W weekend udało się nam pójść na pierwsze wiosenne wyjście na tereny zielone:) Dodatkową atrakcją było to, że wybraliśmy się kawałek dalej, samochodem, a Saruśka uwielbia jazdę. Jak małpiszonek zobaczył, że bierzemy aparat (niezawosny znak długiego spaceru) to zaczęło się dzikie bieganie po naszym małym mieszkaniu:) Powędrowaliśmy sobie po parku i Saruśka wróciła zmęczona ale pycho miała bardzo szczęśliwe. Poniżej kilka zdjęć.
[IMG]http://img267.imageshack.us/img267/9642/p1020262a.jpg[/IMG]
[IMG]http://img27.imageshack.us/img27/9120/p1020264a.jpg[/IMG]
[IMG]http://img543.imageshack.us/img543/8951/p1020265d.jpg[/IMG]
A za chwilkę musimy zakropić suczydło Frontline'm i znów będzie stres.