Wiesz, pies który teoretycznie był w kagańcu odgryzł mojemu 1/4 ucha w parku... Tak po prostu... Szkoda, ze tej kobitki nie moge upolować, bo tym razem wiedziałabym co mam zrobić.:angryy:
Aktualnie, mieszkam na wsi.. Na większość psów działa "DO BUDY!" jednak te, którym jest to obojetne, są okropne. wtedy po prostu luzuje smycz i daje psom "wolną wole".
Ostatnio taki mały gżdyl uwiesił sie na podgardlu mojego a ten bidok, mimo, ze niby doberman sie nazywa, łapą chciał go strącić i coś mu nie wychodziło.
Wtedy pierwszy raz sprzedałam jakiemuś psu kopa:oops::shake: