O kurde, to macie ciężkie dni. Pewnie łapa ją boli, mimo środków przeciwbólowych.
Problemy transportowe to koszmar, wspólczuję.
Rozumiem, że zalatwia się sama, tak? Dzielna z Dianki psina, próbuje sama chodzić.
O ja, a to dopiero półmetek.
Słoneczko, dzwoń. Pewnie był sam i miał pacjentów. On dzisiaj do 12 też jest w klinice, możesz próbować.