-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Karilka
-
o matko i córko i nadal nie rozumiesz. Dostosowywać w sensie - wybaczać ludziom głupote, przewidywać ich glupote i chodzi tu o[U] prace.[/U] Nie wiem czy Ty pracujesz z psem sportowo ale tu chodzi właśnie o ten typ pracy, podczas której pies ma być w 100% skupiony i wykonywać polecenia lub uczyć sie czegoś nowego. Ja sie nie spotkałam, zeby jakiś pies agresywny, bez kagańca szedł sobie chodnikiem bez kontroli i zaatakował któregoś z moich ale w takiej sytuacji na pewno ten właściciel bardzo żałowałby tego co zrobił
-
Nie pracuje w takim miejscu gdzie mógłby nas zaatakować inny pies. Nie miałam nigdy takiej sytuacji, może dlatego, ze mam dobermana i ludzie raczaj pilnuja swoich psów
-
To ja mówie o samym momencie pracy a to co innego...
-
A ja swoje zakagańczylam i zamknelam w pokoju! Ha! Cwaniactwo! Tu wygrywa człowiek nad psem - dzieki takiemu wynalazkowi jak KAGANIEC (Dzięki Ci Panie!)
-
No bo każdy producent ma wyobrażenie o dobku jako o sarence - a to już dawno sie zmieniło. Sunia powinna wejść w takie coś ale typowy pies - średnio. Może tak na styk
-
Żeby piłki nie zeżarł!
-
[quote name='Amber']No właśnie, a przecież on nie ma wcale długiej kufy jak na dobka. Producent chyba nie wie, że trochę się zmieniło w wyglądzie dobermana od lat 90 kiedy przypominały one wychudzone dalmatyńczyki ;). Najwyżej poluzuje mu później ten pasek oczko mniej i tyle.[/QUOTE] Urośnie mu wszerz ryjko, urośnie.
-
Gops;). Mój sarenkowaty Dolar ma 88-90cm. Dorosły samiec ma tak od 100 i wyżej spokojnie. Lastnh od kogo masz maluszka? ;)
-
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Tak, on by miał tam bardzo dobrze, jeśli właściciel jest w porządku. To taki typowy pies WSZYSTKICH, także nie obraziłby sie jakby było grono ludzi wokół niego, którzy by go lubili (a trudno jest Lorda nie lubić) -
Świat oszalał - szczenie berneńczyka na ulicy...
-
No ja sie już zdążyłam do Kraksy przyzwyczaić i jej wyczynów, myślę, że Ulv także [CENTER]:iloveyou: [/CENTER] [CENTER][COLOR=navy][B]Hit jaki dotąd usłyszałam (od mrówy23 bodajże):[/B] [/COLOR][/CENTER] [COLOR=navy] [/COLOR][CENTER][COLOR=navy] "Wchodzę do domu, smród straszliwy, zamykam drzwi wejściowe, patrze... :shocked!: a tu kibel stoi w przedpokoju.." [/COLOR][/CENTER] [COLOR=navy] Psy przegryzły jej rure od kibla i wystawily porcelanke pod drzwi!:mdleje: [/COLOR] Takie to to to bym...:snipersm:
-
Nie,Paulix. Musisz sie dostosować do ICH GŁUPOTY, nie do żadnego prawa. Walka z takimi ludźmi jest jak z wiatrakami - pies dla ludzi, na ogół nie ma większej wartości i z tym TRZEBA SIE LICZYĆ. Jednych "przeszkolisz" i będą zapinali psa na smycz na sam Twój widok a przyjdą inni i nie będą zwracali uwagi a do tego wyjdzie na to, że srasz do wlasnego gniazda bo wszelcy psiarze beda uciekali od Ciebie na druga strone parku. Szkolenie psa (zwłaszcza takiego, który nie wygląda jak Szarik albo Cywil) to dla ludzi jedno wielkie Tabu i wielka zagadka. Co do takiego upierdliwego przypadku, o którym piszesz w pierwszej części swojego postu - ja bym zapiela swojego na smycz i poprosila o odwolanie tego upierdliwego "bo mój piesek sie uczy". Mój pies sam wytrenowal takie burki i doskonale wiedzą, ze nie warto gryźć w dupsko, kiedy on pracuje.
-
Widzisz, ja sobie wyobrażam, że go ugryzie. Dzieci nie zdają sobie sprawy, że pies to nie zabawka.. Dlatego rodzic musi być mądrzejszy od dziecka i od psa, razem wziętych;). Co do tego szkolenia stacjonarnego - nigdy nie oddałabym swojego psa na takie szkolenie.. Zwłaszcza do osoby, której nie znam i nie ufam.. Dla mnie to jakiś samozwaniec. Skoro karjo2 poleca a ja popieram a jesteśmy dwiema, przypadkowymi, nie znającymi sie osobami - ten szkoleniowiec musi być jednak lepszy od tego, o którym piszesz ;).
-
U mnie zostalo zjedzone plastikowe legowisko.
-
Da rade. Myślę, ze to działa w odwrotną strone - tak żeby mały piesek dał sobie rade z zabawka i duży pies nie łyknął tej najmniejszej. Gops nie chcesz może tego czarnego Konga? ;) Nie jest z takiej twardej gumy - "gnie" sie w pysku szczeniory ale ona woli sznurki, szmatki itp.
-
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Lord zaakceptuje konia bez problemu. To jest bardzo ułożony pies, niesamowicie karny. Myślę, że jeśli pan jest rozsądny to Lord byłby szczęśliwy w takiej stajni. Przy koniach własciwie cały czas sie ktoś kręci to i pies ma towarzystwo.. a te spacerki po okolicy przy koniu muszą być niesamowite dla każdego psa ;). -
Nie ma czerwonych krost, nawet jak cos jej sie uda złapać na spacerze. Wszystko ladnie schodzi, suka zszarzała prawie całkowicie i krosty znikają. Zarasta pomału. Nie mam porównania do innej karmy tego typu - wcześniej dostawala ryż z kurą/wołowiną i to ją uczulało. Wczoraj zrobilam Shilce zastrzyk z Biocanu - nastepny za 3 tygodnie i wtedy mam nadzieje już będzie jakaś sierść;). Dolar nie dał sobie zrobić i bede musiala zatrudnić mojego tate, zeby sie na nim połozyl. :roll: Bardzo pogorszyl sie stan mojemu sznaucerkowi - napęczniał i teraz jest na antybiotyku. Bardzo go boli brzuszek.. Bida straszna i najgorsze to jest to, że nie wiadomo co mu jest...:-(
-
Dołączamy sie do grona. Niestety zdjęć nie posiadam ale przykład z dzisiaj - pomijam fakt, że bombki MUSZĄ być plastikowe (bo te szklane, jak sie podbiegnie, nagryzie od góry i zwieje to po chwili tak fajnie sie rozbryzguja i spadaja, potluczone i na prawde NIE WIADOMO kto to zrobil...) to znalazlam zjedzone 3, obok zjedzona poduszke ozdobna i dwie świeczki. Miód na serce ale już sie zdążyłam przyzwyczaić. Najgorzej było jak mi suka zjadła nowe, eleganckie, piękne buty wraz z pudełkiem ze sklepu VENEZIA, dzień po ich zakupie.. Wrr
-
VIII Zlot Dogomaniaków - Było nie przeciętnie - ćwierć inteligentnie :P
Karilka replied to rose's topic in Foto Blogi
Magda foty!