Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26841
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Niestety - dziś ostra pobudka po 3 i musiałam wstać - Ptyś zaczął mi szczekać nad uszami. Myślałam, że po powrocie do domu pójdą spać ale nici z tego, szczekaly dalej. Więc włączyłam komputer i psy od razu znalazły sobie miejsce do spania, zrobiło się cicho. Może to wina brata, który wczoraj rano wrócił z pracy, wyspał się w ciągu dnia a w nocy buszował. Więc i psy mantykowały. Po chłopaka musiałam oczywiście wyjść bo jemu potrzebne jest dłuższe łażenie i za nic ma moje wołanie. Na brak mrozu nie można narzekać więc dluższe stanie w drzwiach, mimo ubrania, nie należy do specjalnych przyjemności. Tak więc dziś psy górą.
  2. Dobry dzień wszystkim. I oby z dobrymi wiadomościami! Za oknem biało, mróz trochę szczypie ale chodzi się przyjemnie, psy nie mogą się nacieszyć śniegiem i niespecjalnie chcą wracać do domu. Zdrowia życzym.
  3. Dziś w nocy "załatwiłam" psiaki!. Późno wypuściałam je wieczorem iposzliśmy spać. Koło 2 w nocy zacęły swój "koncert". Ponieważ brat jest w pracy stwierdziłam, że mogą sobie poszczekać bezkarnie a ja spróbuję je oszukać. Wstałam więc one do drzwi. Wyszłam i ja. Ale sama, one zostały w kuchni. Poszłam do łazienki a po powrocie położyłam się na nowo. I koncert ucichł, psy zasnęły momentalnie. Prawie do 5 rano był spokój. Wtedy już naprawdę chciały wyjść. Bardzo odpowiada im pogoda. Lala, która nie znosi wszelakiej wilgoci - nie może nacieszycsię śniegiem pod łapami, trudno ją zawołać do domu. A o Ptysiu to już lepiej nie mówić - coraz częściej muszę targać go pod pachą. Trochę to on waży. Biega leciutko, jak sarenka, delikatnie podnosi łapki i byle dalej przed siebie!
  4. Witaj Grzesiu w mroźny poranek. Szczypie trochę w nos alejest całkiem przyjemnie. Moje psy coraz bardziej rozkręcają się na dwoeze, trudno je dowołać - nie chcą wracać do domu. Baw się dobrze!
  5. Ja wpłacilam 8 na Twoje konto, pozostaje deklaracja 10 zl. Może po prostu Bielik? Albo bazarek imienny?
  6. Dzisiejszej nocy to ja właściwie nie miałam, będę musiała przespać się w ciągu dnia. Pobudka o północy - wszystkie psy natychmiast muszą wyjść! Dla spokoju brata, który rano szedł do pracy - wstałam, ubrałam się i wyszliśmy. Ptysiek "spacerował" prawie pół godziny. W końcu wzięłam go pod pachę i przytargałam do domu. Naiwna myślałam, że to to koniec wyskoków. Nic z tego - położyłam się a hrabia wskoczył do łóżka izacząłmi sz czeklać nad głową. Wykombinował sobie, że musi być głaskany! Kiedy prze4stałam - zaczynał koncert od nowa. O spaniu nie było mowy. Wstałam więc, właczyłam komputer i wtedy psiarnia spokojnie zasnęła. Na 3 godziny, później powtórka. Ale akurat wtedy wstawałam zrobić bratu do jedzenie do pracy więc już nie marudziłam zbytnio. Wypuściłam ich znowu na dwór, Ptyśka znów przytargałam i zanim zdążyłam się położyć on już wyciągnął sięwpoprzek łóżka. Profilaktycznie nie próbowałam nawet kłaść się (bałam się szczekanaia nad głową) poczekałam aż Ptyś zejdzie do parteru,. Położyłam się jeszcze przed wyjściem brata, trochę pospaliśmy i zadzwonił budzik. Za wiele nie spałam ale dzień jest długi. Pozałatwiam wszystko co mam na dziejszy dzień i będę dalej odrabiać zaległości. Teraz wszystkie trzy "aniołki" śpią jak susły.
  7. Do Czarnulka zaglądam białym mroźnym porankiem. Całkiem przyjemnie choć w nos ciut szczypie. Podobno ma być dużo gorzej ale to w końcu zima, której od dawna właściwie nie było. Zapowiadali u nas opady śniegu ale chwilowo nic nie sypie. Trzymaj się ciepło księciuniu, korzystaj z zabaw z kumplami ale pamiętaj o umiarze - zbyt dużo świeżego powietrza może być niebyt przyjemne.
  8. Witam wszystkich w oczekiwaniu na dobre wieści od Elik.
  9. Lali bardzo podoba się śnieg. Widać dawno już nie czuła go pod łapami. Podobnie jak Ptyś - skacze po nim jak zając. Ma świetną zabawę, trudno zaprosić ją z powrotem do domu. I stale czeka przy drzwiach oczekując na możliwość powtórnego wyjścia.
  10. Odwiedzam maluszka zimowym porankiem z życzeniami zdrowia.
  11. Melduję się z samego rana, jestem już dawno na nogach. Już moje psy potrafią zadbać abym nie narzekała na nudę życia. Czasem aż za bardzo. Teraz one spokojnie sobie śpią a ja już zostanę"na nogach". Trzymajcie się zdrowo, zima zaprasza na spacery!
  12. Białym rankiem witam Czarnulka - za oknem mamy piękny zimowy widok! Mróz niewielki ale śnieg trzeba będzie sprzątnąć, niestety. Trzymaj się Grzesiu -może zabawa na śniegu spodoba Ci się?
×
×
  • Create New...