Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'nie je'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 3 results

  1. witam, Suczka Owczarek Szkocki Collie wiek 7 lat po sterylizacji. Objawy Wymiotuje i nic nie chce jeść. Od 26 lipca prawie nic nie je...) Na szczęście pije wodę.... Byliśmy u Veta i zrobiliśmy badania (28 lipca 2016r.): HCT= 59,9% HGB= 20,4 g/dl MCHC= 34,1 g/dl WBC= 10,1 x10^9/L GRANS= 8.0 x10^9/L % GRANS= 79% L/M= 2.1 x10^9/L %L/M= 21% PLT> 94 x10^9/L Moczn 7,955 mg/dl KREA 0,500 mg/dl Glu 74 210 mg/dl AST 54 458 U/L ALT 129 291 U/L ALP 48 265 U/L AST/ALT 0,421 Temperatura była 39,5 st. C Badanie moczu zrobione 29 lipca 2016r. - wynik OK. Badanie kału zrobione 01 sierpnia 2016r. nie wykazało inwazji pasożytów - wynik w normie. ============ Historia - może to ma związek... Lipiec 2015: ropomacicze i zabieg chirurgiczny. Był podawany antybiotyk po zabiegu w tabletkach. 2016 marzec: na łokciach obu przednich łap pojawiły się rany, z których sączyła się wydzielina z ropą. Smarowanie czymkolwiek nie dawało rezultatów. Dostała antybiotyk Marbofaksacyna przez 21 dni - brak efektu. Następnie został pobrany wymaz i zrobiony antybiogram. Był podawany antybiotyk "Dalacin C" przez 16 dni. Podczas podawania antybiotyku dostawała jogurt jako probiotyk (nie było żadnego leku osłonowego). Pod koniec podawania antybiotyku piec miał lekkie rozwolnienie, nie wymiotował. Rany zagoiły się po Dalacinie C. Dalacin C zakończyła brać w połowie maja. W celu odbudowania flory bakteryjnej vet zalecił podawanie probiotyków. Od jesieni czasami wymiotowała rano, głównie przed deszczem. Od połowy czerwca wymioty nasiliły się i pojawiły się w żółtym kolorze (żółć) + na końcu biała piana. Vet zalecił probiotyki + zmianę karmy na Royal Canin Gastro Inestinal (wcześniej żywiona wyłącznie karmą Acana Grasslands), ponieważ Acany nie chciała już jeść... Karmę Royal'a rozmaczaliśmy w wodzie, bo suchej nie chciała jeść... Poszliśmy do innego veta, który wykonał badania (wyniki na wstępie), obmacał psa. Zmierzył temp. - było 39,5 st. C. Podał Amoksyklinę 2 ml (zastrzyk) + przeciwgorączkowy zastrzyk. Amoksyklinę dostaje co 2 dni, już wzięła 3 dawki. Kupiliśmy inne suche karmy (Royal i inna z górnej półki), ale żadnej suchej i rozmoczonej nie chce jeść. Ugotowałem ryż z niewielką ilością masła dla smaku, ale 3 razy zjadła i nie chce jeść... Ugotowałem pierś z kurczaka - trochę zjadła, kilka razy... i zwymiotowała... Ugotowałem wątróbkę z kurczaka - trochę zjadła, kilka razy... i zwymiotowała... Teraz nie chce nic jeść... - odwraca głowę, jest osowiała, osłabiona... Może już tak nie wymiotuje żółcią, ale nadal wymiotuje... Ostatni raz oddała stolec w niedzielę po południu... W którym kierunku dalej działać z diagnostyką i leczeniem? Już nie mamy siły i pomysłów... USG jamy brzusznej coś pokaże? (vet obmacywał i nie ma nic powiększonego, bolesnego...) Jest to pies typu "śmieciarz" - zastanawiam się, czy gdyby coś zjadła na spacerze w mieście (staramy się pilnować, żeby nic nie zjadła), czy coś w stylu osłonka z wędliny, stara kość drobiowa... mogły by być przyczyną takiego stanu i przez tak długi okres czasu ? Czy może po tych antybiotykach nabawiła się jakiegoś stanu zapalnego żołądka/dwunastnicy/jelit? A może jakaś psia choroba... - tylko jaka? W jaki sposób i czym żywić psiaka ? Co robić dalej? Dzisiaj (04 sierp) byliśmy u veta: - dał kroplówkę + przeciw-wymiotne - antybiotyk (4-a dawka amoksykliny) - zrobił rtg klatki piersiowej... - zmierzył temp.: 38,5 st. C (bierze antybiotyk) .... i nic... a pies dalej nic nie chce jeść... - odwraca głowę od 4 dni... bawić się nie chce.... śpi dużo... w nocy (mimo niejedzenia) było słychać mlaskanie... a rano o 7 wymiotowała żółtą treścią (wodą)... CO ROBIĆ ??? pozdrawiam
  2. Dzień dobry, mam poważny problem. [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Moja dwu letnia suczka (kundelek) boi się dosłownie wszytskiego. Nie mówie tu o czasie 'fajerwerkowym', do tego już przywykłam, że wyjscie z domu to tylko 'na siku' przed blok, ale teraz ma takie same objawy! Tzn... może po kolei. Mniej wiecej od miesiaca jest przerazliwie lękliwa. Puknięcie w stół, oderzenie butami o podłogę, czy najmniejszy trzask na dworze doprowadza ją do obłędu. Chowa sie z podkulonym ogonem albo w łazience albo (czesciej) wchodzi miedzy tapczan a kaloryfer i siedzi tam czasem godzinami. Ponadto trzesie się, wali jej serce niesamowice szybko i praktycznie w ogole nie wychodzi stamtąd. Do tego nie chce jeść ostatnio, mieso i inne dobrze rzeczy stoją w misce nieruszone, a wywalanie do smieci dobrego jedzenia i robienie innego nic nie daje. Na dworze zachowuje sie dosyc normalnie, tzn. jak cos trzasnie to podkuli ogon ale jej mowie 'Idziemy dalej' i chwile niepewnie a potem juz normalnie idzie. Prosze, powiedzcie mi co robić, czy iśc do weterynarza z tym, czy co... w sumie co weterynarz pomoże, moze i da jakies tabletki, ktorych i tka pies nie zje bo nie je praktycznie nic. Są dni, że nie je KOMPLETNIE NIC, to tak 1-2 dni, potem je normalnie i znow to samo... Na dworze nic nie zjada, żeby nie było.
