-
Posts
1474 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fauka
-
[quote name='Victoria']Sztuka polega na dotknięciu psa, czy to nogą, czy ręką, nie ma znaczenia (przynajmniej u mnie), 'przekazując mu energię'. [/QUOTE] Hihi, ja dotykam ręką i nie by "przekazać mu energię" a po prostu odwrócić uwagę zwykle jak skupia się zbyt mocno na jakimś psie na ulicy, po dotknięciu pies po prostu zwraca uwagę na mnie i wychodzi ze stanu "zapatrzenia". To żadne odkrycie Milana, mnie to przyszło instynktownie i pewnie każdemu innemu również. Natomiast skutki Milana są tragiczne w skutkach i coraz częściej widoczne na ulicy. To nie sposób na nasze domowe psiaki, ten program robi więcej szkody niż pożytku. Niech robi to on i w stosunku do przypadków beznadziejnych natomiast do reszty psów to się absolutnie nie nadaje, szczególnie w rękach przecięznego człowieka bez wiedzy behawioralnej.
-
danielw_2 ale jeśli masz małego labradrka to musisz jeszcze sporo czasu poczekać zanim będziesz mógł zacząć z nim coś trenować.
-
Pokażę jeszcze pięknego sznaucera, zdjęci pochodzi z hodowli Artax któa ma chyba najpiękniejsze sznaucery jakie widziałam. Psy mają piękne uszy i ogony, wyglądają świetnie: [img]http://artax.pl/szczeniaki-w-nowych-domach/Franz/duze/4656358_n.jpg[/img]
-
Ja w schronisku widuję i kopiowane psy, i niekopiowane. W życiu natomiast nie widziłam ciętego sznupka bez rodowodu. Wszystkie cięte spotykam przeważnie na wystawach lub u ludzi posiadających psy rodowodowe. Na moim osiedlu jest sryliard sznupków takich piąta woda po kisielu i wszystkie mają uszy, każdy zaś ma inne ;)
-
Owszem, wniesienie zakazu kopiowania w żaden sposób nie wpływa na problem pseudo hodowli i bezdomności zwierząt. Zatem zakaz znęcania się nad zwierzętami, bicia ich, polewania kwasem, podpalania, wieszania na drzewach też nie wpływa na ich bezdomność i pseudohodowle, więc po co taki zakaz? Owszem, należy się skupiać na tym by uniemożliwić funkcjonowanie pseudohodowlom, zredykować bezdomność w naszym kraju, że te przepisy są ważne, powinny być bardziej dopracowane natomiast są sprawy poboczne równie ważne. Bo znęcanie się nad własnym psem, nie bezdomnym, nie z pseudo hodowli też jest przestępstwem i prawo do tego też musi się odnosić. A kopiowanie to również znęcanie się. Prawo musi możliwie regulować wszystkie możliwe kwesti, nie tylko jedną.
-
Oj obowiązek prowadzania psów na smyczy jest i ostatnio byłam świadkiem przelomowej chwili ;) zwykle paniusie puszczają na skwerku luzem swoje mikro pieski i one biegają gdzie chcą, po całym parku, atakują kogo chcą w tym mnie i moje psy. Pewnego dnia sobie idę zaskoczona że nic prującego pysk do glana mi się jeszcze nie przykleiło, gdy po chwili mym oczom ukazały się paniusie z pieskami na smyczy (nie wiedziałam że ten wynalazek posiadają) a przy nich stoją strażnicy miejscy i je spisują :)
-
Co do regulacji rozmnażania, z tym się zgadzam, powinna być obowiązkowa kastracja. Można dywagowac czy to zdrowe czy nie, jedno jest pewne - poprawiłoby to sytuację bezdomności w polsce. Podoba mi się to, jak jest u hodowców kotów rasowych. Że koty do hodowli są droższe i oddawane do bardzo szczegołowo sprawdzonych domów, a te na kolanka idą dopiero po kastracji. I sprawa załatwiona jak należy. Ja walczę o prawa zwierząt, kopiowanie to nie jedyna sprawa z ktorą wojuję. Dzisiaj byłam w odwiedzinach w schronisku, jak zawsze z przeważającą mnie paczką dla bezdomniakow, ten problem obcy mi nie jest. AA weterynarzom twierdzącym że suczkę rozmnożyć trzeba powinno odbierać się prawo wykonywania zawodu. Byłam na wizycie przedadopcyjnej u ludzi, którzy wcześniej przez 12 lat mieli rottweilerkę. Miała ropomacicze i poszli z nią do weterynarza, usłuszeli że są nieodpowiedzialni bo gdyby ją dopuścili to by nie zachorowała...
