Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    73284
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    341

Everything posted by Radek

  1. Tyle psich wspomnień. Napisałaś o suni z instynktem opiekuńczym. Przypomniało mi to naszą Norcię. Nora doskonale wyczuwała moje samopoczucie. Zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Gdy Norcia była z nami chorowałem na wrzody żołądka i czasem dokuczały mi mocno. Norcia wyczuwała to doskonale. Przychodziła do mnie do łóżka, kładła delikatnie głowę na moim brzuchu i to pomagało. Ból zawsze przechodził. Z samopoczuciem psychicznym też potrafiła trafić w dziesiątkę. Kiedyś zdenerwował mnie telefon z pracy. Byłem zły jak osa. Norcia gdy tylko zobaczyła sytuację od razu przyniosła mi swoją zabawkę. Tak mnie to rozczuliło, że cała złość sobie poszła. Nawet teraz gdy to piszę to oczy robią się wilgotne. Sarunia nie miała takiego daru, za to uwielbiała się przytulać, Kładła się obok mnie (na przykład gdy czytałem) i wywalała brzuszysko do głaskania. Gdy nie czuła mojej ręki zaczynała jej szukać. Szybko się nauczyła, że kiedy czytam ręka co pewien czas wędruje do przewracania stron i wtedy czekała grzecznie na powrót do głaskania po brzuszku. Psy to wyjątkowe stworzenia. Szkoda tylko, że są z nami tak krótko:( Wszystkiego dobrego Szajbus.
  2. Dziękujemy za życzenia:)
  3. Gajula dotarła do nas równo rok temu. Nie wiemy kiedy Gaja się urodziła, w związku z tym urządziliśmy jej urodziny dzisiaj, w rocznicę przybycia do nas:) Jak przystało na urodziny dzień nie był zwyczajny i były prezenty. Najpierw Gajula pojechała na pierwszy dzień kolejnego szkolenia do psiej szkoły, do której chodziła wcześniej. Psinka bardzo lubi tam jeździć. Później dostała prezent w postaci królika-pluszaka i dodatkowo kawałek psiej czekolady. Z psią czekoladą było śmiesznie bo początkowo Gajulec nie wiedział co z czekoladą zrobić. Zabrała ją do pyszczydła, zaniosła kawałek dalej i zaczęła wąchać i oglądać, a dopiero później zdecydowała się spróbować :sabber: Okazało się, że psia czekoladka jest smaczna. Królik-pluszak też przypadł psince do gustu. Od razu zaczęła się nim bawić. Niestety zdjęcie nie jest zbyt ostre, bo Gajula to psina, która nie potrafi chwili wytrzymać w bezruchu :shiny:
  4. Bardzo bym chciał żeby się czarnulkom udało.
  5. Napisałaś o zamglonym obrazie, a we wtorek miałem sytuację, gdy obraz wrócił żywy, nie zamglony. Wystarczyło odwiedzenie miejsca, gdzie lata temu (na pewno ponad 10) przyjechaliśmy z Norcią coś załatwić (żadne psie sprawy, ot jedziemy coś załatwić, a zwierz z nami). Obraz pojawił się jak fotografia. Nie pamiętam co było wcześniej, co później. Przypomniało mi się ucieszone pyszczydło Norci na tylnym siedzeniu. Tak to pamięć płata nam figle.
  6. Dogo ostatnio działać nie chciało:( We wtorek byłem na Walicowie, gdzie miałem sprawy do załatwienia. Gdy minąłem Krochmalną w stronę Chłodnej spojrzałem na tamtejszy parking i przed oczami stanął mi obrazek, gdy wiele lat temu pojechaliśmy tam w jakiejś sprawie z Asią. Oczywiście Norcia jechała z nami (tak nam do dziś zostało, że wszędzie gdzie się da zabieramy psisko). Nie pamiętam już jaka to wtedy była sprawa, pamiętam jedynie obraz parkowania, a z tyłu wielkie zadowolone oczyska i maksymalnie postawione owczarkowe uszy. Takie to dziwne, że gdzieś w naszej pamięci siedzą takie "fotografie".