  3. Witam, błagam o pomoc. Mam niespełna 10-cio letnią suczkę w typie Husky. Do tej pory okaz zdrowia, nigdy nie było z nią problemów, nigdy nie chorowała, jeszcze niecały miesiąc temu troszkę (pare minut) z nią pobiegałam, bo nadal chciała biegać, wręcz była jak na swój wiek żywiołowa, chociaż w domu raczej spokojna. Regularnie odrobaczana, psikana na kleszcze i pchły, szczepiona na choroby psie, wściekliznę. Ma niespełna 10 lat, ale do tej pory była niezwykle radosnym i żywym psem. Po pełnej sterylizacji w wieku dwóch lat (macica i jajniki). Miała kilka lat temu badanie na choroby odkleszczowe- wtedy wynik negatywny. Jadła do tej pory karmę Taste of the wild i gotowane kurczaki z warzywami i ryżem. Niestety w ostatni piątek jej stan gwałtownie się pogorszył. Zaczęło się od tego, że stała się nieco osowiała, potem zaczęła mieć problemy z chodzeniem, tzn. chwiejny chód. 24 ostatni raz na spacerze. Tego dnia rodzice odwiedzili weterynarza (niestety nie mieszkam z nimi, dojechałam w niedzielę), który podał sterydy i antybiotyki. Zrobił USG, wszystko ok. Temperatura podwyższona. W sobotę stan się pogorszył, sunia stała się jeszcze bardziej osowiała, problemy z chodem coraz większe. Dostała od weterynarza znowu antybiotyki. Ledwo doszła do domu, to położyła się i już prawie nie wstawała. Ostatni raz wstała w nocy z soboty na niedzielę, przeszła pare kroków koło łóżka mamy i w tym samym miejscu leży do dzisiaj. Ja zobaczyłam ją pierwszy raz w niedzielę 26 o 15. Zwykle witała mnie radośnie, teraz machnęła ogonkiem dwa razy, widać, że poznała, ale nie miała siły na entuzjazm. Była w pozycji "na sfinksa" ale z tylnymi łapkami ułożonymi na bok. Nadal leży w tym samym miejscu. Wczoraj była w bardzo złym stanie. Tylko leżała na boku (głową na dywanie), ciężko i szybko oddychała, brzuszek poruszał jej się, drgał przy oddychaniu. Praktycznie nie reagowała, chyba nie miała siły. Miała w tym dniu temperaturę 39,3. dostała tego dnia pyralginę przeciwgorączkowo. Dostała też glukozę po której zaczęła być bardziej żywa. Cały czas przez te dni chętnie pije wodę. Nie chce nic jeść, próbowaliśmy podać ugotowany kurczak z warzywami zmiksowany z wodą, ale odwraca pyszczek. W nocy leżała plackiem i szybko oddychała jakby sycząc (z wyczerpania?), około 4 wstała na przednie łapki i jakby się ożywiła, potem trochę spała, ale nie widziałam tego, bo padłam ze zmęczenia. Obudziłam się o 10 jak przyjechał weterynarz pobrać krew do badania. Dzisiaj dostała rano glukozę 250 ml, potem glukozę + sól fizjologiczną 250 ml, witaminę b12, antybiotyki, elektrolity 1 l, . Teraz wieczorem o 21 też glukozę 250 ml, potem glukozę + sól fizjologiczną 250 ml. Właśnie skończyła jej się kroplówka. Leży wyczerpana, osowiała, czasami podnosi głowę na przednich łapkach, przeważnie leży na boku. Teraz jest bardzo osłabiona, położyła się na boku. Sikała w sobotę na dywan (nie sika ani nie oddaje kału w domu - nigdy), w niedzielę pod siebie, bo nie była w stanie wstać, dzisiaj też pod siebie, ale widziałam, że próbuje kilkanaście razy wstać do sikania, ale jej nie wychodzi. Nie miała w ogóle biegunki ani wymiotów. Dodam, że nie miała robionego badania krwi od dłuższego czasu, pluję sobie za to w brodę. Mieliśmy zrobić we wrześniu, ale ciągle było to odkładane. Nigdy sobie tego nie wybaczę. W badaniach wyszło że ma bardzo poważną anemię erytrocyty 1,52 (norma 5,5-8-5) Błagam pomóżcie, nie wiem jak więcej mogę jej pomóc. Jakieś sugestie? Lekarz ma pewne sugestie, ale nie umie nic powiedzieć bez dodatkowych badań. Każda kolejna godzina, noc czekania to coraz większe osłabienie mojego pieska.
×
×
  • Create New...