Jump to content
Dogomania

Karilka

Members
  • Posts

    6388
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Karilka

  1. Ok, ale jak tam sie coś wrzuca? Założyłam już tego facebooka ale jak tu coś napisać?
  2. Taak - u nas poszło 15kg w miesiąc i w tym miesiącu też tak będzie. Do tego moje dwa, w tym jeden, który też 15 spokojnie wciągnie nosem na miesiac, sznaucerek z delikatnym żołądkiem - tutaj tylko papki (kurak, ryż, gotowane warzywa zmielone w mixerze) do tego leki, suplementy.. Eh. Ona ma tak 43 - 45 w szyjce. Silna jest jak byk. Juz ślemy adres
  3. Anja - byłoby SUPER. Suka zjadła już 2 obroże dla takich znajd (jeszcze z akcji podaruj ściuchrańca - dla schroniska Tomaszowskiego m.in) zerwała łańcuszek (??? spawany metal???) w którym mój Dolce sie szkolił i zjadła dwie smycze za jednym zamachem i dupa jasna - chodzą dwa cielaki na jednej smyczy a to trudne bo ona leci do psa, zeby sie bawić a Dolce, żeby go zeżreć. Dom wariatów Kupiłam małej znowu 2kg Nutry Czerwonej (32zł) i taką karmę super premium z Rossmana (na prawde - skład ma bardzo ładny i jest bardzo smaczna a bez ulepszaczy) za 8.99 za 1,5kg, do tego 4 puszki po 3,99 - tak zeby robić jej sosik do karmy. Przydałby nam sie worek dobrej karmy ale ja nie mam tyle funduszy. Kąpiele boraksowe dały już efekt - Shila duzo mniej sie skubie, krosty schodzą i jest bardzo dobrze. Alergii nie ma - ostatecznie. Sprawdzone - je też karmę Brit Large Breed, którą dostaliśmy od wujka mentka i nic sie z nią nie dzieje.
  4. Świetny pomysł! Lord jak najbardziej do centrum miasta wśród ludzi sie nadaje - on sam zaczepia obcych do głaskania, co chyba same wiecie. Ekstra! Spacer i szukanie domu, zbieranie kasy w jednym. Boże, żeby sie udało i ktoś sie zainteresował... Ja tak trzy lata temu znalazłam dom suce na wystawie psów - świetni ludzie, zjeździli wszystkie schroniska w łódzkim i nie mogli znaleźć suni takiej jak chcieli - pojechali na wystawe i znaleźli moją Lady. Właśnie chodziła z chustka "szukam domu". Mieszka w wielkim domu z duużym ogrodem z kolegą yorkiem.
  5. [quote name='Szarotka']Podniose malenka. Niestety poki Henio i Lenka sie nie wadoptuja to trudno mi cos obiecywac. Karlika nie wiem czy Shila jest na f.b. Tam jest klub czarnego psa i mozna zrobic wydarzenie, zawsze cos ludzie pomoga.[/QUOTE] Nie - Shili nie ma tam.. [quote name='martik b']no to ja mam kilka fantów na bazarek które mogę podarować ale ktoś by musiał go wystawić, bo u mnie z czasem ciężko i się nie wyrabiam, z doskoku na dogo jestem :roll:[/QUOTE] Ja nie mam raczej neta na stałe także odpadam w tej kwesti. Suka po 2 kąpieli Boraksowej. Jest raczej dobrze. Za Perhydrol zaplacilam 26zł ( Apteka) spryskiwacz 6zl. Shila zjadla dzisiaj dwie smycze i swoją obrozę. Kolejną.
  6. Dziękujemy za miłe słowa - tak, my z kasą ciężko. Spróbowałam jeszcze raz z tym boschem + brit - suka nie wykazuje alergii. Nic takiego sie z nią nie dzieje czyli wcześniejsze zaburzenia były związane ze złapaniem grzyba a nie z uczuleniem. Nie jest to jednak najodpowiedniejsze żarło dla suńki ale nie mamy już kasy.. Przyszedł Boraks - pod koniec tygodnia zaczynamy jeśli zdobęde perhydrol (a zdobęde:) ) Co do bazarków - byłabym BAAAARDZO wdzięczna za kazdy grosz bo kasa nam sie już wykruszyła i dzięki temu, że mamy darowaną karme i witaminy - żyjemy;).
  7. [quote name='jotpeg']z Woli Rakowej pod Łodzią była Karilka.[/QUOTE] Melduję się na wątku. Rozmawiałam bodajże z gagatą. Jestem w szoku.. Rozumiem - jednorazowe otrucie psów... ale to dzieje sie już któryś raz z rzędu! Wet - siostro już 5 pies zginął u Ciebie z TEGO SAMEGO POWODU!
