-
Posts
1856 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Zagrodowy pies polski
-
Bo właśnie usiłuję umieścić zdjęcia Promyczka, są za duże więc staram się zmniejszyć programem do zdjęć, wnuczka czeka, żeby jej poczytać i muszę spakować się na jutrzejszy wyjazd zagranicę - czuję się jak "Kobieta traktorzystka" z czasów PRL - może niektóre z Was to pamiętają:) . Przysiadłam na chwile na dogo, żeby się odprężyć i nie wrzeszczeć na rodzinę.
-
Już mówię, z naszego domu do Grudziądza i z powrotem jest 600 km + opłaty autostradowe - razem 300 zł. Uprzejmie proszę przelać te pieniążki na konto Teri będącego pod opieką Bogusika i Anulki w hoteliku u Szafirki. Może te pieniążki Promyczka przyniosą szczęście także Teri, niech Teri znajdzie także dobry domek . Co do zdjęć Promyczka, to walczę ze sobą i komputerem i na pewno umieszczę.
-
To dobrze, że już wymyślasz dla niego zabawy, to rozwinie Waszą więź. Psy nie narzekają, ale może chce zwrócić na siebie uwagę i powolutku próbuje się z Wami zaprzyjaźnić albo po prostu jest z tych psów, które dużo "gadają". Mój na przykład mruczy przez sen lub jak się go mizia a znajomy pies jak jest zadowolony to "śpiewa" (wyje). Jeszcze trochę i będziesz wiedziała dlaczego skomle. Zakładam, że był badany przez weta i to skomlenie nie wynika z bólu.
-
Tyle wrażeń, że nie wiem od czego zacząć.... Promyczek z Wiosną dotarł do Warszawy bez problemów. WiosnA nie spała całą noc, bo Promyczek w nowym domu był niespokojny i na dworzec musieli dotrzeć przed 5.00 rano. Dojechali świetnie. Promyczek w pociągu, jako pies światowy poszedł spać i już. Potem pojechaliśmy samochodem. Na parkingu Promyczek poburczał, powarczał na Leosia na Zagrodowego Psa Polskiego Leosia. Leoś przywoził Promyczka z Warszawy do Zambrowa i odwozi Promyczka do Grudziądza. Promyczek zrobił kuu i udał się do samochodu i zasnął:). Dojechaliśmy do domku Pańci. Oczekiwali na nas Pańcia, maleńki staruszek i pieseczek –lisek Bartuś przygarnięty przez Pańcię miesiąc temu. Staruszeczek zaszczekał, powiedział, że jest najważniejszy i udał się spać na swoje posłankoJ. Lisek Bartuś był o Pańcię zazdrosny, ale powoli zaczęli się dogadywać z Promyczkiem. Pańcia zakochała się w Promyczku. WiosnA przekazała Pańci wyprawkę, całą walizeczkę jedzonka – z 10kg, kocyk, podkład i co najważniejsze szampon i lekarstwo na skórę, a także całą dokumentację medyczną. Pańcia wspaniała, zna się na opiece nad starszymi pieskami. WiosnA ma z nią kontakt, więc będą wieści od Promyczka. Zdjęcia mam, ale nie mogę ich wstawić, Moli@ poradź jak wstawiasz zdjęcia, Twoje są takie ładne, to jutro wstawię z wizyty u Pańci..
-
Piękny Cziko, pozdrowienia
-
No to już wszystko ustalone. WiosnA przyjeżdża jutro do Warszawy na Centralny o 7.30 rano. Będziemy czekali na nią na peronie i potem samochodem do Grudziądza. Promyś pojedzie jak panisko, dzięki Moli@ i Wiośnie wyglądający pięknie, zadbany kawaler. Ciocie przygotowały mu wyprawkę, jedzonko które miał do tej pory i kocyk i smakołyki na przywitanie w nowym domu. Promyś to już nie kupka nieszczęścia, dzięki wspaniałym ludziom, których spotkał na swojej drodze, to Promyczek Nadziei - nadziei dla innych piesków że znajdą swoje domki.
-
Minęlo kilka miesięcy. Co się dzieje z pieskiem?
-
Piesek może smycz kojarzyć z łańcuchem lub karą (bo poprzedni właściciel go ciągnął i podduszał podczas spacerów) lub nigdy nie chodził na smyczy. Dlatego lepiej założyć mu obrożę i szelki. Obrożą żaby przyzwyczajał się do zakładania smyczy w przyszłości. Szelki, bo łatwiej i zdrowiej dla małego pieska. Pies jest jeszcze zdezorientowany i nie traktuje Waszego domu jako swojego, na to jest za wcześnie. W tym wstępnym okresie najlepiej jest wprowadzić procedury w domu, które powinny być przestrzegane czyli godzinę podawania pokarmu, wspólnych spacerów, zabaw (przy czym zabawa może polegać na wspólnym siedzeniu i mizianiu pieska, mój też nie reaguje na zabawki i nie musi). Na spacerach i w czasie zabaw staraj się zwracać na siebie jego uwagę za pomocą nagródek i chwalenia. Należy się skupić na zbudowaniu więzi z pieskiem i zdobyciu jego zaufania. Piszesz, że piesek wybiega za ogrodzenie, nie powinien, jeżeli jest na ogrodzie to teren powinien być zamknięty. Narażasz zarówno pieska na np. przejechanie przez samochód lub ugryzienie przez innego psa jak i siebie, bo jeżeli pies spowoduje szkodę, odpowiedzialność i zadośćuczynienie spadnie na Ciebie jako właściciela. Sama mam psa przygarniętego trzy lata temu, musieliśmy rozwiązać wiele problemów z jego zachowaniem, ale warto było i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Życzę ci wiele szczęścia z pieskiem A tak przy okazji - czy założyliście mu adresatkę? Szkoda by było żeby znowu się zgubił.
-
Wyraz pyska ma wybitnie inteligentny, więc na pewno pochodzi z rodziny intelektualistów.
-
W tej krainie znajdziesz psa i kota....BDT u Kwiaciarenki
Zagrodowy pies polski replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
Kiejciu, dawno się nie odzywałam ze względu na różne perturbacje, ale teraz już jest lepiej i chciałam Cię poprosić o pomoc w zorganizowaniu bazarku dla Apoloniusza. Mam sporo fantów zebranych od znajomych i postaram się zrobić jak najładniejsze zdjęcia natomiast prosiłabym Cię o pomoc w organizacji i przejęcie rozliczania bazarku, bo jak wiesz nie mam doświadczenia. Może ktoś jeszcze się przyłączy, poproszę serdecznie o pomoc. Na razie chciałabym przygotować ogłoszenia, poproszę Cię o ew. poprawienie tekstu, wysyłam na priv. -
Wiosno, przejrzałam trasę i jedyna rozsądna propozycja to taka, że przyjeżdżasz pociągiem z Promyczkiem do Warszawy i jedziemy dalej samochodem autostradą do Grudziądza - 272 km - ok 3,5 godz. w jedną stronę. Jeżeli przyjedziesz rano to na południe dojedziemy i po południu wrócimy. Spotkanie w Łomży czyli Warszawa - Łomża - Grudziądz - Łomża - Warszawa - to dla nas byłoby ponad 800 km po kiepskich drogach czyli raczej niemożliwe do przejechania jednego dnia. Poproszę Cię także o kupienie czerwonej smyczki ode mnie w prezencie dla Promyczka, żeby chłopaczek się elegancko zaprezentował w nowym domku.