-
Posts
12543 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by konfirm31
-
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Limonko, bardzo Ci współczuję. Trzymaj się, Kochana. To dzięki Tobie Nuuka żyje i miejmy nadzieję, że jeszcze trochę tego życia jest przed nią. Rozi ma rację, pisząc o Dżekusiu, że na końcówce jego życia, należy mu się cała Twoja miłość i opieka, oraz spokój w domu. Często ratując jakiegoś tymczasa zapominamy o naszych rezydentach. Nie każdy rezydent, w pełni akceptuje nowego przybysza, który z kolei stara się jak najsilniej związać ze sobą nagle pozyskanego opiekuna, bo to jest w jego psim interesie. Psem pewnym siebie i wtedy jeszcze zdrowym, była ONka Bliss i żaden tymczas nie był dla niej konkurencją. Lerka jest psem bojaźliwym, niepewnym siebie (na szczęście, ze zdrowiem jest ok) i początkowo wyraźnie nie pasowała jej obecność Ninka, który nastał po śmierci Bliss. Ninek jest pewny siebie, odważny, niezależny i chociaż teraz jest oparciem dla Lerki, to mądra pani Ewa Pikulska (behawiorystka, prowadząca hotel dla psów, do którego jeżdżą nasze psy), przestrzegała, żeby nadmiernie nie przywiązwać do siebie Ninka (niech będzie nadal taki niezależny), bo on odepchnie od nas Lerkę, a ona ze swoją wrażliwością, bardzo źle to zniesie i będą problemy. No, to ze względu na Lerkę, staramy się opanować swoje tendencje do zagłaskiwania Ninka. Bo zgadzam się z Rozi, że w pierwszym rzędzie, musimy brać pod uwagę zdrowie i bezpieczeństwo naszych rezydentów. Ponieważ Nuuka jest teraz w hotelu, będę na nią wpłacać stałą 20 zł (więcej nie dam rady), póki co, na konto Limonki. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Trzymam z całej siły, Limonko -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Na dzień, to ja bym ją dała do lecznicy. Jak teraz ją zamkniesz na kilka godzin w klatce, to zdecydowanie jej nie polubi. To za szybko. -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
To Twoje ogłoszenie, Tysiu, dało dom Kamusi . Super, dzięki -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ogromnie mnie to cieszy . Kama od początku podbiła moje serce i gdybym miała mniej lat, bo niestety przekonałam się przy Bliss, że trzeba mieć dużo zdrowia i siły przy starym, dużym psie..... No i tak niedawno się z nią widziałam, drapałam po główce i brzuszku, spacerowałam z nią po sadzie Malagossów. To naprawdę cudowna ONka i super, że będzie miała własny dom na stare lata . Należało jej się -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Też pytam? -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Tak. Psy, a pewnie i inne zwierzaki, czują zbliżającą się burzę i są niespokojne. Co ciekawe, kiedy burza się oddala, chociaż jeszcze nadal grzmi, przestają się bać i wychodzą ze swoich kryjówek. Lerka, w czasie burzy wchodzi pod stół, Ninek, kładzie się na podłodze koło mojego fotela. Na pierwsze, początkowe grzmoty, reaguje głośnym szczekaniem i kręceniem się w kółko. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Sowo, ale chowały się tam też w Sylwestra, a wtedy nie ma wyładowań atmosferycznych. Co ciekawe, nasza pierwsza ONka, kiedy latem byliśmy na działce (domek mały dachowiec, wtedy jeszcze bez normalnej łazienki), w czasie burzy wchodziła po drabinie na pięterko i tam się chowała. Po burzy, trzeba ją było po tej drabinie znosić (prawie 40 kg!), bo tyłem by nie zeszła, a przodem, nie było jak, bo była ściana, czyli dach. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Nie mam żadnego doświadczenia z klatkowaniem psów. Co do łazienki w bloku, to nigdy żadnego psa w niej nie zamykałam, natomiast w czasie burzy, czy Sylwestra, moje psy same pchały się do łazienki i wchodziły nawet do wanny (czasy przed melatoninowe), jako ciemnego, ciasnego, cichego miejsca (odpowiednik nory), gdzie czuły się bezpiecznie, i mogły zmniejszyć swój LĘK przed nadmiernym hałasem. Sądzę, że klatka (przykryta!), jest odpowiednikiem takiej nory, dla psa z LĘKIEM separacyjnym. