Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4954
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. A pies ma mieszkać w domu,czy w ogrodzie,w kojcu np.?
  2. Zmniejsz ilość karmy w jednym posiłku i - nie dawałabym w żadnym wypadku ziemniaków,pies ich nie trawi,może tłuczone, puree,ale i tak nie dalabym ich psu.I nie dodawaj kociej karmy!!!Ugotuj ryż z marchewką i mięsko,ryż rozgotuj prawie na papkę - wtedy zobacz co się zadzieje. I daj znać!!
  3. Co z Tobą? Założyłaś z pięc identycznych wątków (kopiowałaś je,bo takie baaaardzo pilne),w żadnym więcej się nie odezwałaś,a teraz odpowiadasz na post sprzed dwóch lat.O co Ci chodzi,tak własciwie?
  4. Czym jest karmiona Twoja sunia? Ile razy dziennie dostaje posiłek?
  5. Napisałam Ci wcześniej - jeśli znasz swojego psa,to zobaczysz,że już z trudem daje radę,.śpi niespokojnie,szuka sobie miejsca,cichutko popiskuje,kręci się,ma słaby apetyt i brak chęci do zabawy....Wtedy najwyższa pora,żeby dać mu odejść w otoczeniu najbliższych osób. Uważam,że to zła decyzja! On na pewno chce być w takich warunkach jak dotąd,w znanym stadzie (swoich ludzi),u siebie w domu. Mimo,że zna na pewno ten domek letniskowy - nie będzie miał wszystkich przy sobie.Nie rób tego....Niech zaśnie wśród rodziny.A jeśli zobaczysz,że już pora - to postaraj sie zaprosić weta do domu,żeby nie ciagać Psa do gabinetu (o ile to możliwe,oczywiście,pogadaj z wetem).
  6. Tak jak już Ci napisałam poprzednio...jeśli 3 wetów ma problem,to na forum nie rozwiązemy na pewno sprawy diagnozy pieska.Niski poziom amylazy może wynikać zarówno z powodu chorej trzustki,jak i z uszkodzenia wątroby.Myślę,że dobra,pełna diagnostyka powinna wyjasnić sprawę.Miał zrobionę gastroskopię,usg,morfologię.A pozostałe badania?Profil nerkowy,wątrobowy?Czekanie 2 tyg.na wynik biopsji nie jest działaniem leczniczym.Gdzie mieszkasz?Może udałoby się wskazać Ci dobrą lecznicę. Ile lat ma piesio?
  7. Mai,jest mi przykro,ale sytuacja z Twoim Przyjacielem jest skomplikowana i za trudna na porady internetowe :( Mam nadzieję,że weterynarze postawią diagnozę a wyniki biopsji okaża się przydatne. Przykro mi,że nie moge więcej pomóc... Trzymajcie się.
  8. No ale to było 8 lat temu...a jak jest teraz?Rozglądaj sie po hotelach,pytaj znajomych,jak zaproponujesz pomoc finansową,to łatwiej będzie znaleźć mu dom. Przecież czeka go niewyobrażalna tragedia...staraj się! pisz do kikou.(wpisz w wyszukiwarkę,znajdziesz ją,to pisz priva)
  9. O boszsz..jaki nieszczęsny pies...a jaki piękny...rozumiem,ze Ty sam nie możesz go wziąc,dlaczego??? Wynajdz hotele dla psów,może się z kimś dogadasz na dożywocie dla psa...może...
  10. Ale...jakiej właściwie pomocy oczekujesz? Pierwsza sprawa,to zapytaj weta,czy to ostra,czy przewlekła niewydolność nerek.(nie "niedrozność",tylko niewydolność,coś źle zrozumiałaś..)Jeśli to postać ostra,to istnieje szansa wyleczenia,jeśli przewlekła - to już gorzej,trzeba pomagać psu już do konca zycia i leczyć go (leki plus kroplowki). Czy się zgodzić na leczenie??No..nie rozumiem pytania...jak to nie zgodzić się na leczenie?Przecież to Twoj pies,Twój przyjaciel,miałabyś opuścić go w chorobie?Zaniechać leczenia? W niewydolności nerek,w pierwszym okresie - choproba nie daje objawów,rozwija sie podstępnie.Dobrze,że wcześnie ją u niego rozpoznano.To daje mu szansę. LECZ PSIAKA. i wpisz w Google - "niewydolnośc nerek u psów".
  11. Zawsze się takiej ciszy ..boję.Nie wiem,czy nagle zrobiło się lepiej i problem zniknął,czy przeciwnie...pies... zniknął.
