Sowa
Members-
Posts
5053 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sowa
-
Zdaje się, że u Anecik pies był przez miesiąc i nikogo nie pogryzł? To raczej wyklucza problemy ze zdrowiem.
-
Doczytałam, że ugryzł. Które to było pogryzienie przez Toffika? Mam pytanie - czy ktoś zaryzykuje przekazanie Toffika do DS, jeśli nie będzie w tym domu trenera?
-
Guccio, jeśli możesz, opisz dokładnie całą sytuację. co było przed atakiem (ostrzeżenia? warczenie, pokazanie zębów czy skok bez ostrzeżenia), w trakcie (czy chwycił i puścił czy szarpał) i co robił po ataku.
-
Zawsze warto. choćby dla porównania z własnym zdaniem i z własnymi doświadczeniami. Książka Dehasse Agresja u psów, wydana przez Galaktykę, też była w części tłumaczona przez J. Iracką i z jej konsultacją merytoryczną.
-
Toffiś nie może być traktowany jak cukiereczek, co to powinien nabrać zaufania i zaufać, Toffi od pierwszego dnia ma znać swoje miejsce w domowej klatce/kojcu, nie na kanapie, ma tam wchodzić na komendę i wychodzić za pozwoleniem. Toffi wymaga od pierwszego dnia szkolenia wymuszającego presją psychiczną całkowite podporządkowanie - to jego jedyna szansa.
-
Czyli pies przez miesiąc był pod kontrolą trenera i nadal jest nieprzewidywalny. To bardzo istotne pytanie - czy ostrzegał przed atakiem, czy ugryzł i na ile poważnie, co zrobił po ugryzieniu. To wszystko da wskazówki dla ew. następnego trenera.
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
No to nie ma po co wprowadzać ją na śliskie. Może przy prześwietleniu wet. zasugeruje jakieś ćwiczenia. A jak z czystością, już nie ma problemu? Bo że do ludzi jest OK, to było widać. -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Murko, znalazłam w poprzednich informacjach uwagę, że na śliskiej powierzchni u weta Czesia trochę podpierała się tą niesprawną łapą. Może to byłby sposób na "bezkosztową" rehabilitację - przeprowadzać ją na smyczy np po płytkach łazienkowych? Oczywiście wet. musiałby zweryfikować mój pomysł, bo ja ani wet,. ani rehabilitant. Bucik się jakoś trzyma? -
Poker, a były wśród tych "niepowrotnych" także psy terieropodobne atakujące zębami przy próbie sięgnięcia ręką po coś, co pies uznał za swoje? Jeśli tak, to czapka z głowy, bo zachowania agresywne, zakończone sukcesem, bardzo chętnie powtarzane są przez psa.
-
Tylko jest jeszcze problem przyszłego DS. Psy nie przenoszą automatycznie wyuczonych zachowań na nowe sytuacje i nowych ludzi. Więc Toffi może trafić tylko do kogoś, kto zdecyduje się zaczynać pracę od początku.
-
Nie wierzyłabym w opowieści poprzednich opiekunów Vanilki. Za dużo w tych opowieściach niekontrolowanych emocji, za mało spokoju. Chyba lepiej, aby trafili na czarna listę, zanim okaże się, że następny pies też nie spełni oczekiwań i zostanie oddany jeszcze szybciej niż Vanilka. Przypuszczam, że towarzystwo spokojnego człowieka, dającego psu opiekę i jakiekolwiek zajęcie (zajęcie to równie dobrze siad czy przywołanie czy szukanie piłeczki) będzie dla Vanilki tak samo dobre jak towarzystwo drugiego psa.
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
W Krakowie ktoś polecał akupunkturę w takim przypadku, ale nie mam pojęcia czy polecał, bo się sprawdza, czy naganiał klientów. No i koszty kosmiczne - podobnie jak bieżnia wodna. Czy wet. sugerował jakiekolwiek zabiegi rehabilitacyjne, które można wykonać na miejscu? Z jedną łapą niesprawną to DS dla niej musiałby być z ogrodem. -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Kiedy Czesia jedzie na kontrolne prześwietlenie po operacji? -
Warto nauczyć psa pozostawania w spokoju w dystansie od Was - najpierw niech spokojnie lezy obok, potem o pięć kroków, potem w drugim pokoju za otwartymi, uchylonymi, potem zamkniętymi drzwiami. Klatka ma właśnie pełnić role bezpiecznego schronienia - a czy to schronienie będzie miało kształt klatki czy budy, to już obojętne.
-
Patmol, jeśli pies umie coś aportować - nosić - to daj mu na schodach "zatyczkę" do pyska. Z zabawką w pysku szczekać niewygodnie. Uwaga psa może skupić się na trzymaniu zabawki. ale musi być nauczony trzymania i wypuszczania na hasło, nie wtedy, kiedy sam chce.
