Jump to content
Dogomania

Karilka

Members
  • Posts

    6388
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Karilka

  1. Spotkałam sie nie raz z taką sytuacją. To jest przykre. Nie tylko ja tak myślę. Jesteście wszyscy wspaniałymi ludźmi, dzięki Wam sporo się dzieje w kierunku dobra dla zwierząt. Pa. Żegnam...
  2. Nie usprawiedliwiam się To cho**r**e głupie. Bardzo tragicznie głupie. Wiem, co zrobiłam i zdaje sobie ze wszystkiego sprawe. Pisałam na wszelkich watkach, że nie mam co z małą zrobić. Pisałam PW. Nie pojawił sie nikt nowy. Na wątku była stale Kolia i Wyjątek. Musiało stać się źle, żeby coś dla Ineczki wreszczie było. Czekał ją zimny boks w schronisku. Mało perspektyw. Nikt nie chciał pomóc. Lub nie mógł Stało się źle. W pewnych momentach nie myśli sie już racjonalnie. Taki moment mam teraz. Jeśli ktoś jest bardzo ciekawy - trudno mi o tym wszystkim mówić, jednak nie mam w sumie co ukrywać. Nic co ludzkie, nie jest nam obce... Podobno. Przy całej miłości do zwierząt, gubi się gdzieś tolerancja do człowieka.
  3. [quote name='ruda76']Karina nie sprzedałas , bo nie było na nią chętnych! w przeciwnym razie juz bys na giełdzie do samego jej konca nie stała a cała sprawa nie wyszła by na jaw.[/quote] Byli chętni. Jednak tacy chętni to nie są chętni. [quote name='olgaj']A i jeszcze jedno pytanie. Podobno w trakcie giełdy był jakas fajna Pani zainteresowana kupnem- adopcją??? Chyba zapomniałas nam o tym powiedziec! Poza tym nie mow mi, ze to handlarz cie zaczepił, siedziałam w samochodzie chwile przed tym zanim postanowiłam do ciebie dojsc, Widziałam doskonale- to ty do niego doszłaś!!! I nie drażnij mnie juz wiecej.[/quote] Kiedy miałam powiedzieć? Handlarz zaczepił mnie, jak jechał wcześniej. Powiedział, ze jego kolega/sąsiad szuka takiego psa [quote name='lewkonia']Prześledziłam cały wątek Inki. # Sprawa przerosła Karilkę. # Osoby niepełnoletnie nie powinny być zaangażowane w finalizowanie adopcji i podpisywanie umów adopcyjnych. # Czy ktokolwiek z dogo ma możliwość sprawdzenia tych 35 domów, do których ponoć trafiły psy wyadoptowane przez Karilkę? Do Karilki: Nie dziw się się twoje zachowanie spotkało się z taką, a nie inną reakcją wśród dogomaniaków. Straciłaś zaufanie. Zaufanie odbudować jest trudno, a czasami jest to zupełnie niewykonalne. Zrozumiesz to jak wydoroślejesz. Daj sobie spokój na jakiś czas z dogomanią. Najlepiej do pełnoletności. Jeśli chcesz odzyskać "twarz" popracuj jako wolontariusz w schronisku. Psy wymagają tam zabiegów pielęgnacyjnych i spacerów. Taki kontakt pomoże ci zorientować się jak wyadoptować psa "spod schroniska" i więcej na autogiełdę nie będziesz musiała chodzić. Zostaw sprawy podpisywania umów adopcyjnych dorosłym. Celowo nie dodaję żadnych emotikonek.[/quote] Schronisko jest "zajęte" przez osoby Dorosłe i Odpowiedzialne. Nie potrzebuję "odzyskiwać twarzy". Wiem kim jestem dla psów. Dla ludzi moge być NIKIM. Zostawiam dogomanię w spokoju. Działajcie wszyscy razem dalej i zbierajcie po 10tys zł na operacje "ratujące życie" różnych, biednych, starszych kundelków, w świecie, gdzie dzieci pod Kościołami żebrzą o kromkę chleba. Powodzenia życzę. [quote name='lewkonia']Karilka - Iwasia też zamierzasz wyadoptować? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10870535#post10870535[/URL] A co z Dolarem?[/quote] Iwaś zostaje na szczęście z nami. Wtedy byłam w rozpaczy. Nie wiedziałam co robić. Widziałam tylko czarną perspektywe. Mam nadzieję, ze taki ciemny okres minie i wszystko bedzie dobrze. Jak na razie Iwaś będzie wyprowadzany przez sąsiadów (miał zostawać 12-14 h sam:shake:, to nie realne!) I będzie z nim siedziała starsza, zaprzyjaźniona kobieta. Mam nadzieję, ze wszystko sie unormuje i wróci do jakiegoś rytmu. Dolar zamieszka ze mną. Na szczęście może. Inaczej chyba bym koczowała w lesie. Tak jak pisałam wcześniej - moje zwierzęta mają się w dobrej kondycji, proszę przyjechać, poznać osobiście i stwierdzić na ile mają zapadnięte boki lub też nie.;) Ineczka pojedzie do linka1983 czy gdzieś indziej? Czy mogę to chociaż wiedziec? ...o 20 sie wynoszę. W mieszkaniu nie mam nic oprócz rozkładanego fotela, sofki i telewizora na podłodze.