-
Vectra, pseudohodowle były, są i będą i teraz jedynie będzie większa szansa na to by ich karać. Bo do tej pory trzeba było czekać aż psy będą wystarczająco zaniedbane by posądzić ich o znęcanie się, od nowego roku będzie można również nasłać na nich skarbówkę, a to myślę że bardziej boli niż odebranie psów i ewentualne wyroki w zawiasach. A za podatki prędzej cię wsadzą niż za znecanie się nad psem, taka smutna prawda. Tak samo jak psy w pseudo są zapchlone, niedożywione i zaniedbane tak samo będą miały kopiowane uszy i ogony. Pozostaje tylko to uparcie zgłaszać i nękać takich zwyrodnialców. Na szczęście taka patologia teraz już nie ma prawa występować w ZK. Co do opodatkowania hodowli, większość ludzi nie będzie decydowała się na hodowlę jeżeli usłyszą o tym, że to coś kosztuje, w dodatku te miejsca będą sprawdzane i kontrolowane. Większość się zniechęci. To jak będzie działać prawo zobaczymy, trzeba być upartym. Doginka, ja się wypowiadałam o ewentualnych miotch po twoich psach ale czytania ze zrozumieniem już od dawna od ciebie nie wymagam ;) a sędziowie mogą sobie teraz woleć lub nie. Przepis to przepis.
-
Doginka, Ty też?! :D no popatrz jaki ten świat mały ;) Vectra, ja doskonale rozumiem co napisałaś, czasami jednak mam wrażenie że walczysz z wiatrakami. Proszę bardzo sprowadź sobie psa z rosji albo nawet z flatlandii. Mnie chodzi jedynie o to, że Ty już jako hodowca w polsce nie okaleczycz swoich kolejnych maluchów, no chyba że zdecydujesz się prowadzić pseudo. To samo się tyczy doginki, jej psiaki urodzone po nowym roku już nie będą się prezentowały na polskich ringach okaleczone. I może stanąć na środku i zacząć tupać nóżkami i niczego nie zmieni. Ale miło że zauważyłyście tę lukę, mam nadzieję że ZK zaktualizuje to i nie będziecie mogły mieć ciętych psów nawet z innego kontynentu ;) Najważniejsze że polskie, rasowe szczenięta od nowego roku będą bezpieczne. Naprawdę jałowa dyskusja.
-
Owszem, od '97 roku i wiem to nie od dzisiaj aczkolwiek odnosze się do decyzji ZK.
-
No na przykłąd kto? bo ja rozumiem to tak, że ZK ustosunkował się do prawa któe ma wejść w życie w polsce czyli zakaz kopiowania na terenie naszego kraju.
-
Nie rozumiem dlaczego według Ciebie Polski związek kynologiczny miałby pływać na zagraniczne mioty nie będące pod jego opieką oraz podległe innemu prawu. Kto słyszał o regulacji państwowego prawa poprzez inne prawo? chyba tylko w czasach okupacji ;) Natomiast związuje to ręce naszym hodowcom co mnie bardzo cieszy. Dla najwytrwalszych pozostanie zmienienie związku oraz kraju w którym psy będą hodowane ;)
-
Dyskusja tutaj stanie się jeszcze bardziej jałowa - [B][U][COLOR="red"]KOMUNIKAT ZG ZKwP W związku z uchwaloną przez Sejm RP nowelizacją Ustawy o Ochronie Zwierząt (DZ.U.2011,nr 230, poz.1373), która w art.6, ust.2, pkt. 1 w sposób niebudzący wątpliwości zakazuje wykonywania zabiegów kopiowania uszu i ogonów, Zarząd Główny na posiedzeniu w dn.29.10.2011 podjął następujące uchwały: 1. Wszystkie psy urodzone w Polsce po 01.01.2012r. muszą mieć pozostawione naturalne uszy i ogony. Kierownicy sekcji ras zostają zobowiązani do zaznaczania w protokółach kontroli miotów każdego przypadku ciętego ogona i/lub uszu oraz zgłaszania tego faktu zarządowi oddziału. W rasach, w których występują ogony szczątkowe i/lub skrócone, ogony wszystkich szczeniąt muszą zostać opisane w protokółach kontroli miotów, a następnie w metrykach i rodowodach. 