  7. Może aż tak spokojny pies to przesada, ale czasem przydałoby się żeby i Gaja potrafiła chwilkę w spokoju posiedzieć;) Chociaż teraz Gaja śpi spokojnie obok mnie, a to dlatego że wpadłem ostatnio na fajny pomysł. Gajulec bardzo lubi wędrować w okolicach mojej mamy. W związku z tym w dni, gdy mam trochę więcej czasu zabieram tam psinkę samochodem żeby powędrować długo. Po powrocie trzeba swoje odespać;)
  8. A może ktoś wypatrzy czarnulki na Morusku? http://www.morusek.pl/ogloszenie/210832/Dwa-ciala-jedno-serce/ (do 23 grudnia)
  9. Norasku kochany, dzisiaj pojechałem z naszą małą mordką do mamy i powędrowałem z psinką naszymi ścieżkami. Nasza mała mordka też uwielbia tam spacerować. Wspaniale nam się wędrowało. W myślach wracały nasze wspólne wyjścia, ale nie były to wspomnienia smutne tylko bardzo ciepłe i pogodne pomimo listopadowej pogody.
  10. A może nadmiar psiej energii w domu :megagrin: To prawda, Gajula wie co wolno, a czego nie, ale i tak emocje nie mieszczą się w tym małym ciałku i wychodzą zachowania powiedzmy umiarkowanie pożądane :evil_lol: Za to ogrom uczucia wszystko wynagradza.
  11. Nadzieja na domek dla czarnulek z Uciechowa chyba coraz mniejsza, bo sunie coraz starsze:( Ale mimo wszystko wznawiam http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Wspaniale-sunie-id37639.html (do 2 grudnia) http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/34645/wspaniale-o-wielkim-sercu/ (do 2 grudnia)
  12. Oj nie wiem. A co będzie jak z nadmiaru psich emocji trafię do szpitala dla nerwowo chorych, kto się będzie zwierzami zajmował:)
  13. Bardzo bym chciał żeby czarnulki znalazły wspaniałych ludzi.
  14. Bardzo dziękuję za wieści od Buni. Smutno, że Bunia niedomaga:( Mam nadzieję, że będzie jak najdłużej z Wami, dobrze że ma opiekę, głaskanie i miłość.
  15. Chyba jeden wulkan energii w domu wystarczy :laugh2_2:
  16. Psinka faktycznie na zdjęciach podobna do naszej małej mordki :iloveyou:
  17. Na bazarek zajrzałem, ale sprzedawany przedmiot ciut za duży jak na nasz metraż;) Za to wkleję kolejne zdjęcie Gajulca. Gajula wie, że nie bardzo wolno jej szczekać na balkonie, ale czasem jest to silniejsze od niej. W poniedziałek Gaja siedziała sobie na balkonie i musiała zobaczyć jakiegoś psa, bo szczeknęła i od razu zorientowała się, że tak się nie robi:) Po jednym szczeknięciu przybiegła do mnie, wskoczyła na sofę (co widać na zdjęciu) i siedziała patrząc w stronę balkonu (delikatnie burcząc). Taka to ta nasza Gaja.
  18. Na stronie Uciechowa nie ma nowych informacji. Na wszelki wypadek wznowiłem ogłoszenie na Gumtree http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/dzierzoniow/dwie-zupelnie-wyjatkowe-sunie-373659077
  19. Czasem to aż za bardzo emocjonalną :laugh2_2: Dziękujemy za całuski dla Gajulca.
  20. Rajko, pamiętam o starym owczarku...
  21. Dziś byłem u taty i widziałem się z Helgunią. Staruszka już z niej. Trzymaj Norasku łapinki, żeby jak najdłużej cieszyła nas swoją obecnością. To taka kochana sunia.
  22. Dzisiaj naszedł mnie taki nastrój jak w Twoim wpisie z 1 listopada, pewnie przez wieczorną mgłę. Generalnie lubię gdy jest mgła, ale dzisiaj jakoś mnie smutno nastroiła.
  23. Norasku, dzisiaj gdy wędrowałem z małą mordką ogarnęły mnie wspomnienia. Było już po zmierzchu, lekka mgła i przed oczami stanęły mi nasze spacerki, spacerki z Saruśką. Tyle wspomnień...
  24. Gajula jest wyjątkowo gościnnym psiakiem. Bardzo lubi gdy przychodzą do nas goście. Dziś odwiedzili nas Asi rodzice i Gaja na ich widok oszalała :jumpie: Zaczęła biegać po mieszkaniu z ogromną prędkością i głośnym szczekaniem ogłaszała swoją radość. A później standardowe psie zachowanie, czyli próba wysępienia czegoś smacznego. Najciekawsze było po wyjściu gości, ponieważ Gajula położyła się w przedpokoju i widać było że tęskni (pewnie za Asi mamą, za którą przepada).
  25. Postaramy się (z Gajulą oczywiście) o kolejne pozytywne wzruszenia.
×
×
  • Create New...