  4. Nie uważam, ze to jest dobre. Nie uważam, że tak można. Zrobiłam źle. Jednak w dobrej intencji. Nie sprzedałam i sprzedam psa, nie widze w czymś takim jakiś perspektyw na zarabianie:-o i jest to dla mnie okropna sprawa. Uważam, że psy są do kochania. To przyjaciele. Nie wolno takich rzeczy robić... To okropne. Jeśli ktoś chce sprawdzić jak mają sie wszystkie wyadoptowane przeze mnie psy - proszę bardzo. Zapraszam. Nie mam nic do ukrycia. Czyli sunia w piątek jedzie do swojego domu? CZy ten dom jest gdzieś w Łodzi?
  5. Do których moich psów są jakieś zastrzeżenia gdzie trafiły i jak sie mają?:roll:
  6. [quote name='katya'][B]Karilko, ponieważ klatka kennelowa, którą pożyczyłaś dla Inki od Fundacji Niechciane i Zapomniane nie jest Ci już potrzebna, prosimy o niezwłoczne oddanie jej. Adres ten sam, z którego była zabierana.[/B] Już kawał czasu temu zauważyłam, że jeśli Karilka brała psa na DT, to był to albo prześliczny szczeniak (może ktoś pamięta np. mixa asta z buldożkiem fr?) albo rasowiec (ostatnio nagi grzywacz chiński zabrany przez Karilkę właściwie bezzwłocznie po tym jak pojawił się w łódzkim schronie) - myślałam sobie, no tak - bierze takie psiaki, którym szybko i łatwo znajdzie dom, powiedzmy, że rozumiem. A teraz? Obawiam się, że to co pisze Arka może być strzałem w 10. Jak dorobić sobie do kieszonkowego? To proste, na dogomanii!!! Szok![/quote] Buldożek? Mówisz o Ziutku? Znaczy Bolusiu? DAm Ci nr telefonu, gadu gadu, umowe adopcyjną, maila i jego zdjęcia jeśli chcesz... MA sie dobrze. Chiński grzywacz jest u Oleny. U Dogomaniaczki. Z klatką już kombinuję. Dziękuję Wam barrdzo! Przydała się! Jest super!
  7. Dla mnie to wszystko też jest szokujące... Zareagowałabym tak samo jak ciotka Olgaj i zrobiłabym wszystko identycznie... To już pisałam. Jutro sie wyprowadzam do wynajetego mieszkania. Ledwo ubłagałam, żebym mogła wziać jednego psa (oby własciciele sie nie rozmyślili jak go zobaczą:roll:). Iwaś bedzie prawdopodobnie siedział po 12 - 14h sam w domu (załatwiam z sąsiadami, żeby go wyprowadzali jak beda tylko mogli... Mam nadzieje ze nie zawiode sie...) ...a Inka to dzieciak, który potrzebuje kontaktu. Potrzebuje czułości. Nauki. Miłości. Swojego własnego domku... To wszystko stało sie nie spodziewanie. Tragiczne w skutkach - czego nie da sie ukryć.
