Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Przepraszam za nieobecność. ale walczę o życie Rafiego , niestety. tracę nadzieje.
  2. Jeśli cos zle podliczylam albo pominelam poprawcie mnie proszę.
  3. Wpłaty Na konto Stowarzyszenia wpłynęło 100zl limonka80 351zl Kyioshi 50zl agat21 50zl Anna G-R pyra 80 zl Izabela P. 20 zl Martello 150 zł bazarek Martello 80 zl Anna K. 30 zl Marta S. 20 zl Bożena P-M 30 zl Razem 961 zl Wyplaty faktura weterynarz 130 zl Saldo 831zl Na moje konto wpłynęły Wpłaty Nesiowata 20 zl Poker 205 zl bazarek Nadziejka 30 zl bazarek Nadziejka 40 zł Anna G-R 100 zl Figunia 50 zl Koja 100 zl Nadziejka bazarek 32 zl Razem 577 zl Wyplaty 50 zl na mięso dla Rafiego Saldo 527zl Faktury beda zbiorcze. Na razie mam jedna 80zl za USG
  4. On slabnie w oczach, na żywo wygląda duzo gorzej.
  5. Ja nie wiem , naprawdę nie wiem co robić:( Widok jest rozdzierający. Weci probuja, ufam im ale wiem, ze nie nalezy przeciagac struny.
  6. Udało mi się z uruchomic komputer i zalogować do banku. Na moje konto dotarły wplaty Figunia 50 zl Koja 100 zl Nadziejka bazarek 32 zl Razem 182 zl Dziękuję
  7. Nie umiem ocenic czy ma wolę życia, jest potwornie zmęczony, slaby a z drugiej strony drepcze, wącha, czasem na mnie popatrzy tymi smutnymi, pięknymi oczami.
  8. Rafi jest bardzo słaby ale postawiony na ziemi drepcze, kiwa się na rozstawionych łapkach ale zbiera w sobie i idzie. Karmienie sonda to koszmar i naprawdę potrafi załamać. Wczoraj wieczorem Magda przyjechała żeby spróbować może ja coś źle robię ale też nie dawała sobie rady. Wisiała na telefonie z Panią Doktor. Jakoś żeśmy wcisnęły ale to naprawdę horror. Dzisiaj rano ucieszyła mnie wielka gęsta papa w pięknym brazowym kolorze.... Kupa może cieszyć. To efekt leków ale zadziałały. Rafi jest niestey w coraz gorszym stanie ale mam nadzieje ze może nastąpi poprawa. W poniedziałek zobaczę co powiedzą weci. Nie będę robila niczego na siłę, nie pozwolę żeby cierpiał. On praktycznie cały czas śpi.
  9. Ja już nie wiem co myśleć. Ja widzę psi, zmęczony wrak a lekarze mówią żeby walczyć.
  10. Limonka 80 dziękuję za pomoc, za wsparcie i zaangażowanie.
  11. Ponownie byłyśmy z Limonka 80 o 17 w Zabrzu u weta, dzisiaj już drugi raz. Sonda nie działała. Było kolejne USG, żołądek jest pusty. Natomiast sonda się zagina i trzeba mu zmieniać pozycje karmienia aż sonda zacznie działać. Ciągle mam nadzieję ale jeśli w ciągu 3 dni on nie zacznie sam jeść to nie wiem czy to wszystko będzie miało sens. Walczę o niego ale nie chce go męczyć jeśli organizm sam nie podejmie walki. Mój Kuzyn dzisiaj zmarł.
  12. Niestey karmienie sonda słabo wychodzi. Parę ml i już się z niej wylewa. On jest bardzo słaby właściwie zrezygnowany. Piszę bo wiem że czekacie i jestem Wam bardzo wdzięczna za pomoc i obecność. Ja z trudem sobie radzę emocjonalnie. Wczoraj dodatkowo w czasie zabiegu usuwania zębów cudowny pies o imieniu Lajos dostał krwotoku spod wątroby. Trzech lekarzy walczyło o niego, udało się opanować krwotok, stracił 2l krwi. Dostał transfuzje. Zabrałyśmy go z Magdą w dobrej formie i zawiozly na noc do Pogotowia dla zwierząt w Zabrzu. W nocy około 4 zmarł. Wczoraj rano do Wieliczki do dr Korty Magda zawiozła Dunaja, psa z jak się wydawało pobitego i zagłodzonego. Dunaj nie był pobity ma chorobę autoimmunologiczna o nieznanym podłożu która powoduje sztywnienie mięśni, zapadanie czaszki. Nie zamyka pyska. Jak nie znajdą przyczyny to Dunaj umrze z głodu jeśli nie będzie karmiony co godzinę małymi porcjami.
  13. Nie wymiotuje, sonda nadal jest. O 10,15 mam być na USG. Treść pokarmowa nie spłynęła z żołądka do jelit. W nocy miał robione USG takim małym aparatem. Nawet na tym było widać że jelita są w strasznym stanie. O 10,15 USG będzie na dużym urządzeniu. Zaczynam się załamywać.
  14. Ja znowu byłam lecznicy. Teraz wracamy. Sonda nie działa bo żołądek się nie opróżnia. Jutro muszę być na USG
  15. Dopiero wróciłam do domu. Trudno ocenić jest słaby po znieczuleniu.O 22 drugiej mam go karmić. Korek z sondy wypada, muszę go okleić bo go zgubi Dzisiaj był straszny dzień. Moj ukochany brat cioteczny złamał sobie kość udowa. Trafił do szpitala, po paru dniach podobno wywiązało się zapalenie płuc spowodowane odstawieniem leków p. zakrzepowych, trafił pod respirator. Rodzina nie może go odwiedzic, nie ma z nim kontaktu. Wczoraj odłączyli respirator bo ponoć było ok. Dzisiaj jest nieprzytomny, lekarz powiedział żonie ze najprawdopodobniej jutro umrze. Jestesmy zrozpaczeni. Przepraszam że to tu napisałam ale nie mogę się uspokoić.
  16. Rafi nadal w lecznicy. Sonda założona. Dzisiaj od rana była z nim wolontariuszka a teraz jest pod opieką limonki 80. Okazało się że jest też z Gliwic. Jestem bardzo wdzięczna za pomoc. Limonka 80 dziękuję :)
  17. Rafi w tej chwili dostaje krew. Ma mieć założona sondę.
  18. Na siłę, strzykawka. Dzisiaj rano kupa ciemniejsza, płynna z kilkoma gęściejszymi glutami, może to efekt leku który miał to spowodować.
  19. Oby Ewa oby. Strasznie się martwię o niego.
  20. Rafi ma lepsze wyniki trzustki, niestey ma silna anemię. Jutro będzie miał przetaczaną krew. Nadal nie je, ładuje mu na siłę ale to jest bardzo trudne.
  21. Ja zrobię co każe wet ale się martwię. Jak nie ma wyjścia to trzeba wybrać mniejsze zło.
×
×
  • Create New...