  12. Newtie - wróciłam do Twoich poprzednich postów...dzielny z Ciebie dzieciak,starasz się,prosisz o rady,brawo.Praca ze szczeniakiem jest trudna,ale b.satysfakcjonująca,popróbuj sama,za Tobą ferie - udało Ci sie coś zrobić?Poczytaj sobie blog Zofii Mrzewińskiej,tam znajdziesz mnóstwo informacji o wychowaniu i szkoleniu szczeniaka. Trzymaj się i pracuj z łajką,uda się,tylko bądź cierpliwa.Pozdrowienia.
  13. I ta wypowiedz świadczy o Twoich kwalifikacjach.A raczej - o ich braku. NIGDY nie jest za póżno na pracę z psem. Jesteś bardzo pewny siebie,to zaleta,a czasem - ogromna wada.Pokory troszkę,Andrii...nigdy nie wiesz kim jest ten "obcy"..a może profesjonalnym, znakomitym fachowcem?.....
  14. Odezwij się koniecznie,bardzo proszę...
  15. Na wszelki wypadek,choćby dla spokoju sumienia,a na pewno dla dobra psa - poszłabym na konsultację do drugiego weta.Błędne diagnozy się zdarzają,tu chodzi o pewność,chyba się ze mną zgodzisz...a jeśli to torbiele,jeśli jeszcze co innego?Miał rtg płuc?Ma przerzuty?Miał badania krwi,tzw.panel nerkowy?Badanie moczu nie jest kluczowe z diagnostyce nowotworu nerki.Być może diagnoza jest poprawna,wtedy będziesz miał pewność. p.s - 9 lat to jeszcze nie starość,jeszcze nie pora...nawet u molosa (nie wiem jakiej rasy,czy też chocby wielkości - - jest Twoj pies.)
  16. Najcięższy temat poruszyłeś...ale imponuje mi Twoja odpowiedzialna postawa.Masz rację,psy b.często nie okazują bólu,ale jeśli jesteś z nim mocno związany - to nie przegapisz ostatniego zakrętu Przyjaciela...Jeśli będzie tracił apetyt,chęć do zabawy,do spacerów,jeśli zacznie słabnąć,to...pozwól mu odejść godnie,bąź przy nim,staraj się być opanowany,żeby się psina nie denerwowała. Doskonała decyzja o podawaniu środków p/bólowych,nie ograniczaj ich,dopóki działają niech go nic nie boli,to jest najważniejsze. Wiesz,często (za często!) przytaczam na tym forum takie powiedzenie: 'lepiej pozwolić odejść godzinę za wcześnie,niż minutę za późno'. Powiedz jeszcze - na jakiej podstawie wet stwierdził nowotwór i ile lat ma Pan Pies? och,jak cholernie Ci współczuję.............
  17. Na początek poszłabym do weta,może psu cos jest?Może go coś boli?Bardzo często zmiana zachowania wiąże sie z problemem zdrowotnym.
  18. Dobrze,że psu lepiej,ale napisz co zdiagnozowano,co jej jest.Piszesz o poradni onkologicznej i o złych wynikach wątrobowych, jaki lek dostała,co jej pomogło i jakie sa rokowania?
  19. "Jak stryjenka uważa". To ja teraz wpłacę 50,a od kwietnia po 10 co miesiąc,czy może tak być?
  20. Rozitko,to ja może wpłacę 50 zł,skumuluję tę dychę comiesięczną,bo na początku będzie potrzeba najwięcej.Tylko jakieś konto mi podaj,bo na Berdyczów się nie da:)A za 5 miesięcy mi przypomnisz,że pora wpłacić,ok? A poza tym - to Ogórek bardziej na tłustego Precla wygląda!
  21. No tak.Dogadaj się z wetem jak widzi krótkotrwałe ,dożylne znieczulenie.Pobrałby sobie ,co tylko by się dało.:) Joanno,a może...trzeba poszukać innego weta?Myslałaś o tym?Dobry weterynarz da sobie radę z każdą "bestią".
  22. Niech Cię wszyscy święci i nieświęci - bronią! Nie rób tego. Jedynie w lecznicy wet go moze spacyfikować,szybciutko zastrzyk zrobić i - działać. Łapy są w opłakanym,strasznym stanie...czy tam nie ma infekcji bakteryjnej?Gronkowca?Czy dobrze cztytam,,że przez 11 lat nie ma diagnozy?
  23. Mam 70 kg psicy (vide awatar).Nie wyobrażam sobie,przez co musisz przechodzić...Nie ma co teraz roztrząsać dlaczego pies tak reaguje,trzeba mysleć jak mu pomóc.Jedyne,co mi przychodzi do głowy,to przerowadzić wszystkie potrzebne badania w sedacji (zastrzyk domięśniowy).Pies zaśnie na kilka/naście minut i wet może zaszaleć...A Ty nie masz nikogo (sąsiad,znajomy..),kto poszedłby z Toba do weta?Kaganiec na mordkę ,żeby wyeliminować lęk i...działaj wecie.
×
×
  • Create New...