Wypróbowałam różne karmy, z tym samym prawie skutkiem. Pies czeka na miskę, po czym sprawdza, co jest w środku i odchodzi. W karmie były już danonki, mielone gotowane kurze łapki, gotowana pierś kurczaka, wołowinka, i nic. karmię z ręki, prawie na siłę. Jak dostawała trochę z obiadu samego rosołku z makaronem czy ryżem i marchewką, wcinała. Jak się ugotowało specjalnie dla niej ryż czy makaron z kurczakiem - nie jadła. Chyba, żeby pannica leżała na kanapie, a ja podawałabym jej jedzenie na łyżce do pychola i namawiała do jedzenia. Tak zresztą wyglądają wszystkie jej posiłki. Koszmar!