Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12548
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Jak mnie TZ puści, to chętnie pojadę. A co do niegłaskania psów, a głaskania dzieci w przypadku lęku przed burzą, petardami itp, to zgadzam się z behawiorystami :). Pies jest jednak innym gatunkiem i to co dobre dla ludzi, niekoniecznie jest dobre dla psa (i odwrotnie). Bardzo sobie cenię psiejskość Bliss i Lerki i za nic nie chcę ich uczłowieczać ;).
  2. Siostra Malagos kocha wszystkie psy, ale gdy się mieszka w bloku, to jest różnica czy wyprowadza się jednego psa, czy dwa. Coś o tym wiem ;).
  3. Też tak myślę.
  4. Irenko, ale głaszcząc i przytulając, nagradzasz ją za lęk. Następnym razem, będzie jeszcze bardziej lękowo reagować. Tak piszą wszyscy psi behawioryści. http://coape.pl/tylko-nie-fajerwerki-strach-przed-petardami
  5. Ale masz super i niech tak będzie dalej! U nas na początku Bliss nie bała się ani burzy, ani petard. Niestety, z czasem i tego i tego zaczyna się coraz bardziej bać. Może jak przestała się bać o swoje przeżycie, może sobie pozwolić na lęki bardziej..... hmmm..... egzystencjalne? A Lerka boi się od pierwszej burzy i pierwszego Sylwestra u nas. No, to bały się wspólnie :(.
  6. U Zeldy, to na 100% cud, miód i orzeszki :). Wszystkiego najlepszego Zelduchna, z okazji Nowego Roku dla Ciebie i twojej Rodziny :))
  7. Sylwio, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Przede wszystkim - zdrowia. A jak zachowuje się Sheldon? Ogarnął się chłopaczek?
  8. U nas tych półgłówków więcej, więc tak jak wczoraj, pojechaliśmy na spacer do lasu. Ogólnie, jest lepiej. Wczoraj psy wyraźnie czuły nadciągający Armagedon, dzisiaj wiedzą, że nieprędko się powtórzy. Jak ta burza, która nadal grzmi, ale się oddala.....
  9. Umawiaj, umawiaj. A jak Figa przetrwała Sylwestra?
  10. Dobrze, że już po, ale i dzisiaj czasem łupną. U nas to trwało do 1 w nocy. Od jakiejś 15. Spaliśmy do 7.30 i psy na wszelki wypadek, poszły spacerować osobno, oczywiście w szelkach i na smyczy. Nie znoszę Sylwestra :(.
  11. Mari, życzę Tobie i Twoim psom przetrwania tego okropnego Sylwestra w jak najmniejszym stresie. Moje biedaki też wystraszone leżą obok mnie, a to jeszcze nie było godziny X. Obie są na melatoninie i zabandażowane, więc trochę im lepiej, ale łatwo nie jest. Trzymajmy się.
  12. Dziękuję w imieniu Makowskich Bezdomniaków i tych samotnych na zimnych, głodnych ulicach i tych w bezpiecznych i smutnych boksach Przystanku na Cztery Łapy, w imieniu Pojarmarkowej Lerki, no i oczywiście Bliss i własnym. Życzymy Wam dobrego, pomyślnego Nowego Roku 2017, a wszystkim Bezdomniakom i makowskim i tym z całej Polski, ba, z całego Świata kochających ludzi i własnych, wspaniałych domów.
  13. U nas mocno strzelają. Oba psy na melatoninie. Lerka w bandażu na kanapie, Bliss w szaliku na podłodze. Spokojne, przysypiają. Wyczytałam, że bandażowanie działa uspokajająco na 80%psów i kotów. No, to moje należą do tych 80%, a Juka do pozostałych 20. http://milifamily.pl/bandazowanie-psa-sylwestra-sens/
  14. Piękne życzenia, Irenko :). Podpisuję się pod nimi oburącz! Oby nam się spełniły :). U nas jeszcze cicho. Na obiadowy spacer, pojedziemy do lasu, bo tam pewnie będzie spokojniej. A potem, trzeba będzie jakoś przetrwać z psami. Melatonina przygotowana.
  15. To jest ta sunia, Malagosku. Trafiła na Przystanek w połowie listopada, potem nawiała, potem znowu została złapana. Teraz po kastracji, czeka na dom. Jest nieufna i wystraszona, ale pomału się oswaja. Trochę wygląda jak Twoja dawna tymczaska Wanilka.
  16. I co u Foksi poświątecznie?
  17. Wszystko dobre, co się dobrze kończy :). A Kenia i Figa, to tak jak Bliss i Lerka, czyli tańcowały dwa Michały ;).
  18. Pańciostwo odszukali oczywiście Malagossowie. Radość że spotkania, była ogromna :)))
  19. Mam nadzieję, że kiedyś o tym opowiesz :). Ja byłam dzisiaj z Lerką u Pani Doktór, która pytała, co u Figi. Powiedziałam, że wszystko OK.
  20. Worek bez dna z bezdomniakami :(.
  21. Mnie się wydaje, że warto jednak mieć dobry hotelik na oku. Bo o ile zrozumiałam, za chwilę los Aresa może się mocno zmienić na niekorzyść. A na swojego człowieka, może czekać długo.
×
×
  • Create New...