Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    73391
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    343

Everything posted by Radek

  1. Norasku kochany, w poniedziałek wróciliśmy z Podlasia. Wypoczynek w moim ukochanym miejscu był wspaniały, dużo wędrowaliśmy z małą mordką. Wiele radości, ale też i smutki, bo byliśmy w miejscu, gdzie byliśmy na ostatnim urlopie z Saruśką, a bardzo niedaleko okolic, gdzie zwykle wypoczywaliśmy. Byliśmy i w naszych miejscach. Trochę się zmieniło, ale cały czas wspomnienia są tam obecne. Czuwaj, proszę, nad małą mordką.
  2. I tak niepostrzeżenie zrobiła nam się kolejna strona na wątku;) W sobotę mieliśmy deszczowy dzień. Popijałem herbatę z cytryną, a Gajulka relaksowała się na kolanach. Niezależnie od warunków atmosferycznych wieczór to pora na relaks. W poniedziałek, niestety, nadszedł czas powrotu. Gaja szybko zorientowała się, o co chodzi i siedziała na schodach (pewnie pilnowała żeby o niej nie zapomnieć;) Po powrocie do domu Gajulec zaległ. Myśleliśmy, że regeneracja potrwa długo ale... Dzisiaj zawieźliśmy Gajulę na dalszy ciąg wypoczynku (będzie na działce z mamą Lepszej Połowy) i okazało się, że zamiast spać mała mordka zaraz pobiegła zwiedzać posiadłość, a później wzięła swoje poroże i zaczęła obgryzać na ogródku:) Przez kilka najbliższych dni będziemy bez Gajulca, nie wiem jak to zniosę?
  3. Po bliższym kontakcie z Bugiem sierść małej mordki wyglądała jak u wydry;) a po wędrówkach Gajka domagała się karmienia (czy tak wygląda żebractwo?) Tarzanie się można realizować nie tylko na piasku:) Oprócz tarzania, atrakcją była też obserwacja ptaków (szczekanie na ptaki było częścią programu) W czwartek dotarła do nas Lepsza Połowa i można było się po kąpieli wpatrywać w pańcię;)
  4. Oprócz tarzania dobrze było chwilkę odpocząć, a wieczorem czas na zasłużony odpoczynek:) Kolejny dzień, rzecz jasna, przynosił kolejne wędrówki, a tak Gajula dawała znać, że czas wyjść z domku na kolejne wędrówki. Można było, na przykład, wybrać się nad Bug
  5. Już jest:) Przyjechałem z Gajulą na Podlasie w poniedziałek, niedługo po południu. Od razu po rozpakowaniu się powędrowaliśmy na spacer w jedno z ulubionych miejsc. Po spacerze była chwilka odpoczynku w cieniu i można było obserwować bociany:) Obserwacja bywa męcząca, więc trzeba było odpocząć. Oprócz wędrówek, najlepszą rozrywką dla Gajulca było tarzanie się w piasku.
  6. Numer konta mam. jak tylko przyjdzie wynagrodzenie, zrobię przelew. Mam nadzieję, że będzie lepiej.
  7. Wypoczynek, wypoczynek i po wypoczynku. Dziś wróciliśmy z małym głupolkiem z Podlasia. Mała mordka padnięta po wrażeniach. Pora już późna, więc dokumentację fotograficzną wrzucę jutro;)
  8. Te obawy to chyba stały element naszego psiolubnego życia. Nie jest wcale łatwo oswoić się z tym.
  9. Mogę się podpisać oburącz pod Twoimi słowami. Takie dni zostają w pamięci na zawsze. Nie lubię, gdy wracają, ale te wspomnienia to też element naszego życia.
  10. Dobrze, że dziadeczki już pod dobrą opieką.
  11. Grześ nie przestaje zadziwiać:)
  12. Jak dla kogoś problemem jest odległość, to lepiej że nie był Grzesiem zainteresowany.
  13. Najważniejsze, że u Gucia dobrze, a czyszczenie noska? Ot, mała niedogodność dla komfortu życia.
  14. Mam nadzieję, że i dla Pyśka się zbiorą deklaracje.
  15. Bałem się zajrzeć. Teraz czytam i nie jestem w stanie powstrzymać łez. Trzymaj się kochany Guciu i kichaj na wszystko.
  16. Na pewno, przynajmniej na początku, przyda się dla Mimi dobre zabezpieczenie. Podwójna smycz? Szelki i obróżka? [edit] Pisałem, zanim przeczytałem o terenach do spacerów. Miałem na myśli miejski gwar.
  17. Trzymaj się Guciu. Zaciskam kciuki z całych sił żeby udało się pomóc.
  18. Łatwo się przyzwyczaić do dobrego:)
×
×
  • Create New...