W schronisku jest pies w tragicznym stanie. Ktoś mu zrobił straszna krzywdę. Oko jest dziwnie wbite, szczeka zwichnięta, Rafi przy nim to tłuścioch. Dziewczyny go karmią. Jest na szczęście w dobrej kondycji ale ktoś go tak zmasakrował. Chcemy go zawieźć do dr Korty do Wieliczki i tam operować. Będziemy zbierać fundusze. W tej chwili jeździ do lecznicy na miejscu. Tu dziewczyny chcą porobić wszystkie badania. Przepraszam że piszę o nim na wątku Rafiego ale też nie mogę przestać o nim myśleć.