-
Przeleciałam fragmentami ten wątek. Dodman i jego Pies, który kochał zbyt mocno - pomoże odrobinę, bo pokazuje nie tylko skutki stresu pourazowego, ale także skutki rozpuszczenia psa na przysłowiowy dziadowski bicz. To te prześliczne małe pieseczki, tak urocze jako szczeniaki, że nikt nie serca wprowadzić cienia dyscypliny, najczęściej wyrastają potem na psy traktujące zębami swoich opiekunów. Moje propozycje - zero czułości za darmo. Jak pies podchodzi na głaski, to najpierw ma zareagować na siad. Codzienny trening posłuszeństwa - a codzienny trening oznacza, że na przykład siad ma być powtórzone ze 30 razy dziennie, nie raz za razem, ale co chwilę, w domu i na spacerze,. Nie tylko siad, ale i waruj, i do mnie, i zostań, i daj - i wiele innych - po minucie czy pięć minut jednorazowo, ale dwie, trzy godziny dziennie razem. Smakołyki daje się też nie raz za razem, ale okazjonalnie, trzeba psa nauczyć słowa pochwały (tak, dobrze czyli - zachowuj się tak, to kiedyś będzie smakol) i słowa zakazu (nie - czyli natychmiast zmień swoje zachowanie na takie,jakiego wymagam). Każde nowe hasło ma być wprowadzone wtedy, kiedy pies je wykonuje - naprowadzony w czynność lub robiący spontanicznie to czego chcemy. Inaczej nie zrozumie o co chodzi. Przykład - pies nie zna hasła waruj. No to naprowadzasz go ruchem ręki ze smakolem, potem ruchem smyczy bez smakola lub ruchem ręki bez smakola w pozycję waruj - dopiero w tym ułamku sekundy w którym pies zawaruje można powiedzieć "waruj", potem pochwalić "dobrze" i raz na 2, 5, 10 zawarowań dać smakol. . SMAKOL TYLKO PO POCHWALE!!! Pochwała zawsze, smakol nieregularnie. Po iluś powtórzeniach pies zrozumie to hasło i zapamięta. Jeśli smakołyk będzie cały czas w ręce, pies nie zrozumie słowa, zrozumie, że ma warować wtedy i tylko wtedy, jak ręka ze smakolem zniża się do ziemi. Sugerowałabym kilka lekcji pod kierunkiem trenera, aby Panie Opiekunki najpierw same wiedziały jak skutecznie wydawać polecenia i jak nauczyć psa, co znaczy "tak, dobrze" i co znaczy bezwzględne "nie". Od razu uprzedzam, że nie będzie łatwo - ten pies prawdopodobnie przez całe życie szkolił swoich opiekunów prostym przekazem - "człowieku, masz mnie karmić, pieścić i szanować, a jak mi się nie spodoba to co robisz, to ci przywalę zębami".
-
Idźcie do weta, prawdopodobnie stan zapalny pęcherza/pochwy.
- 12 replies
-
- szczeniak
- wylizuje sie
-
(and 4 more)
Tagged with:
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Przy zdartej skórze może dojść do zakażenia. Swoja drogą i tak dobrze, ze tylko rozplątała, a nie zeżarła bucika z bandażem i rzepami. Moja suka zdzierała z łap wszystko- nawet zostawiona na chwilę. Pilnowałam, ale ja miałam ją jedną do pilnowania, a i tak kiedyś zeżarła pół metra bandaża - w sekundzie, jak odwróciłam głowę. No nie jest łatwo, nie ma jak wytłumaczyć Czesi, że to dla jej dobra. -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Dzięki, chyba piszesz już z domu? Najważniejsze, że Tobie zdrówko wraca, łatwiej będzie Ci mieć ją i nie tylko ją na oku. Bucik się utrzymał? -
We Wrocławiu znam tylko Agility de Luks - ale to na pewno nie jedyny bardzo dobry adres.
-
Tam niestety ja nikogo nie znam - ale może skontaktuj się z http://www.karpeteam.eu/ - Beata Karpeta to bardzo dobra trenerka, szkołę ma za daleko od Ciebie, bo w Zielonej Górze - ale może znać środowisko szkoleniowców w Twoich rejonach i kogoś szczególnie polecić.
-
Dopóki pies nie rozumie znaczenia komend, nie ma sensu ich używać. Znaczenie naszych słów jest dla psa niepojęte, dopiero uczy się jakiś dźwięk przez nas wydawany kojarzyć z sytuacją czy czynnością. W tej chwili, jeśli powiesz "spokojnie", gdy pies jest podekscytowany widokiem innego psa, Twój może zrozumieć to jako "uwaga, niebezpieczeństwo". Bo on jeszcze słowa "spokojnie" nie skojarzył z poczuciem bezpieczeństwa. Twój pies pamięta, że był pogryziony i na wszelki wypadek broni się atakiem. I do tego wyczuwa Twoje najmniejsze zdenerwowanie, najmniejszy niepokój. Moim zdaniem dobrze byłoby na placu szkoleniowym, pod okiem trenera, uczyć Twojego psa ignorowania innych, takich całkowicie pod kontrolą - aby zrozumiał, że na określone hasło może iść spokojnie i minąć się z innym psem. Unikaj na razie wszelkich psich wybiegów. Szukaj spokojnego psa innej płci niż Twój jako towarzysza spacerów, no i napisz, gdzie mieszkasz, może ktoś zna dobrego trenera w Twoim mieście.
-
Pies, który ma za sobą takie doświadczenia, nie zmieni się w trzy tygodnie w psiego anioła. Wymaga długiej i cierpliwej rehabilitacji.
-
Malinois jest jak najbardziej normalnym psem - niski poziom pobudzenia jest równoważony przez niski poziom hamowania. Oczywiście jak w każdej rasie, zdarzają się psy o psychice odbiegającej od wzorca. Problemy z malinois z reguły mają ludzie oczekujący pieska zabawki, psa automatu lub psa rozpędzającego pluton czołgów. Malinois różni się od ON-a tak jak ferrari od polskiego fiata - wymaga kierowcy, który umie coś więcej niż prowadzenie hulajnogi po chodniku.