2. Od 01.01.2012r. zostaje wprowadzony zakaz wystawiania psów z kopiowanymi ogonami i/lub uszami. Zakaz ten dotyczy WYŁĄCZNIE psów URODZONYCH W POLSCE PO 01.01.2012. W wyjątkowych przypadkach dopuszcza się przyjęcie na wystawę psa urodzonego w Polsce po 01.01.2012 i poddanego zabiegowi kopiowania, o ile zabieg został przeprowadzony z poszanowaniem art.27 Ustawy o Ochronie Zwierząt (DZ.U.1997, nr 111, poz.724). W takim przypadku właściciel psa zobowiązany jest dołączyć do zgłoszenia oryginał lub, poświadczoną przez jego macierzysty oddział ZKwP, kopię stosownego zaświadczenia lekarskiego, które musi zawierać, umożliwiające weryfikację, szczegółowe dane kontaktowe lecznicy i wystawiającego zaświadczenie lekarza takie jak: nazwisko, adres, nr telefonu oraz adres e-mail. Zaświadczenie pozostaje w dokumentach wystawowych organizatora imprezy.[/COLOR][/U][/B]
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Fauka replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Odświeżę wątek, wejdźcie na [url]http://maps.google.com/maps?q=47.110579%2C+9.227568&hl=en&ll=47.112488%2C9.20414&spn=0.031309%2C0.084543&sll=20.522222%2C-100.812222&sspn=0.187133%2C0.338173&vpsrc=0&t=h&layer=c&cbll=47.112636%2C9.203688&panoid=yKJVa4_cCaQlaDGPsYDdxg&cbp=12%2C145.36%2C%2C0%2C-10.87&z=14[/url] i zobaczcie co stoi nad mostem ;) -
ppaula2, a jak to z tymi nosami jest? mój labek miał do roku czasu idealnie czarny nosek, przyszła zima, nosek się rozjaśnił do koloru cielistego, latem trochę ciemnije ale już nie powraca do dawnego koloru. Czemu?
-
Jak dostałam mojego wymarzonego laba to wszystkie imiona jakie wymyśliłam wyparowały mi z głowy i zostało imię z rodowodu :D ja nie jestem w stanie spamiętać tych imion, moje myszy dostawały długie ale ich imion nie trzeba było pamiętać :D
-
Czemu hodowcy nadają takie trudne imiona psiakom? :P ja miałam sprawę ułatwioną, hodowcy dlali proste imiona i nie musiałam kombinować, jest Lary w domu i w rodowodzie :D
-
Mój lab chodzi w kwiatkach i motylkach :P
-
[quote name='omry']To ja mam pytanie. Na naszej trasie spacerowej spotykamy wielkiego agresywnego laba. Facet nie może go utrzymać, tak się rzuca nawet na Torikę na rękach. Jest wielki, większy od Iwana, pysk ma jak dwa razy Iwan.. To lab - mutant w porównaniu z innymi, które widuję. Czy możliwe jest, że to rasowy pies? Bo naprawdę nigdy takiego laba nie widziałam. Wiesz, labradory mogą być krępe, mogą sprawiać nawet wrażenie grubych ale są dość niskie. Zobacz, tak wyglądają potężne laby - http://www.herbuzadora.pl/images/stories/mlodziez/texas/img_0866.jpg Moim zdaniem zdecydowanie za krępy ale to zobrazuje ci to lepiej jak wygląda rasowy spory lab ;) Wysokie labradory o wielkich głowach i większe od rottweilerów nie są rasowe a jeśli są to jest to zdecydowanie wada ;) Co do staffików, w mojej okolicy chodzi jeden. Jestem chyba wyjątkiem bo tą rasę znam od zawsze, w gazetce o psach znalazłam jak byłam w podstawówce i je od tamtej pory uwielbiam :D
-
To i ja dolączę do waszego klubu. Mnie ludzie na ulicy też często imputują że mój pies jest skundlony bo jak na labradora jest zbyt potężny, ma za krótki ogon, za ciemny kolor sierści. Dopiero jak powiem im że mój pies ma rodowód a nawet był wystawiany gdzie otrzymywal niezłe oceny to mi wierzą. Nie ma co się im dziwić, więcej na ulicach jest pseudo niż rasowych psów i takie wyrabiają sobie zdanie.
-
Ale myślę że hodowca może się tym zainteresować i chociażby zadzwonić i pouczyć właścicieli, w końcu żaden szanujący się hodowca nie chce, by szczenięta z jego hodowli w przyszłości były wykorzystywane w pseudo.