  8. [quote name='Reno2001']Karilka, błagam nie gadaj nam co mamy robic a czego nie. Szkoda, ze nad tym jej gryzieniem nieco nie popracowałaś, zezwalając na gryzienie ...czegokolwiek. Takie rzeczy potem się mszczą w przyszłości, czego niestety już mamy przykład. [B]Karilko, dla ciebie temat małej jest zamknięty[/B].[/quote] No pisze prawde.. Żuła kota!:evil_lol: Pracowałam. Przynajmniej sie starałam... Nie ma tak... łatwo. Buty jedne zeżarła...:mad: No i dostała dużo zabawek w zamian za te buty i najwidoczniej ów zabawki odpowiadały Ineczce jako zamiennik. Był spokój. Tylko ostrzegam. [quote name='hanka456']Inka ma już najprawdopodobniej dom. Pani, która się ze mną kontaktowała powiedziała, że piatek w przyszłym tygodniu, to dzień kiedy zawita do Łodzi. Spotkamy się i najprawdopodobniej dopełnimy formalnosci.[/quote] :multi:
  9. [quote name='Reno2001']Może tak, może nie... Mówię co widziałam i nie będę wciskała kitów, bo nie mam po co. ŁASKAWIE DZIĘKUJEMY ZA ZAZWOLENIE NA SZCZEPIENIE MAŁEJ!!! :mdleje:[/quote] Oj nie... Nie o to chodzi.. Mała brała antybiotyk. W zastrzykach taki. Nie można było szczepić ze względu na antybiotyk. Już można..:roll: Znów zrozumiałaś mnie źle...:oops:
  10. [quote name='Reno2001']Byłam u suni. Warto poinformowac potencjalny domek, że mała to takie trochę ADHD. Nie ma co się dziwic-szczeniak. W kontaktach z ludźmi strasznie żywiołowa, nieustannie podgryza po nogawkach nie wspomionąc o dłoniach, które mam po prostu pocięte jej igiełkami. Cały czas skacze. Na smyczy trochę pobiegałysmy, bo iśc było po prostu ciężko ...:cool3:. Sunieczka jest baaaardzo pazerna na jedzonko. Pochłanie wszystko w oka mgnieniu. Karilko, czy ona jest ogrobaczona? Ma juz jakieś szczepienia? Nie mamy jej książeczki a póki mała jest w lecznicy warto pozałatwiac pewne sprawy.[/quote] ADHD? nie było tak źle;). Wcina wszystko. Zawsze do końca wcina. Jest odrobaczona. Nie ma szczepień. Szczepić już można. [quote name='dzodzo']a;bo się nie zrozumiałyśmy, o którgo psa chodzi albo ...kłamiesz teraz albo wtedy Karilka, to Twoje słowa z wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5233021#post5233021[/URL][/quote] Tak. Sunia mieszka w ok. Kutna. Umowe gdzieś mam - wymieniliśmy sie pocztą. Pan jest właścicielem firmy atline, w której aktualnie pracuje mój brat. Mam kontakt z tymi ludźmi. Znów nie wiem gdzie ja kłamię... [IMG]http://images43.fotosik.pl/10/182170c4f529139c.jpg[/IMG] Króweczko mała! Dajcie jej coś do gryzienia. Ona non stop by coś żuła. Jak nie miała co żuc to zadowalała sie żuciem.. kota.
  11. [quote name='Marcik']Szkoda, że Karilka nic o chętnych nie mówiła :/ Które ogłoszenie czytałaś? Próbuję ustalić czy już nam się zgłosił "tajemniczy obserwator" czy jeszcze nie. Hanka mogę prosić kontakt do Ciebie żeby wstawić do ogłoszenia?[/quote] Dziewczyna napisała do mnie dziś. [quote name='dzodzo']Karilko, ręcę mi opadły z zażenowania:lookarou: nawet nie chę podejrzewać, ze w podobny sposób znalazłaś na giełdzie dom dla tej suni w typie husky czy shiba inu -już nie pamiętam dokładnie!!!![/quote] Oj nie. Nie na giełdzie. Mam umowe adopcyjną, mam gdzieś zdjęcia z zeszłego miesiąca. Sunia mieszka w Kutnie. Właściwie to u przełożonego mojego brata.
