomimo opuchlizny) i że będzie miał dobry dom.
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia Kubusiowi.