-
[url]http://tablica.pl/oferta/rasowy-buldog-francuski-buldozek-francuski-IDg8ZJ.html/?search[/url][readonly]=true Kopiuję treść ogłoszenia na wypadek gdyby zostala zmieniona - [quote]Cena: 1 100,00 zł Rodowód: Nie posiada Odbiór: osobisty ŚLICZNE, RASOWE BULDOŻKI FRANCUSKIE URODZONE 13 SIERPNIA 2011r. DWA PIESKI I CZTERY SUCZKI. O KRĘPEJ I ZWARTEJ BUDOWIE CIAŁA, SIERŚĆ KRÓTKA I LŚNIĄCA O UMASZCZENIU MARENGO (PŁOWY) Z DOMIESZKĄ BIELI. [b]MATKA SZCZENIĄT - FIONA Z SOLSKIEJ ZAGRODY[/b] Z METRYKĄ RODOWODOWĄ, OJCIEC Z RODZINY CHAMPIONOW (PO ZAKOCHANYM ZALOTNIKU JUNIORZE Z CZORTÓW I AZAY-LE-RIDEAU Z FRANCUSKIEJ MIŁOŚCI) – PEŁNA DOKUMENTACJA DO WGLĄDU NA MIEJSCU. POCHODZENIE BULDOGA FRANCUSKIEGO BYŁO PRZYCZYNA SPORÓW. FRANCUZI UWAŻALI GO ZA WŁASNĄ, STARĄ RASĘ, PODCZAS GDY ANGLICY SKŁONNI SĄ RACZEJ TWIERDZIĆ, ŻE JEST TO POTOMEK BULDOGÓW ANGIELSKICH, SELEKCJONOWANYCH NA MNIEJSZY ROZMIAR. BEZ WZGLĘDU NA TO SKĄD POCHODZI, JEST TO PEŁEN UROKU PIES DO TOWARZYSTWA, INTELIGENTNY, DZIARSKI, BARDZO UWAŻNY I MAŁO SZCZEKAJĄCY. GŁĘBOKO PRZYWIĄZANY DO WŁAŚCICIELA. BULDOŻEK FRANCUSKI MOŻE BYĆ TRZYMANY W DOMU Z OGRODEM JAK RÓWNIEŻ DOBRZE BĘDZIE SIĘ CZUŁ W MALEŃKIM MIESZKANKU. BULDOG JEST DOBRYM TOWARZYSZEM DLA OSÓB STARSZYCH LUB NIEPEŁNOSPRAWNYCH, JAK RÓWNIEŻ WSPANIAŁYM KOMPANEM DLA DZIECI. DWUKROTNIE ODROBACZONE I ZASZCZEPIONE SZCZENIĘTA BĘDĄ DO ODBIORU PO 1. PAŹDZIERNIKA 2011r. ZAINTERESOWANYCH PROSZĘ O KONTAKT TELEFONICZNY- 502063859, LUB MAILOWY- [email][email protected][/email][/quote] Czy ktoś obeznany w ZK może to zgłosić? szukałam, nie ma w sieci nic o tej hodowli a hodowca powinien się dowiedzieć. Może ktoś od buldożków zna te psy?
-
Jestem przeciwniczką kolczatek, mam 40 kilogramowego pieseczka, nie wiem co to silny pies i pewnie dlatego jestem przeciwna :D
-
Ja z kolei mam stary problem który pojawił się dzisiaj w nowym świetle. Pisałam o agresywnym amstaffie z naprzeciwka, puszczanym bez kontroli, z dzieciakami, atakującym. Musiałabyć jakaś awantura o to bo psa ostatnio w ogóle nie widziałam, a jak już zobaczyłam to na smyczy. Zastanawiam się kiedy go wyprowadzają bo czasami tygodniami ich z nim nie widać, to bardzo dziwne biorąc pod uwagę to, że okna mam na ich stronę i zwykle widuję okolicznych psiarzy często na spacerach, ich prawie wcale. Ale nie w tym rzecz, rano wracając ze spaceru z moim labem zobaczyłam jak gówniarz (chłopaka znam, 16 lat ma) wyprowadza go na smyczy. Jednak byłam zszokowana tym co zobaczyłam. Pies szedł na tej smyczy przestraszony, z ogonem pod sobą, szedł przykurczony do ziemii łapczywie ją wąchając ale cały czas obserwując jednym okiem chłopaka. Nagle nie mam pojęcia za co oberwał z całej siły smyczą. Ten pies jest bardzo zastraszony, nie trzeba być specjalistą by to zobaczyć. Nie wiem co mu robią ale na pewno go biją, i to za nic, pewnie się wyżywają. Jednak nigdy nie był połamany, ranny ani zagłodzony. Czy z czymś takim da się coś zrobić? w moich oczach to znęcanie się ale w oczach prawa?
-
Chyba muszę amputować uszy i ogon mojemu labradorowi, też czasem obija...