  12. [quote name='Kolia']Marcik, a nie dałabyś rady zawieść suni wcześniej np. we wtorek lub w poniedziałek? Czy ktoś sprawdzi ten domek? Przez telefon ludzie mogą być słodcy, a jak jest w rzeczywistości trzeba to sprawdzić![/quote] Trzeba kogoś z Radomia złapać.. [quote name='hanka456']Pies, to nie przedmiot i niezaleznie od kondycji finansowej i innej traktujemy go jak dziecko. Karilka się go pozbyła stąd straciła nasze zaufanie. Nie ma zmiłuj, w tym momencie. Tak więc jeszcze raz powtarzam, bardzo proszę kontaktować się z nami w tej sprawie.[/quote] Pozbyłam sie? Oddałam Olgaj i Ani. Baardzo ją chciały... [quote name='olgaj'] Dlaczego nie powiedzialas ze to kundelek? [B]Nie widać?[/B] Dlaczego wymyslilas bajke o hodowli kolezanki? [B]Napisałam wyczerującego posta. [/B] dlaczego nie mialas ksiazeczki? [B]Inka nie ma książeczki. [/B] Dlaczego rozmawialas z tym rozmanazaczem? [B]Bo mnie zaczepił i chciał tego psa dla jakiegoś znajomego więc powiedziałam, że chce nr telefonu do ów znajomego[/B] Dlaczego pies byl tak glodny ze ugryzł weta jak ozbaczył miske? [B]Pisałam, że nie jadła rano.[/B] Dlaczego pies ma zapadniete boki? [B]Rośnie. Jadła u mnie 3 razy dziennie. Jak każdy szczeniak, który u mnie był. Rano o 6 po południu o 15 - 16 i o 18 [/B] Dlaczego nie podalas nazwy antybiotyku? [B]Bo mi sie coś popierdzieliło. Podawałam jej wit. C , antybiotyk dostawała w zastrzykach. Już tego nie potrzebuje jest zdrowa. Dawałam jej jeszcze wit C na wzmocnienie... [/B] Dlaczego 200 a potem 100 pln? [B]Bo nie chodzi mi o pieniądze. Było nawet 800zł i 10 też było i 1zł też było..[/B] Dlaczego nikomu nie powiedzialas o pomysle? [B]Wyszło nagle. Ot strzelił "genialny pomysł". A raczej podparcie pod mur.[/B] Dlaczego nie pod schroniskiem tylko na giełdzie? Czyzby tam było łatwiej spotkac ludzi o dobrym sercu? [B]Pod schroniskiem? A tam tak można? Nie wiedziałam...:oops:[/B] [B]Tacy ludzie są podobno wszędzie. Tylko tzreba patrzeć sercem.[/B] Dlaczego slamałas ze suka jest zdrowa , jesli potem wysylalas eseesy ze jest na natybiotyku, ktorego nazwy nawet nie wyslalas? [B]Bo jest zdrowa. Już jest zdrowa. To natłok myśli. Już nie siusia często. Już wcina tylko wit. C[/B] Dlaczego twoj dobek biega sam po drodze w srodku nocy? [B]Ojooj. To włóczęga z meliny. Pracujemy nad tym. Wtedy wykręcił mi sie z obroży. Wieczorem wychodzi zawsze na smyczy.[/B] [B]A że siusiu mu sie zachciało ok. 12 no to co zrobić? Trza lecieć![/B] [B]Sprawdź, przyjedź, poznaj. ;)[/B] Gdzie jest pies ktorego karmilas a potem zniknał, a na wattku pojawiły sie zdjecia z fotomontarzem? [B]To sprawa ewadr z dogo... Nie mam pojęcia gdzie jest Jozinek.... Nikt nie ma pojęcia. Tego psa wysłaliśmy do nej na Dt... skąd "wyjechał do Kanady"... A w sumie to nie wiadomo gdzie.[/B][B]:-([/B] Dlaczego rano nie napisałas ze jeddziesz na giełde? [B]Takie pytanie już było![/B] [CENTER][I],,Dlaczego nikomu nie powiedzialas o pomysle? [B]Wyszło nagle. Ot strzelił "genialny pomysł". [/B] [B] A raczej podparcie pod mur.''