  8. Supergoga.. Dziękuję jeszcze raz...
  9. Atomówko kochana, czy przelałaś 50zł? Ja nie mam dostępu do internetu a konta użyczył Shilce mój brat. Dostaje informacje i pieniażki jak tylko coś wpłynie ale mam jedno 50zł "nie podpisane" - tzn nie wiem dokładnie od kogo jest ale Shila je dostala. Czy to to 50zł czy inna kwota? Tak, zamierzam suczce strzelić Immunoglobin (?) w poniedziałek. Mamy recepte. Potrzebujemy karmy i najlepiej nowego tego nagietka lub inny wspomagacz.
  10. Matko, 2000zł.. Trzepie po kieszeni. U mnie bida - ja nie moge wysupłać na karme dla tymczaski.. przepraszam, ale nie mogę pomóc... Lord do domu..
  11. Dziękujemy za te 20zł - jak dojdzie to uzupełnie na wątku. Perhydrol - powinnam znaleźć Poszukam. Dzięki!
  12. Nie chce nic mówić ale podobne objawy choroby (jak w 1 poscie) miał mój york, który chorował na serce. Miał też wode w płucach. To było jednak prawie 10 lat temu..
  13. [quote name='Anja2201']Jakie leki teraz sunia bierze ??[/QUOTE] Aktualnie dostaje duomox, pół tabletki 2xdziennie i olej z ogórecznika [quote name='2411magdalenka']przykro mi.. niestety nużeniec jest francowaty :( a może przemyślisz sprawę kąpieli w boraksie z wodą utleniona? wejdź na stronę Atosa [url]http://www.atos.ovh.org/[/url] on wygrał walkę z nużycą właśnie w ten sposób... konwencjonalne leczenie nużeńca pochłonęło tysiące złotych, a zadziałał właśnie boraks... spróbuję przesłać znowu parę zł... trzymaj się kobito![/QUOTE] Ok - dla mnie super. Kuracja advocate sie skończyła (dostała już 3 razy), obroża z amitrazą też niewiele daje - idziemy na to. W poniedziałek pojedziemy z tym koksem. Jeżeli możesz, mogłabyś nam wysłać to całe oprzyrządzenie ale nie wiem, czy przesyłka nie wyniesie drożej niż całe te specyfiki są warte. Może lepiej kupimy je u nas na miejscu. Shila drapie się wciąż i wygryza większe dziury w sierści. Jedyne co dobrego to tyle, że te place pod pachami jakby zaczeły porastać meszkiem ale nie wiem czy to nie pozostałości po dawnej sierści(?). Kochani, kto dorzuci sie do karmy i do tej kuracji Boraksowej? Kupiłam dzisiaj 3kg karmy ale taka ilość wystarcza nam na raptem kolejne 4 - 5 dni.
  14. Dziewczyna, Shila ma znowu wysiew Nużycy (! po 3 dawkach advocate i obrozy z amitrazą!) i ja nie wiem co robić.. Karma się już skończyła - kupiłam jej 2 kg Nutry Czerwonej i oprócz bąków to nic sie nie dzieje. Fakt, faktem, ze sunia dostala zastrzyki, jest na Duomoxie (0,5tabletki 2 razy dziennie) i ciągle sie DRAPIE! Wybryza nowe dziury na ciele a to zarastaćnie ma zamiaru! Kupilam jej też olej z ogórecznika w kapsułkach i dorzucam. Nagietek już sie skończył... Kasa sie kruszy i nie wiem co robić... Brita skonsultowałam z wetką - odpada ze względu na ten tłuszcz z kuraka... takze znów brakuje nam sporo kasy na ten worek karmy.. Iwan ma prawdopodobnie nowotwór... ;(. Makabra.. Tyle co on sie nacierpi... Makabra..
  15. Lord w górę! Czy on jest w jakiejś gazecie?
  16. agata-air to dopisz do listy taste of the wild. Aktualnie nie mamy juz kasy na tego wolfsbuta bo on kosztuje 239zł jakoś a mamy 165zł. Za Brit Care miałybyśmy dać 105zł - wtedy mialybysmy jeszcze 60 na "wszelki".
  17. Jeżeli uważasz, ze Tina lepiej tam będzie pasowała - ja będe szczęśliwa jeśli ten pan okaże sie dobrym człowiekiem i pójdzie tam jakiś psiak od Was ;)
  18. [quote name='Yorkomanka']pan z ttb idzie w naszą stronę, sunia cieszy się do D więc pozwoliłam mu podejść, psy się obwąchały i wtedy pan suni : "chodź bo to bydle cię zje":lol:[/QUOTE] Też tak mówie jak idzie do nas york, odkąd ów pchła trenowala IPO na Dolcowym policzku ;)
  19. ja jestem ciekawa czy te kolce to wkrety - poszukuje takich od ..hohoho, ale podobno nie produkuja już takich - sa tylko wbijane.
