Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26692
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Dziś jakoś łyknęła z pasztetem. Ale chyba faktycznie lepsze byłoby coś w płynie, co można dodać do karmy.
  2. Przepraszam - faktycznie. Tylko,że ten diabełek nie daje się czesać (a jej sierści wszędzie pełno). Nie dość, że drze się wniebogłosy to jeszcze udaje, że będzie gryźć. Dlatego trochę mi podpadła. Chociaż i tak lalunia z niej słodka (i wcale nie z dużej litery).
  3. Przepraszam - zapomniałam potwierdzić, że na moje konto wpłynęło 70 zł za szczepienie laleczki.
  4. No niestety - nic nie widać za wyjątkiem informacji o błędzie.
  5. Zwyczajnie na siłę, choć łatwo nie było.
  6. Dzień dobry wszystkim - Lala się przypomina. Żyjemy w miarę spokojnie, chwilowo nie pada. Chociaż zimno jak diabli. Mała śpi z panem i miśkiem. Jak tylko brat wraca z pracy - ona od razu lokuje się przy nim, do mnie przychodzi kiedy trzeba wyjść na spacer. Ponieważ brat był w pracy, więc ostatnią noc spędziła ze mną. Nauczyła się teraz wchodzić pod kołdrę, ułożyć przy moich nogach i tak zasypiać, Później schodzi ma swoje posłanie i tam czeka aż się poruszę. Wtedy znów wskakuje do mnie i historia się powtarza. Pięknie bawi się Miśkiem, ma teraz małą piłeczkę i też jej pilnuje. Mam problem aby dać jej tabletkę. Kupiłam Olekardin i trzeba się porządnie nagimnastykować aby ją połknęła. Żadne pasztety czy inne wynalazki nie wchodzą w grę, bo ona ich po prostu nie lubi (Misiek wszystkie tabletki bez problemu łyka w pasztecie lub pasztetowej, a Nesi bez problemu wsadzam do pyska i łyka). Laluni sierść sypie się jak diabli, ale czesania też nie lubi. Zapomniałam, że ona bez problemu na dwóch łapach kontroluje stół i wczoraj wieczorem "poczęstowała się" plackiem z jabłkami, była bardzo zadowolona z siebie i tylko się oblizywała. Wczoraj znów w ciągu dnia udało nam się wybrać w wysokie trawy, bez konieczności moknięcia i psy były szczęśliwe. Lalka próbuje ganiać za Nesią i bawić się z nią, ale jest na smyczy a Neska biega luzem - niewiele więc jest tej zabawy. Może jutro nie będzie padało i uda mi się załatwić jakieś zdjęcia małej.
  7. Lala bawi się miśkiem - biega z nim, podrzuca sobie, łapie i szarpie we wszystkie strony. Nawet na krzesło z nim wskakuje. Ma uciechę! Nie myślałam, że sama zacznie się bawić - mądra dziewczynka. I pilnuje go na każdym kroku. Kiedy wzięłam do ręki - zaczęła podskakiwać i próbowała mi odebrać. W końcu jej rzuciłam i zaczęła zabawę na nowo.
  8. Około 25 września mamy zrobić badania krwi i wtedy lekarze zdecydują na kiedy sterylizacja. Jeszcze trochę trzeba poczekać.
  9. Ostatnio niemal stale pada, na spacerki trzeba wyskakiwać jak tylko jest okazja. Chociaż wczoraj wieczorem jak wyszliśmy - akurat zaczęło mżyć. I jakoś nie przestało. A my poszliśmy akurat w miejsce, gdzie jest ona dość wysoka (niestety - drogowcy nie popisali się i kiedy było ciepło nie skosili). Miałam wodę w klapkach, ale psy były zadowolone. Lalunia skakała jak zając, zaczepiała Neskę, Misiek ma swoje tempo, jest niezależny. A dziś rano brat wrócił z pracy i mała urzęduje (tzn. śpi) razem z nim. Dziś spała ze mną, ale następną noc już na pewno spędzi z nim. Chyba ma ochotę zaprzyjaźnić się z kotami, ale one nie wyrażają zainteresowania. Natomiast małą interesują kury. Dobrze, że chodzi na smyczy, bo przecież trzeba gonić wszystko co ucieka. No i pory jedzenia sama sobie ustala. Już od kilku dni trzymam jej miskę na stole w kuchni i je wtedy, kiedy chce. A w ogóle to sama wskakuje na kolana, ciekawi ją komputer i wyglądanie prze okno. Bardzo domaga się głaskania i uwielbia lizanie ludzi, bez względu na to czy mają na to ochotę czy nie (wtedy jest trochę rozczarowana i tylko się przytula). Z sąsiadką witała się przez siatkę ogrodzenia a i tak wylizała jej ręce (bardzo jej się spodobała). Zaraz podam nr konta.
  10. Wszędzie, gdzie pytałam w aptekach jest bez wit. E. Gdzie mam szukać jeszcze?
  11. Zadowolony - ma kumpla do spania (w miejsce Miśka) i psa, który "pomaga" mu we wszystkim. Coraz bardziej przywiązuje się do niej mimo, że Nesia zawsze wsadza między nich swój nosek. Dziś zostawiłam cała trójkę w domu, wróciłam po 2 godz. i wszystkie były całe! Oczywiście rano by problemy z wyjściem na dwór - czego od nas chcesz, skoro za drzwiami mokro? Teraz zrobiło się nawet przyjemnie i trzeba będzie czterołape zaprosić na mały spacer. Lal zmieniła sobie pory jadania. Śniadanie dobre jest po południu, a kolacja - w nocy. Wczoraj wieczorem nie chciała jeść, więc jej miseczka wylądowała na stole w kuchni. Rano była pusta, a tylko lalunia wskakuje na krzesło i zagląda na stół. Mała spryciula.
  12. Chyba Usiata powinna dołączyć do tego grona?
  13. Kochane cioteczki: Nesia jest teraz bardzo, bardzo zapracowana. Musi pilnować nowej koleżanki żeby za bardzo nie zajmowała tego co (jej zdaniem) jest tylko jej wyłączną własnością. Na szczęście - bez przelewu krwi, ale trzeba dobrze pilnować, o to małe nos wsadza wszędzie i jeszcze potrafi się odszczeknąć! To nie Misiek, który wszystkie humorki znosi ze stoickim spokojem.
  14. Dziś faktycznie jest piękna pogoda. Ale rano brat wrócił z pracy i mały czort śp;i razem z nim. Do mnie zagląda kiedy chce wyjść na dwór. Już całkowicie zapomniała o tym, że trzeba miskę omija się łukiem. Chyba domyśliła się, że piszę o niej bo już zameldowała się po moim krzesłem, chociaż niedawno wychodziliśmy na siusiu... Zresztą - wszystkie trzy otoczyły krzesło. Mam nadzieję, że do wieczora pogoda nie zmieni się i pójdziemy w wysoką trawę. Teraz psy są zmęczone i muszą sobie pospać, a pani niech się bierze za robotę.
  15. No i następny idealny pies.
  16. Któż to może wiedzieć?
  17. No przecież człowiek nigdy nie wie, co może się zdarzyć, prawda?
×
×
  • Create New...