Z pobytem w mieszkaniu obawiam się tylko tego gdy po urlopie będzie musiała, niestety, zostawać w domku (byłoby jej z pewnością trochę smutno). W czasie urlopu (wzięlibyśmy urlop jakby pojawiła się w domu) byłaby do tego powoli przygotowywana, najpierw na 10 minut, 15..... i tak dalej. Smyczkę chyba znosiłaby dobrze, tak wnioskuję z lektury wątku. 15 lipca to o czywiście data orientacyjna. Można przesunąć kilka dni w jedną bądź drugą stronę.