  20. [quote name='Marylin']Ja Lorda nie znam ale to raczej wg mnie niezbyt "stajenny" pies. Raczej domowy... Niemniej jednak trzymam kciukasy ogromnie aby jakaś fundacyjna psina miała nowy, cudny domek z atrakcjami.[/QUOTE] To pies, który tułał się przynajmniej rok (mam informacje z innego osiedla i widzialam ZDJĘCIA LORDA z przed roku!), kocha ludzi Lord ma problemy z innymi psami? Co sie stało? U mnie nie było problemu a tata go puszczał z innymi psami w parku i NIE BYŁO ŻADNEGO PROBLEMU. Raz doskoczyl do niego duży kundel i zaczął go gwalcić(?!). Lord dopiero po jakims czasie zaczal warczeć i dziabnął tamtego ale to nie byl jakis napad agresji. Tak samo było kiedy prowadzilam dwa psy. Dolar i Lord - Lord położył łape na karku Dolara (bardziej w geście dotyczacym zabawy niż dominacji) - mój Dolar skoczyl i przewrócił biednego słabego Lorda, który wyszczerzył sie i capał ale byl posluszny nawet wtedy, mimo, że zostal zaatakowany i na komende był spokój (przynajmniej z jego strony). Zauważyłam, że inne psy żywią nienawiść do Lorda. Nie wiem czemu ale widocznie pusi czymś emanować ale sam Lord - NIE.
  21. Ja polecam Whippeta, cavaliera, pekińczyka, chichuahua, york lub charcik włoski i polecam nauke załatwiania potrzeb w kuwecie ;) Paulix moje psy zostają 10 godzin same i nic im sie nie dzieje.
  22. Nie w ten sposób - po prostu nie pracować tam, gdzie chodza glupi ludzie. To cecha idiotów i do tego trzeba sie przyzwyczaić bo walczyc nie ma po co (tak jak pisalam - walka z wiatrakami). Gdyby było jak mówisz - zlapalabym swojego za obroże i poprosila o zabranie psa. Jak byloby bezskuteczne(np. brak wlasciciela) poszlabym gdzie indziej i juz nie trenowala w tym miejscu (biorąc pod uwage innego psa niż mój - mojemu nie robi to róznicy, czy ktoś na niego szczeka, capie czy inaczej sie produkuje)
  23. [quote name='Paulix']Wielokrotnie wyżej pojawiał się śmieszny argument w stylu "nie ma pieniędzy". Natychmiast skojarzyła mi się bardzo popularne sytuacje: "Żyjemy z zasiłku, w jednym pokoju, zimą nie ma czym ogrzewać mieszkania... ale mamy ośmioro dzieci" "Nie mamy na chleb, nie mamy na ubrania... ale na wódkę mamy" Chyba każdy wie, jak można to odnieść do psów i ich właścicieli... Patologia?[/QUOTE] Chcesz? Z przyjemnocią oddam Ci "moje" dwa/trzy psy. Nikt ich nie chce od jakiegoś dobrego czasu ;). Co do pedigree- ja nic złego nie widzialam u moich psów po tym, tak samo u kota po whiskasie, więc nie widzę przeszkód, zeby stosować jako wypełniacz (np. mix z jakimś super extra premium). Tak swojego czasu robilam z karmą "Winner" z Lidla. Efekt ten sam. Wyżywi psa, nie zaszkodzi a ta druga zrobi swoje.
  24. Oj, ja będe składała zamówienie masowe u kochanej cioteczki taks, bo wszystkie obroże i smycze "wyszły" mi z bezdomniakami (jak nie zdążyły to pomogła im niszczycielska Shilka z podpisu - przerobiła już trzecią na drobny mak.):diabloti:. Nie mam w co ubierać nowych - zostały mi same małe obróżki i drobne smyczki a tu co chwile jakaś "krowa" sie znajdzie:roll::oops:.
  25. Eh.. No cisza jak nie wiem ale teraz już tylko jest okres rekonwalescencji;). Bardzo sie cieszę, ze udało nam sie zdobyć rozgłos kiedy nam był potrzebny - w trakcie zaognienia choroby i złego stanu. Teraz tylko czekamy aż mała "odrośnie" i czekamy na domek. Dzisiaj jedziemy z moim Iwanem pokazać sie p. Ewie - bardzo go boli nadal, mimo, ze dostaje antybiotyki i rozdzielam mu jedzonko na 3 razy... Średnio chce jeść i bardzo sie męczy. Obawiam się, ze to jednak moze być nowotwór, mimo, ze nic na USG nie było widać... :( Zrobił sie jeszcze bardziej nerwowy jak nie siedzi mi na kolanach... Od rana obudziło mnie jego warczenie na znajomą mojej mamy, bo przeszła obok niego. Dostał ataku histerycznej agresji. Jest z nim źle. Zabiore też Dolca żeby mu zastrzyk zrobiła z tego Biocanu bo sama nie dam rady. Ktoś musi go trzymać a ktoś kłuć.
×
×
  • Create New...