-
Posts
4954 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
Czegos nie rozumiem...Piszesz w czyims imieniu,to nie Ty jestes wlascicielką pieska?W kazdym razie - w sobotę pojawił się (rzekomo nieuczulający) piesek (Bishon np?), a opiekunka dostała kataru następnego dnia ,a po trzech dniach okazało się (ale jak?),że to alergia na psa.Po 4 dniach hodowca odmówił wzięcia pieska spowrotem. Co robić?Poczekać,aż się wyjasni,czy to alergia,czy infekcja I poszukac odpowiedzialnego domu dla pieska.Jedno pytanie - czy ta wlascicielka jest alergikiem od dawna?
-
Nie obwiniaj się...podobno każdemu konkretna świeczka jest przypisana...Zebys wiedział,że sie przewrócisz,to bys sie położył...Kiedys,nawet te naście lat temu,ludzie tak nie pilnowali szczep[ień,a na wsi szczepią wyłącznie wsciekliznę I..co? różnie bywa.Naprawde niewiele dorosłych psów ginie z powod tyfusu.Tak sie trafiło...przykro mi ogromnie.
-
Przykro mi...współczuję z całego serca...Bądź dzielny,bądź przy suni,nie pozwól się 'wygnać' (jesli znajdziesz w sobie siły na to pożegnanie),mów cicho spokojnym głosem.Zasłuzyła na spokojne,godne pożegnanie...Emocje zostaw na potem.Pociesz sie tym,że to koniec cierpienia...
-
Maciek...póltorej godziny na dobę Twoj pies jest na spacerze...powiedz mi,gdzie on ma spożytkowac energię????Półtorej godziny to jest NIC.Zacznij od przynajmniej jednego naprawde solidnego spacer wraz z pracą intelektualną dla psa.
-
Wojna,zarejestruj sie na molosy.pl,tam znajdziesz wątki "rasowe",pisza wlasciciele przeróżnych ras,myslę,że tam dostaniesz satysfakcjonujące odpowiedzi,a na pewno jest tam sporo ciekawej lectury.Tutaj mało jest ludzi od trudnych ras,portal skupia się bardziej na pomocy psom,niz na doradztwie,takim,jakiego Ci trzeba, pozdrowienia,M.
-
Ale co jest ta ostatnią deską ratunku?Odpowiedz na wdrożone leczenie?Pamietaj,że to TY I wet podejmujecie decyzję. I - nie powołuj sie na internet...to nie jest wyrocznia.Wręcz przeciwnie,czasem wyrządza więcej szkody,niz pożytku.
-
Trzymaj się dzielnie,piesinko!! Myslę ciepło...
-
Nie ma co straszyć,ani pocieszać...w takim przypadku wiele zależy od sił psa I powodzenia leczenia,Bardzo serdecznie życzę powodzenia!Odzywaj się.M.
-
Wróciłaś? napisz,proszę...
-
Narutek...stawiasz celne,rozsądne pytania,ale na nie - wiarygodnie - może odpowiedzieć Ci jedynie doświadczony weterynarz. Wiem,że powodzenie leczenia zależy od krokow podjętych w ciągu pierwszych trzech dni,wiem również,że rokowania w jelitowej postaci tyfusu u dorosłych psów są...nieprzewidywalne. Nie rezygnowalabym z intensywnej kuracji,Po dwóch dniach powinienes widzieć,w którą stronę zmierza leczenie I jak sie miewa pies. Z całego serca życzę zdrowia piesowi.
-
Czekamy na wieści,Sada.Trzymajcie się!
-
Jedz,dbaj ,żeby było jej cieplo.przy takiej anemii ona odczuwa dotkliwe zimno.Powodzenia,daj znać!czekamy. Weź ze soba wszystkie wyniki badań jakie masz.
-
Tak.przy takich wynikach liczy sie każda sekunda.Pies ma olbrzymia anemię.kwalifikuje sie transfuzji I podawania leków krwiotwórczych. Wet nie ma 'sugerować' babeszjozy (choroby odkleszczowej),nie wy macie to bagatelizować,zadaniem lekarza jest potwierdzić,lub wykluczyć podejrzenie. Wystarczy kropelke kwri obejrzeć pod mikroskopem.... Ty chyba mówisz o gabinetach weterynaryjnych,nie o lecznicach,ale I w dobrym gabinecie jest mozliwośc wykonania badań krwi na miejscu.O to pytaj dzwoniąc. Sada...nie trać czasu.działaj. W jakim rejonie Polski mieszkasz?Moze podpowiewmy Ci gdzie znależź dobrego weta.