[/B] [/I] [/CENTER] Klamstwo za klamstwem, talent literacki jakiego pozazdroscic. Zmieniłas spiewke jak juz cie złapałam za reke i sie przedstawialam. Bo do tego momentu wszystko było kalmstwem, [B]Było. Dziękuję za uznanie. Lubie przelewać swoje mysli i odczucia...[/B] a wam naprawde zazdroszcze naiwnosci. Moze wezmy wszystkie psy i chocmy na giełde? Zrobimy z nich rasowce. [B]Jeśli będzie im dobrze w nowych domach i dasz rade znaleźć im wszystkim idealne domki... Ja nie mam nic przeciwko.[/B] Ja swoja szanse z Kreża sprzedam jako onke bez klamstwa, [B]Prosze bardzo...[/B] Ludzie opamietajcie sie!!! Trzeba bylo stanac pod schronem - miejscem gdzie czasami przychodza udzie ktorzy naprawde chca psa. [B]Nie wiedziałam, ze tam sie też wyadoptywuje psy...[/B] Nie na giledzie i rozmawiac z rozmnazaczem, ktory co rusz ma inne psy i nie wieadomo co dzieje se z poprzednimi. [B]Rozmawiam z różnymi ludźmi. Lubię rozmawiać z ludźmi. To nei jest równoznaczne z oddawaniem, chyba... co? [/B] A do tych ktorzy cie bronia powiem tylko zebyscie sie opamietali! Bylam tam i sama w tej sytuacji uczestniczylam, moze gdyby mnie tam nie bylo to bym uwiezryla w te rzewne słówka, ale bylam i wiem co widzialam! [B]A czy ja gdzieś kłamię? Ja coś przekręcam? Pisze jak było... [/B] [/quote] Cioteczko Olgaj. Jesteś wspaniałą osobą. Dobrą duszą... ...ale proszę: zostaw mojego Dolarka w spokoju. To pytanie zabolało mnie najbardziej. To mój prywatny pies. Moje Słoneczko.
  13. Ciasteczko08 jest w porządku i czeka na sunie z otwartymi ramionami. Trzeba dogadać dzień, godzine i adres, co i jak.. Tego nie dogadałam. 517694991 Tu jest jej numer. EDIT: Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
  14. [quote name='Niewiasta_21']Powiedziałam ze będzie dobrze. Z nami pies nie zginie. Nie przekecaj moich słów. Powiedziałam ze niemamy miejsc i ze Inka moze isc ewentulanie do boksu z innym psem. Wiec o co ci teraz chodzi? Masz jakies pretensje? Zastanów sie dziewczyno,bo cos zaczynasz sie miotac.[/quote] Nie mam pretensji... Tylko szkoda mi jej... [quote name='Marcik']POMOGĘ Tylko nie mogę jechać w środę i czwartek bo mam egzaminy. Nie ukrywam, że dużą ulgą jest opcja wyjazdu po nich ale w kryzysowej sytuacji się poświęcę i pojadę przed. Myślę, że do piątku rodzice Kolii zgodziliby się na przetrzymanie psa bo to tylko kilka dni.[/quote] DZIEKI!
  15. [quote name='Kolia']Dziękuję Karilko za wyjaśnienia, byłam pewna, że jest dokładnie tak jak powiedziałaś. Ale teraz zajmijmy się szukaniem domku dla suczki. Kurcze nie wyobrażam sobie żeby ta malizna wylądowała w zimnym boksie?![/quote] No ja też... No ale miało być wszystko ok... Takie miałam zapewnienia.. No a teraz w sumie to nie wiem czemu małą oddałam ... U mnie miałaby chociaż domowe warunki.. Na tą jedną noc.:oops: Potem by sie myślało... Cholerka. [quote name='Marcik']Karilko zadzwoń do Ciasteczka i napisz czego się dowiedziałaś.[/quote] już dzwonię. Pomożesz z tym transportem?
  16. [quote name='Niewiasta_21']Karilka zabierając psa mówiłam gdzie Inka pójdzie,nie protesowałas![/quote] "Nie martw się, będzie jej dobrze."
