O rany ale super fotki!!!!!! Inusia jest podobna figurą do mojego Denisia:) A Polcia jaka pieknisia!!! Przepiekna!
Pamietam, jakbyłam kiedys w schronie i jakiś piesek tak strasznie wył, że takiego wycia w życiu nie słyszałam, i w życiu nie zapomne, aż ciary leciały po plecach... To wyła Pola, była zamknieta w magazynie, i dołem przez kraty patrzyła na ludzi. Wziełyśmy ją wtedy z Agą troszke na pole, zrobiłysmy fotki. Trzymałam ją na kolankach i taka babka co brała wtedy kotka, strasznie nad nią rozpaczała i mówiła że ona by w schronisku ni mogla tak pracowac, bo to takie smutne... Wtedy nawet pytałam rodziców, czy byśmy Polci nie wzieli. Teraz myśle, że naszczescie powiedzieli że nie, bo ja bym ją wzieła, i Zuzia by nie odnalazła swojej trzeciej połowy!:) Ale co sie namyslałam w nocy o niej, o tym strasznym wyciu.