-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Witajcie w środę. jak ten czas leci! im człowiek starszy tym prędzej. Dziś po 3 obudził mnie deszcz. Nie wiem kiedy zaczął padać ale kiedy się obudziłam padało naprawdę nieźle. Teraz praktycznie niewiele po tym zostało, choć Lalę musiałam wynieść na dwór pod pachą. I nie była zachwycona. A, co dziwne - kiedy padało jeszcze mocno - koty wymaszerowały bez żadnych problemów. Wprawdzie po chwili były z powrotem, ale ich postawa była dla mnie całkowitym zaskoczeniem. W ubiegłą środę kupiłam psiakom świeże kości. Nesia i Misiek nie miały z nimi problemów. Ale Lala nawet nie tknęła. Zresztą ona surowego mięsa też nie ruszy. Nie można jej do tego przekonać. A Neska bardzo lubi. Udanego dnia wszystkim.
-
Niby prawda, ale Jaguska niech ma choć trochę spokoju. Witaj rudzielcu w środę, nareszcie przeciera się niebo. A jeszcze godzinę temu padał całkiem porządny deszcz. Już dość dawno przestał, ale Lalę musiałam silą wystawić za drzwi. Nie była zadowolona, ale w końcu zrobiła siusiu. Baw się dobrze i daj bawić się pozostałym.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj czekoladowy karusiu w środę. I dalej cisza w Twojej sprawie. Faktycznie zaczarowany jesteś albo ludzie ociemniali. Ale w końcu ten Twój dom musi się wychylić z ciemności. Oby jak najszybciej. -
Witaj Blondasku w środowy przedświt (ciut, ciut zaczyna się rozjaśniać niebo). Ty pewnie jeszcze smacznie śpisz, ale mnie dziś wcześnie obudził deszcz. Moja psiarnia za żadne skarby nie wystawiła nosa za drzwi, ale koty wymaszerowały z dumnie podniesionymi ogonami - aż byłam zdziwiona. Za chwilę uchyliłam drzwi i już z powrotem były w domu. Niestety - psy nie skorzystały z dobrego przykładu, śpią i udają, że nic nie słyszą. Teraz chyba przestało padać, ale nawet nie podnoszą głów kiedy chodzę (slalomem, bo rozłożyły się na środku) żebym przypadkiem nie wpadła na pomysł zawołania ich. Trzymaj fason psi dżentelmenie, jak do tej pory to czynisz i ciesz nas swoim widokiem.
-
Lajków znów mi zabrało, ale kciuki za zdrowie trzymam nieustająco.
-
No przecież imię zobowiązuje...
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Nesiowata replied to elik's topic in Już w nowym domu
I znów wracamy na szczyty Fado. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Udanego dnia czarny księciuniu - baw się dobrze. -
Witam wszystkich - jakiś taki pochmurny poranek, ale jest ciepło. Psy wypuściłam na dwór, ale Lala schowała się do brata i udaje niewidzialną. Coś się w łebku poprzestawiało? Wreszcie wczoraj wieczorem udało mi się pokroić sałatkę z ogórków - trzeba dziś włożyć do słoików i choć jeden problem będę miała za sobą. Już dawno nie byłam taka powolna, a właściwie to leniwa. Coraz gorzej mi idzie. I co najgorsze - nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia.
-
Dzielna Duszka.
-
No to doczekaliśmy kolejnego poniedziałku. Czuć, że jest chłodniej. Ale przyjemnie. Chyba nawet nad ranem spadło parę kropel deszczu. O dziwo - nie przeszkodziło to psiakom wychodzić z domu. Mimo wczorajszego rozleniwionego ze wszech miar dnia czuje się zmęczona. A muszę wreszcie przerobić cukinie, która czeka i czeka na zmiłowanie. Trzeba wrócić do starych, wypróbowanych przepisów. Znalazłam coś nowego, trochę zrobiłam ale nie smakuje mi zbytnio. Dobrze, że ten tydzień mam wolny od wszelkich wizyt od lekarzy. Każdy taki wyjazd to zawsze co najmniej około straconych 3 godzin. Życzymy wszystkim miłego tygodnia, jak najwięcej miłych chwil i jak najmniej zmartwień. A przede wszystkim - jak najwięcej zdrowia.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Nesiowata replied to elik's topic in Już w nowym domu
Fado - mamy już nowy tydzień, zaczynamy od powrotu na górę. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Widać, że nasze marzenia się nie spełniają - cisza u Ciebie jak makiem zasiał. Wyjątkowo mocna czarodziejka otoczy ła Cię swoją "opieką": Może jednak, patrząc na przykładzie Tigruni, znajdzie się w końcu to Twoje własne miejsce? A teraz - bądź zdrów i baw się z kumplami.