  17. Zgadzam się, tak było. Tak wyglądało. Nie zaprzeczam. Jednak w życiu nie SPRZEDAŁAM psa i nie sprzedam. Identycznie bym zareagowała, gdybym spotkała jakiegoś dogomaniaka stojącego z wymyśloną "rasą" i teoretycznie pragnącego sprzedać tego "rasowca" za 100 czy 200zł. Paranoja. Idiotyzm. Walka z wiatrakami. Niby między nami a jednak przeciwko. Usiłuje zarobić na czyimś nieszczęściu, niby pomaga a jednak nie. Chce "wypchnąć" byle komu, byle gdzie byleby były jakieś pieniądze. Traktowanie zwierzęcia. PSA - jak rzecz. Katastrofa. Zwierze podobno jest nic nie warte u nas w kraju. Podobno nie ma ceny. Jest gorsze od ściereczek bo nic nie robi a jeszcze trzeba o "to" dbać. Ba! Nawet wyjść trzeba! Dać jeść! Tak traktowano Inke gdy była mowa o tym, że jest kundelkiem, do tego do ODDANIA... Dookoła są "sznaucery", "pudelki" "pinczerki"... "Za takiego to trzeba grubą kase dać, żeby mieć a to to taki kundel to przecież nikt nie chce! Wszyscy chcą ładne, rasowe psy!" - usłyszalam. No i facet dał kartonik, powiedział że Inka wygląda jak jakiś owczarek. Napisał, powiedział ze tak ma być, ze wtedy będzie zainteresowanie bo to "rasa nie znana i ludzie są ciekawi". Powiedział, ze za darmo to nikt nie weźmie bo pies musi mieć wartość. No i posłuchałam. ...W nadziei, że podejdzie ktoś, przy kim serce Ineczki zabije mocniej. Ktoś, kto pokocha. Ktoś odpowiedzialny. Ktoś rozumiejący... Podeszła jedna, fajna pani... Poznała prawdziwą historie suni. Zrozumiała. Dostała mój nr. telefonu i może zadzwoni. Ince bardzo sie podobała. Pani była super. Zgodziła sie na umowe, na wizyte poadopcyjną, na częste telefony... Fajnie by było, gdyby zadzwoniła. Inka zamieszkałaby w bloku i miałaby swoją działke pod miastem.:loveu: Dom wymarzony... Giełda to miejsce, gdzie spotyka sie ludzi prymitywnych. Jednak są tam też ludzie, szukający przyjaciela a nie doinformowani, że np. psy z bazarów są często chore i że kupując psa z takiego miejsca, wspiera sie pseudohodowle. Handlarzy... W sumie to prawie każdy tak myślał na poczatku. Z wiedzą na ten temat człowiek sie nie rodzi. Niestety. Potem zaczepił mnie handlarz. Powiedział, ze ma sasiada, który chce takiego psa. Poprosiłam o nr telefonu do tego sąsiada W tym czasie podeszła kobieta, nawciskałam jej kitów, znudzona już tymi wszystkimi bądź, co bądź prostymi ludźmi giełdy. No i ów Kobieta okazała sie forumową Olgaj.;) Wreszcie miałam okazje poznać. Musze przyznać, ze jest w porządku. Kocha psy i jest zawzięta. Wiem, ze mi nie popuści teraz. Ja bym też nie popuściła. No ale hm. Dodajcie mnie teraz do czarnych kwiatków, zmieszajcie z błotem. W moim domu miało schronienie prawie 25 zwierząt... Nie wszystkie to psy, ale jak na jedna osobe to chyba sporo.... Żaden pies nie wrócił do mnie i z każdym domem mam kontakt. Nigdy nie sprzedalam psa. Ah. Raz dostałam pieniądze za psa. Za Tekillke. Dostałam 50zł. Tekla ma się tak: [IMG]http://images33.fotosik.pl/367/d872ea8ece7166damed.jpg[/IMG] Jutro sie wyprowadzam do pustego mieszkania z psem. Nie będe miała internetu. Będe pod telefonem, jeśli ktoś miałby ochote wykrzyczeć sie do słuchawki. Wiem jak wyszło a wiem jak jest na prawdę. Wiem kim jestem i wiem, ze to co zrobiłam jest paskudne... Nigdy nie oddałam i nie oddam psa byle komu. NIGDY. Pies jest kimś dla wybranych. A z reszta... co ja pisze. Już nie mam warunków nawet na chomika. Nie nasze mieszkanie, obce miejsce.... Wszystko zaczyna sie od początku. [SIZE=1]PS: Podobno Inka jest bezpieczna Aniu.. Tak mnie non stop zapewniasz w smsach, które ja non stop Ci wysyłam. Podobno ma nocować w lecznicy całodobowej i ma być niby "bezpieczna w jakimś boksie". Czemu teraz nagle nie ma co z nią zrobić? [/SIZE] Własnie dostałam PW z nr. do Ciasteczko08. :lol: Zadzwonić? Czy już nie mam prawa? Mam nadzieje, ze zadzwoni ta pani z giełdy. Była super:oops:
  18. nie wiem nic... Nie mam pojęcia:-(. Nie odzywa sie. Zadzwonei jutro.
