Ja niestey też kiedyś dalam dwa szczeniaki z parwo do Młynarskich w Zabrzu. Arogancja, brak informacji, nerwy. Jeden nie przeżyl. Jeździłam tam codziennie bo panie w recepcji nigdy nie miały możności porozmawiać z lekarzem..... i udzielić telefonicznie informacji. Na miejscu czekałam bardzo długo żeby ktoś ze mną porozmawiał.Nie wiem czy jeszcze hospitalizuja psiaki ale tam nigdy więcej nie dałabym zwierzęcia.