-
Posts
72237 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
303
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Radek
-
Na szczęście na co dzień pojawiają się przeważnie te lepsze wspomnienia. I są cenne nawet, gdy czasem zaboli.
-
To prawda. Cały czas Saruśka żyje w naszej pamięci. To była wyjątkowa sunia. Mądra i bardzo dobra.
-
Norasku kochany, smutno mi dzisiaj. Osiem lat temu odeszła kochana Saruśka. Brakuje mi jej. Bolą takie rocznice. Opiekujcie się z góry małą mordką.
-
Dzisiaj od rana nie mogę przestać myśleć o kochanym małpiszonku. Smutny dzień dzisiaj, 8 lat temu kochana Saruśka odeszła.
-
klaus i enzo >>> Klaus nadal czeka na swojego człowieka... Enzo ma dom! <<<
Radek replied to Olena84's topic in Psy do adopcji
Dobrze zobaczyć filmiki. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki za rady. Na pewno się przydadzą. -
Tak, to może być już zmęczenie ciągłymi wizytami. W sumie już ponad cztery lata, jak Gajulka jest systematycznie w lecznicy.
-
Fantastyczny pomysł z trapem. A jeszcze bardziej cieszy nocne brykanie. Dużo zdrowia dla Zuzi i radości dla Was.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wyklucza, ale jak zostawić w domu psiaka bez zostawienia smaczka. Nawet takiego mniejszego niż centymetr. Tak, mamy zalecenia systematycznego ważenia Gajki. O tym, że liofilizowane są takie kaloryczne nie miałem pojęcia. Marchewki, ani innych warzyw Gajulka nie zje. Kiedyś kupiliśmy smaczki z batatów i te smakowały małej mordce. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gajka lubi wodę, ale raczej chodzi w wodzie niż pływa. W zaleceniach mamy regularne spacery i kontrolowany ruch. Wędruję z Gajką długo i pomalutku. Mamy, niestety, całkowity zakaz dodatkowych smakołyków. Dzisiaj Gajulka dostała, oprócz posiłku, dwie małe kosteczki liofilizowanego mięsa i kawałeczek (dosłownie) suszonej kaczki. Przy kaczce mało mi palca nie odgryzła -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Może Gajulka ma po prostu tendencję do nadwagi. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tak, mamy zalecenia odstawienia smakołyków i karma tylko dietetyczna. Będziemy jakoś musieli dać radę. -
Mała mordka musi schudnąć przynajmniej 2 kilo. To sporo, szczególnie, że Gajulka jest łakomym psiakiem, a ja mam za miękkie serce. Bardzo szkoda, bo psinka nie lubi wizyt w lecznicy.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gajulka jest łakoma, a ja nie potrafię jej odmówić. Nie będzie lekko. Dwa do trzech kilogramów. Nie jest to mało przy niedużym psiaku -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mamy mały problem z operacją. Dzisiaj Gajulka została zbadana, znamy już zakres operacji, ale niestety mała mordka jest za gruba. Pan doktor powiedział, że przy tej tuszy nie można przeprowadzić zabiegu. Teraz czeka nas odchudzanie Gajulca. Dla mnie raczej kiepsko, bo to oznacza znaczne ograniczenie przysmaków Dopiero jak Gajka osiągnie swoją normalną wagę, będziemy mogli naprawiać łapkę. Teraz Gajka leży na posłanku i dochodzi do siebie po narkozie. -
Gajka wróciła z lecznicy 15 minut temu. Niestety, nie udało się zrobić dziś operacji. Jest już ustalony zakres zabiegu, ale na chwilę obecną mała mordka jest za gruba. Pan doktor powiedział, że przy nadwadze nie można tego zabiegu przeprowadzić. Od dzisiaj musimy Gajulkę odchudzać. Aż mi się serce kraje, bo to oznacza znaczne ograniczenie smakołyków. Teraz psinka dochodzi do siebie po narkozie.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Radek replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Pora roku taka, że trzeba trochę ogarnąć na działce. Zajmowałem się grabieniem liści i przycinaniem gałęzi. Trochę mnie dziwiło, że Gajulec nie drze się na moje dzień dobry do sąsiadów, ani na przejeżdżające skutery, ale była na widoku więc nie niepokoiłem się. Powód ciszy stał się jasny, gdy wymieniałem worek na liście. Gajka wygrzebała trzy wielkie dziury i pilnowała ich, pewnie czekając na krety. Dziury były naprawdę imponujące. Bez problemu mieściła się głowa i szyja Gajulca Po zakończeniu robót ogrodowych miałem dodatkowe zajęcie z zakopywaniem dzieł małej mordki. We wtorek kolejne badania, tym razem przedoperacyjne, więc poprosimy o kciuki. -
Pewnie Zuzia faktycznie nadrobiła i już nie musi tyle jeść. Cały czas trzymam kciuki za Zuzię.
-
Bardzo, bardzo dziękuję. Za kciuki i za dobre słowo.