  19. Przepraszam, nie mogę pomóc... :shake::-( Męcze sie z Inką i przemeldowaniem. Do tego to na drugim końcu miasta.. Nie wiem jak mogłabym pomóc:-(:oops:... Przepraszam
  20. [quote name='Wyjątek'][COLOR=RoyalBlue][B]Ale ja wiem, że się je zakłada i jak ;) Tylko pytam czy ma byc zwykłe czy dodawać tekst o tym , że sprawa pilna i Inka dom musi znaleźć do jutra? Z jednej strony moze szybko znaleźc dom a z drugiej taka szybka decyzja nowego domku... Nie zbyt pochopna? Zeby potem nie zostala zmieniona... O to pytałam :)[/B][/COLOR][/quote] A nie mam pojęcia... Cioteczko jesteś bardzej doświadczona w ogłaszaniu - ja nie mam pojęcia... Dziękuję Ci!:loveu: [quote name='Kolia']Zmiana o 180 stopni - jednak nie mogę jej wziąść :( Suzkamy dlaej DT - Karina dałaś ogłoszenie do DŁ lub Expressu???[/quote] :shake::oops: [quote name='Ciasteczko08']Ok Ok ja jestem bardzo chętna przygarnąć tego pieska do siebie!!!!!!! Tyle, że mieszkam w Radomiu (Mazowieckie), i niestety nie mam jak dojechać do Łodzi!!! Pomoże ktoś???:([/quote] Co możesz jej zaoferować? Moge zadzwonić? Poniedziałek, tak jak mi napisałaś na PW to za późno na telefon... [quote name='Marcik']Ja mogę pojechać :)[/quote] :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: [quote name='Kolia']uffff! Dziękuję cioteczki![/quote] Kolia i tak jesteś BARDZO kochana:loveu:
  21. [quote name='Renata5']No właśnie!!!W przypadku tej dogomaniaczki,to inna dogomaniaczka wynajęła jej mieszkanie-ciasne,ale psy i koty mogła wziąść.W przypadku KWL część jego psów poszła chyba do tymczasów.Wszystko rozegrało się w kilka chwil![/quote] Marzenia:roll:... Iwaś: [IMG]http://www.dogomania.pl/pics/2006/12/27/1167218967-958035.jpg[/IMG] Dolaś: [IMG]http://www.dogomania.pl/pics/2008/8/24/1219572561-3969660.jpg[/IMG] Inka: [IMG]http://images39.fotosik.pl/6/be43cd5ec399c301.jpg[/IMG] 3 nieszczęśników. Nie zdają sobie jeszcze sprawy, że czeka ich coś takiego...:-(:shake:
  22. [quote name='Renata5']No właśnie!!!W przypadku tej dogomaniaczki,to inna dogomaniaczka wynajęła jej mieszkanie-ciasne,ale psy i koty mogła wziąść.W przypadku KWL część jego psów poszła chyba do tymczasów.Wszystko rozegrało się w kilka chwil![/quote] Marzenia:roll:...
  23. Nie wiem co sie robi z ogłoszeniami. Chyba sie je zakłada:eviltong:. SPRAWA JEST PILNA!
  24. [IMG]http://images34.fotosik.pl/358/65ba1450d83d3e66.jpg[/IMG] Ojooooojjj...:diabloti:
×
×
  • Create New...