Oczywistym jest, że rowery są straszne. Spytajcie mojej małej mordki;)
Przypomina tym zachowaniem moją poprzednią sunię, Saruśkę. Przez pierwsze tygodnie u nas zupełnie nie chciała chodzić. Załatwiała co trzeba i migusiem do domku, sprawdzić, czy jest jej posłanko.