-
Posts
12548 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by konfirm31
-
Jak mnie TZ puści, to chętnie pojadę. A co do niegłaskania psów, a głaskania dzieci w przypadku lęku przed burzą, petardami itp, to zgadzam się z behawiorystami :). Pies jest jednak innym gatunkiem i to co dobre dla ludzi, niekoniecznie jest dobre dla psa (i odwrotnie). Bardzo sobie cenię psiejskość Bliss i Lerki i za nic nie chcę ich uczłowieczać ;).
-
Też tak myślę.
-
Irenko, ale głaszcząc i przytulając, nagradzasz ją za lęk. Następnym razem, będzie jeszcze bardziej lękowo reagować. Tak piszą wszyscy psi behawioryści. http://coape.pl/tylko-nie-fajerwerki-strach-przed-petardami
-
Szczeniaki ze wsi. BĄBEL w DS, Łezka ZOSTAJE z nami !
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Ale masz super i niech tak będzie dalej! U nas na początku Bliss nie bała się ani burzy, ani petard. Niestety, z czasem i tego i tego zaczyna się coraz bardziej bać. Może jak przestała się bać o swoje przeżycie, może sobie pozwolić na lęki bardziej..... hmmm..... egzystencjalne? A Lerka boi się od pierwszej burzy i pierwszego Sylwestra u nas. No, to bały się wspólnie :(. -
Zelda ma już dom. wspaniały, kochajacy, bezpieczny :)
konfirm31 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
U Zeldy, to na 100% cud, miód i orzeszki :). Wszystkiego najlepszego Zelduchna, z okazji Nowego Roku dla Ciebie i twojej Rodziny :)) -
Sheldon, psie dziecko, ma rodzinę i dom :) powodzenia, łobuziaku ;)
konfirm31 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Sylwio, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Przede wszystkim - zdrowia. A jak zachowuje się Sheldon? Ogarnął się chłopaczek? -
U nas tych półgłówków więcej, więc tak jak wczoraj, pojechaliśmy na spacer do lasu. Ogólnie, jest lepiej. Wczoraj psy wyraźnie czuły nadciągający Armagedon, dzisiaj wiedzą, że nieprędko się powtórzy. Jak ta burza, która nadal grzmi, ale się oddala.....
-
Dobrze, że już po, ale i dzisiaj czasem łupną. U nas to trwało do 1 w nocy. Od jakiejś 15. Spaliśmy do 7.30 i psy na wszelki wypadek, poszły spacerować osobno, oczywiście w szelkach i na smyczy. Nie znoszę Sylwestra :(.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
konfirm31 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari, życzę Tobie i Twoim psom przetrwania tego okropnego Sylwestra w jak najmniejszym stresie. Moje biedaki też wystraszone leżą obok mnie, a to jeszcze nie było godziny X. Obie są na melatoninie i zabandażowane, więc trochę im lepiej, ale łatwo nie jest. Trzymajmy się. -
Dziękuję w imieniu Makowskich Bezdomniaków i tych samotnych na zimnych, głodnych ulicach i tych w bezpiecznych i smutnych boksach Przystanku na Cztery Łapy, w imieniu Pojarmarkowej Lerki, no i oczywiście Bliss i własnym. Życzymy Wam dobrego, pomyślnego Nowego Roku 2017, a wszystkim Bezdomniakom i makowskim i tym z całej Polski, ba, z całego Świata kochających ludzi i własnych, wspaniałych domów.
-
U nas mocno strzelają. Oba psy na melatoninie. Lerka w bandażu na kanapie, Bliss w szaliku na podłodze. Spokojne, przysypiają. Wyczytałam, że bandażowanie działa uspokajająco na 80%psów i kotów. No, to moje należą do tych 80%, a Juka do pozostałych 20. http://milifamily.pl/bandazowanie-psa-sylwestra-sens/
-
Piękne życzenia, Irenko :). Podpisuję się pod nimi oburącz! Oby nam się spełniły :). U nas jeszcze cicho. Na obiadowy spacer, pojedziemy do lasu, bo tam pewnie będzie spokojniej. A potem, trzeba będzie jakoś przetrwać z psami. Melatonina przygotowana.
-
To jest ta sunia, Malagosku. Trafiła na Przystanek w połowie listopada, potem nawiała, potem znowu została złapana. Teraz po kastracji, czeka na dom. Jest nieufna i wystraszona, ale pomału się oswaja. Trochę wygląda jak Twoja dawna tymczaska Wanilka.
-
RUDA FOKSIA ,ma w DS brata Borysa i jest szczęśliwa.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
I co u Foksi poświątecznie? -
Pańciostwo odszukali oczywiście Malagossowie. Radość że spotkania, była ogromna :)))
-
Worek bez dna z bezdomniakami :(.
-
Mnie się wydaje, że warto jednak mieć dobry hotelik na oku. Bo o ile zrozumiałam, za chwilę los Aresa może się mocno zmienić na niekorzyść. A na swojego człowieka, może czekać długo.