Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12543
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Czekamy na TEN telefon. Kciuki zaciśnięte :))
  2. No, to faktycznie wrażliwiec :(. Z tępieniem włosogłówki, nie jest łatwo, bo ona bytuje wbita częściowo w ściankę jelita grubego , a nie w jego świetle. I uważaj na siebie, bo to jest zoonoza.
  3. Trzymaj się! Taki wrażliwy psiak, to prawdziwe wyzwanie. A może mu zakładać kołnierz, żeby nie lizał i nie wsadzał nosa tam gdzie nie trzeba?. Lepsze od tradycyjnych kołnierzy, są tz oponki. Pies może jeść i pić, a do rany nie sięgnie. Chociaż miałam tymczaskę, która wpadła w panikę po założeniu oponki. Na szczęście, to była suczka po sterylce, więc ciasna sukienusia dała radę.
  4. Będzie dobrze. Polecam zioła w kapsułkach dla psów - Anti cancer dog w sklepie internetowym Dog natural.
  5. Słusznie. Kama duża i ma mocne szczęki. Dziecko z ADHD, to nie jest dobry pomysł..... To już drugi telefon :). Czekamy na ten trzeci właściwy :). Może podpowiem: dom z ogrodem, żadnych kotów, ew. przyjazny psi rezydent. Pańciostwo- młodzi emeryci Trzymam kciuki :))
  6. :D Ale za to w pięknych okolicznościach przyrody;). Tegoroczna zima, jest baaardzo malownicza :)
  7. Pierwsze koty za płoty! Czekamy razem z Wami i Kamusią, chociaż ona, pewnie mniej niecierpliwie ;)
  8. Polecam Anti cancer z Dog Natural. Kupuję dla mojej ONki Bliss, już trzecie duże opakowanie. Póki co, nie odrasta. Ludzie chwalą przy nowotworach i te anti inflamatory. Można też dzwonić i uzyskać poradę od Sklepu. Trzymam kciuki https://www.e-dognatural.pl/Ziola-dla-Psow-c1_0_1.htm Wybacz, Szamanie, że zaśmiecam wątek, ale może komuś się przydadzą takie informacje
  9. Jestem już u Dropiatka :). Mylisz się, Agatko :). Dropiatki, to moje niespełnione od lat marzenie, oprócz rzecz jasna ONka, który obowiązkowo musi być w domu :) . Zawsze chciałam mieć coś biało/ czarno/ w ciapki (ale nie dalmatyńczyk, o nie!) , ale jakoś nie wyszło. Lerka zdecydowanie nie jest dropiatkiem :(, ale ponieważ jest nasza, jest najpiękniejsza :D.
  10. Takie cudowne psy się marnują w schroniskach :(((. Żal, że nie można wszystkim pomóc. Musimy ciągle walczyć o to, żeby było jak najmniej niepotrzebnych, niechcianych, niekochanych psów, które wcześniej czy później trafiają do schronisk.... Jak wiele tam tkwi przez całe swoje życie, aż do śmierci... Proszę, podpisujcie i udostępniajcie petycję fundacji Karuna. Może wreszcie coś się zmieni https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=233650948483774&id=119610583221145 Asiu, zapisz mnie na stałą 20 zł do Błękitka i przypomnij proszę, nr konta na pw. Wątek zapisuję
  11. Nie zabierasz. Kupujesz w niskiej cenie wybrakowany towar od pseuducha. Popierasz pseudo, i co z tego, że należy do ZKwP.
  12. Wybacz, Magdo, ale dla mnie to jest chora potrzeba posiadania psa rasowego ( nawet starego i chorego, bo tańszy, a nadal rasowy :((( ) kupowanego w sytuacji, w której w schroniskach jest mnóstwo psów małych, dużych czy średnich, rozpaczliwie szukających domów. Tyle, że to nie cziłki, joreczki itp, a zwykłe kundelki, a z takim pewnie wstyd pokazać się na ulicy.... Niektóre są nawet mniej lub bardziej w typie rasy, ale wprawne oko zobaczy różnicę. Ja kocham ONki, ale tylko pierwsza była rasowa, z papierami z ZKwP, za normalną cenę szczeniaka. Pozostałe, ( obecnie czwarta), to adopciaki w typie rasy, bo stwierdziłam, że można dać dom i serce psom niekochanym, porzuconym, nie rezygnując ze swoich preferencji. Mam jeszcze małą typową kundelkę przygarniętą z ulicy, którą wzięłam na tymczas, a została z nami na stałe. No, bo co ona winna, że nie jest ONką ;) . Takie jest moje zdanie na ten temat.
  13. Przyzwoita hodowla - a jak zrozumiałam po przeczytaniu całego wątku , ta powinna taka być, bo jest z ZKwP, daje starym psom/sukom, już niehodowlanym dożywotnią dobrą!!! emeryturę, lub oddaje je nieodpłatnie!!! do sprawdzonych domów. Ta hodowla, jest zaprzeczeniem standardów ZKwP w tym względzie. Płacąc hodowli za takie psy - w dodatku będące w złym stanie zdrowia, wskazującym na brak prawidłowej opieki nad psimi emerytami, popieramy czynnie taki proceder :(.
  14. Też myślę, że to początek sezonu na cieczkę :(. Pojarmarkową Lerkę przygarnęłam 14 stycznia 2015 r z rozkręcającą się cieczką. Za kilka dni, zalotnicy od domu nie odstępowali nawet w nocy.....
  15. Trzymam kciuki za domek na miarę dla Kamy :)
  16. Moje psy, niezależnie od chipa, mają podpisane na odwrocie obroże - telefon do mnie. Lerka na szelkach ma lissetkę, a na obroży adresatkę. Nie nosi jednego i drugiego naraz. Zawsze byłam przekonana, że prędzej ja się sama sobie zgubię, niż Blis - (przychodzenie na przywołanie miała na 6 z +) , ale teraz jak jest stara, półślepa, głucha i nie zawsze kontaktuje, wcale nie jestem tego już taką pewna.....
  17. To jest tz lissetka z telefonem do weta, który wykonał szczepienie. Przy znalezieniu psa z lissetką, dzwonimy do weta, podajemy numer, a wet sprawdza i podaje dane opiekuna psa. Już tak kiedyś identyfikowałam znalezionego psa.
  18. Ah, te nasze psiaki :). Życie bez nich, by było i smutne i nudne :D
  19. Współczuję przeżycia. Dobrze, że dobrze wszystko się skończyło! Diance się nie dziwię, bo to staruszka i może mieć jakieś odbicia ( Bliss niestety ma), ale Bezia? Chociaż, ona tak zapatrzona w Dianę, jak Lerka w Bliss, więc może to tłumaczy jej zachowanie...? Że jak Diana, to ona też?
×
×
  • Create New...