Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    72237
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    303

Everything posted by Radek

  1. Grześ na właściwym miejscu
  2. Bardzo się napracowała. Łapki były zmęczone również następnego dnia do wieczora Na zdjęciu Gajulka i tak wygląda na czystszą niż była w rzeczywistości. Dzisiejsze ważenie pokazało, że mała mordka nic nie schudła. Pomimo braku przysmaków. Może potrzeba więcej czasu?
  3. Łatwo nie jest. Jutro ważenie, więc zobaczymy czy drastyczne środki przynoszą efekty. Oby tak. W weekend skorzystaliśmy z przyjemnej pogody i pojechaliśmy na działkę. W sobotę zajmowałem się ogarnianiem działki, a Gajulka też znalazła sobie zajęcie. Najlepsze z możliwych, bo rozkopywanie kretowisk Po ciężkiej pracy wyglądała tak. Długie prace polowe zmęczyły Gajulca, podczas popołudniowej wyprawy konieczna była chwila odpoczynku. Podczas porannej wędrówki w niedzielę Gajka miała nastrój trochę filozoficzny i z uwagą obserwowała krzaki przy drodze (a może słuchała dźwięków stamtąd płynących?) Później wybraliśmy się na długi spacer wspólnie z Igusiem. Odległości były spore i odpoczywały dwa psiaki Czas na odpoczynek na łóżku też się znalazł.
  4. Dziękuję za pamięć. Nie tylko w dzisiejszym dniu. Bardzo brakuje pożegnanych przyjaciółek, dobrze że są z nami chociaż we wspomnieniach.
  5. Dzisiaj ta pamięć jest jeszcze silniejsza.
  6. Dzisiaj powędrowała deklaracja za listopad.
  7. Bardzo smutna wiadomość Mam nadzieję, że jednak jest to błędna diagnoza. Zaciskam kciuki za Miłeczka z całych sił. Dzisiaj przelałem deklarację za listopad.
  8. Jakie cudne zdjęcia. Dzisiaj poszła deklaracja za listopad.
  9. Na razie Asia kupiła dla Gajki przysmaki z suszonych warzyw. Mały kawałeczek można podrzucić do pyszczydła. Początkowo Gajulka zbyt chętna nie była, ale pomału się przekonuje.
  10. W drugą stronę idzie zdecydowanie łatwiej
  11. Pierwszych kilka dni odchudzania małej mordki za nami. Nie jest mi łatwo, bo Gajulka jest przyzwyczajona do smaczków. Gdy idę do lodówki (tam są kacze przysmaki), albo w miejsce gdzie są inne przysmaki, Gajka patrzy na mnie wielkimi oczami, a mi się serce kraje. Podobnie jest na spacerkach, bo zazwyczaj miałem saszetkę ze smakołykami. Na razie daję radę. A na dobry koniec weekendu fotka Gajulca wpatrzonego w Lepszą Połowę podczas weekendowych wędrówek
  12. Na dachowe to raczej bez szans wejść. Nawet kotu.
×
×
  • Create New...