-
"Jakies sugestie?" Sprawa z sunią wygląda zbyt powaznie,żeby poważyc sie na jakiekolwiek spekulacje...Czy weterynarz wykluczył babeszjozę?Zaden preparat nie chroni psa w 100%. Pies ma ogromna niedokrwistość (anemię) I złe wyniki wątrobowe,powinna trafic jak najszybciej do kompetentnego weta,tu może nie byc czasu na...czekanie.... Nie możesz pojechać z nią do jakiegos większego ośrodka,gdzie nie czeka się kilka dni na wyniki badań krwi?Sunia jest bardzo powaznie chora...
-
Zmień weta.Zadnych dodatkowych badań tarczycowych nie trzeba robić..wystarczą te,które masz i lekarz,który je przeanalizuje.Kortyzol musiał skoczyć,przy nakłuwaniu pęcherza...zasadności tego badania - nie widzę.Wet może widział,nie wiem.(ja uciekałabym od tego weta na koniec świata...)
-
Justkiena Poziom TSH jest ponad 10 krotnie niższy od normy (maxymalnej),a to może wskazywać na nadczynność tarczycy. "pies tak dużo pije i ciągle sika, męczy się." To klasyka m.inn przy nadczynności... Skonsultuj te wyniki z weterynarzem,koniecznie I jak najszybciej.
-
O rety,chłopie...:)cięzki kawałek chleba...o sorry,psa,wybierasz na początek.To psy wymagające bardzo doświadczonych opiekunów,o mocnych charakterach, wymagające szkolenia etc. Sama mam bernardyna - duże toto,wygląda groźnie,jest bardzo proludzkie,choc tez - z racji wielkości wymaga dobrego szkolenia.Dobry,oddany przyjaciel,wroga na podwórko wpuści,ale...wyjśc nie pozwoli (mowię o swoim Maleństwie). Zaraz mnie tu pewnie ludzie ustawią do pionu,ze "każdy pies wymaga szkolenia".A pewnie,że tak,tyle,że niektóre...troche bardziej.Bo podgryzający z milości I skaczący na Ciebie york,jest mniej niebezpieczny,niz molos 50+. Jeszcze jedno - posiadanie molosa generuje spore koszty,biorąc po uwagę np.leczenie,gdzie lekarstwa wet liczy za 1 kg wagi psa,a i żarełko nie może być z dolnej półki. No,to tyle ode mnie,pozdrawiam,M.
-
Ile może kosztować?Nie mam pojęcia...Pies MUSI być na czczo przez conajmniej 10 godzin,pamietaj o tym,poza tym..nie wiem,czy dasz radę podyktować wetowi,żeby akurat jutro to zrobił... Ale dobra decyzja,wytrzymaliscie 7 lat,to teraz juz będzie z górki. Czekam na wieści,pozdrawiam.
-
Niekoniecznie alergiczne,ale - jak wspomniałam,nie dowiesz się bez obejrzenia wycinka po mikroskopem...Twoja decyzja.
-
To jest podstawowe badanie,żeby sie dowiedzieć co to za zmiana.Do takiego drobnego zabiegu uśpienie psa nie jest niebezpieczne,jest krótkotrwałe,to nie tzw."narkoza". Zdecyduj się,bez tego nie pomożesz psu...a ta zmiana moze sie przekształcić w coś b.niedobrego.7 lat to starczy,żeby sie tego pozbyć,prawda?Naprawdę,nie obawiaj się,operacja prostaty to poważny zabieg I głęboka narkoza,tu - to zupełnie co innego.
-
A ktos zrobił biopsję,pobrał wycinek do badania,czy tylko smarowidla przeróżne fundowano psu?Jego to boli,przeszkadza mu?Rośnie,czy jest ciągle takie samo?
-
Multivet,Gagarina.Idz do dr Turosa,to fenomenalny specjalista i diagnosta,w klinice jest wielu swietnych lekarzy i doskonale zaplecze diagnostyczne.Naprawdę - serdecznie Ci polecam.Zabierz ze sobą wszystkie 'papierki',które masz,wszystkie wyniki badań. http://www.multiwet.com.pl/Naszzespół.aspx
-
W jakiej częsci Polski mieszkasz?Może mozna Ci będzie podpowiedzieć,gdzie jest naprawde dobra klinika weterynaryjna,lub naprawdę dobry wet.
-
To bardzo prawdopodobne rozpoznanie,chodzi o reflux pęcherzowo moczowy. Co do histiocytomy,to owszem - jest to nowotwór,tyle,że łagodny.Jeśli nie zacznie się zmniejszać,wet zapewne zdecyduje o usunięciu tej zmiany. Dlaczego nie prosisz weta o szczególowe wyjasnienia,nie pytasz,przez tę niewiedzę tylko bardziej sie denerwujesz... Pogadaj z wetem,niech Ci wszystko na spokojnie wyjaśni.I trzymaj się jednego lekarza,bo wędrówki po kolejnych - to chyba błąd.