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Trzymam mocno kciuki i za nauczycielkę i za uczennicę -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Mam psy i kontakt z psiarzami od początku lat 80. W tamtych czasach, zdarzało się, że ( szczególnie szczeniaki) w czasie nieobecności opiekuna coś pogryzły, ale to było ewidentnie z nudów, lub z powodu swędzących dziąseł. O lęku separacyjnym, nikt nawet nie słyszał, a jedynym znanym mi z tamtego czasu psem, który jak dzisiaj to widzę, miał ten problem, był Karat. Był to przemiły pies w typie boksera, biały i z szarobrązową łatą z jednej strony na pupie, wyglądającą jak odcisk buta. Karat, w czasie nieobecności Opiekunów (celowo, przez szacunek z dużej litery!), demolował mieszkanie, włącznie ze zrywaniem podłogi, tłuczeniem luster, obrywaniem umywalki, darciem na strzępy ubrań, w tym ogromnie drogiego i modnego zakopiańskiego białego kożucha. Opiekunowie Karata - bezdzietne małżeństwo około 40, byli już jego trzecimi właścicielami, bo poprzednie domy Karat stracił na skutek swojej pasji niszczycielskiej. Oboje zawzięli się, i mówili, że z niego nie zrezygnują, że dadzą radę. I tak się stało. Nie wiem jak to dokładnie było, bo nigdy się na ten temat nie zgadało, chociaż wiem, że Pan chodził z Karatem na szkolenia organizowane przez ZKwP, ale Karat wreszcie pokonał swoje obawy o odrzucenie i zaczął być normalnym psem. To było w zamierzchłych czasach bez behawiorystów, bez podawania psom leków psychotropowych i jak napisałam takie reakcje u psów, były wtedy chyba sporadyczne. Jak zmienił się Świat, jak zmieniliśmy się my, nasz stosunek do psów, jak zmieniły się od tamtych czasów psy, że teraz problemy psychiczne dotyczą nie tylko ludzi, ale w dużym stopniu również psów... PS. Pies mojej Córki, Drops ( ze schroniska, wyniszczony, z bezdomności), po 3 miesiącach, został wyleczony z lęku separacyjnego, dzięki pomocy dr Jolanty Łapińskiej, ciężkiej pracy mojej Córki ( ćwiczenia) , pomocy poleconej petsitterki i czasowo zastosowanym lekom psychotropowym -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Cóż, dla mnie to jest lęk separacyjny. Nuuka na początku tak się nie zachowywała, i z pewnością, nie zachowuje się tak, jak Limonka jest w domu. Jak Nuuka teraz zostaje sama, wpada w panikę i to z tej paniki - niszczy, bo to daje rozładowanie negatywnych emocji. Limonko, staraj się być mniej czuła, mniej głaskać Nuukę traktuj ją spokojnie, ale z dystansem, a osoba, która przyjdzie do Ciebie na czas Twojej nieobecności na kilka godzin, nie powinna z psem wchodzić w dialog, tylko być obok np czytać sobie książkę. No i jednak wsparcie farmakogiczne, bo pies się męczy. Nauka klatkowania, żeby pies nie odbierał klatki jak karę, ale jak azyl, chyba nie tak od razu. Dawać smaki do klatki, jak jest limonka, ale drzwiczek nie zamykać. Dać smaka, powiedzieć zostań i wyjść z pokoju. Teraz główny cel, to walka z psim lękiem przy pomocy farmakologi i schładzania kontaktu z psem - oczywiście, stopniowo -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Myślę, że sama klatka nie rozwiąże problemu psychiki Nuuki, bo wg mnie, poziom lęku u niej bardzo szybko rośnie. Limonko, pokaż te zdjęcia lekarzowi, który prowadzi Nuukę, bo może jednak jakieś leki psychotropowe pomimo chorych nerek, może dostawać. Zamknięcie jej "z marszu" w klatce i zostawienie samej w domu, może spowodować duże zniszczenia w psychice psa. Strasznie Ci Limonko współczuję. A może jest ktoś psiolubny w Twoim otoczeniu, kto by mógł przychodzić, kiedy Ciebie nie ma i nie nawiązując interakcji z Nuuką, po prostu być obok? Tak np Drops był przyzwyczajany do zostawania samemu , w czasie przepracowywania lęku separacyjnego. Leki psychotropowe, też dostawał. -
Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!
konfirm31 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
. Może ona ma lęk separacyjny? Bo jak tak szybko reaguje na Twoją nieobecność, to nie robi tych zniszczeń z nudów, tylko ze stresu. Co gorsza, że względu na jej stan zdrowia, pewnie nie powinna dostawać leków psychotropowych, które są w takim przypadku, bardzo pomocne.