Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. [quote name='Kasia25']On ma łysy łeb!!!!!!!!! Fajny technik, czyli troszkę się pomylił?:-o[/QUOTE] Wybacz mu Kasiu, przeciez on nie fryzjer :evil_lol: Spokój na tym watku, bo się za was wezmę! Jakiś donosik i już :razz: Brązowa, nie przywoluj imienia na daremnie, bo tu jeszcze wlezie, a ze złości to może i Hopa zakosić. Pozostanie mu świetlista kariera testera szamponów. Warunki ma.
  2. [quote name='Maupa4']Cześć Akucha :lol: Jak to mało sypiam - wczoraj poszłam spać nawet nie po Dobranocce :oops: No to dzisiaj wstałam ... rano ... :multi: Taaak - domek to by się przydał ... zdecydowanie by się przydał. Boszeee - u mnie to nawet nie dla mnie ale dla ... alternatywnych ... ;)[/QUOTE] Bo wiesz, ja mogę drzemać pół dnia, ale rano wstać to wielki dramat. Gdy myslę o własnym domu, to właściwie o tym, ze mogłabym miec wtedy wiecej psów, kotów i róznych innych stworzeń. Kocham ptaki, marzę o miniaturowych kurkach i kaczuchach, o nich najbardziej. Może kiedys się uda.
  3. On nawet koło Bossa nie stał Ale muszę przyznac, ze to ładny pies, momo zabiedzenia i pogryzienia. Poczciwy ma ten wielki pychol. Mój Boze, kolejne nieszczęście bez rokowań na dom :-( Wielkie, biedne psisko. No i chyba dobrze dla niego, że w Sopocie.
  4. A żebyś wiedziała, tak zrobię!!!! :evil_lol: Nawet nazw się nauczę! Brązowa wczoraj wymieniała leki, a ja tylko: nie mam, nie mam, nie mam... Ale trzy psy to se wzięła. Ale mi głupio było i źle, bo przeciez można dolegliwości czy ból jakoś załagodzić. Bila, obiecuję poprawę!!!!!
  5. Dzień dobry! Maupo, co ty ta małło sypiasz? :razz: Ale dzięki ci za ranne wstawanie, fajnie rozpocząc dzień od Grecji i Debi. Chciałabym miec taki żółty dom, już niekoniecznie w Grecji. Ockhama, czy te wszytkie drewniane skarby sa twoje? Wszystkie je zabrałaś? :evil_lol:
  6. Bila, mie mam nic - nawe tych leków nie znam :oops:. Taka jestem odpowiedzialna. Juz mnie wczoraj Brązowa przepytała i wyszałm na idiotkę. Zresztą, zawsze jak coś się stanie, pakuję kundle w auto i do weta. Sama nie podaję nic bez zalecenie. Jutro jedziemy z Pynią i Tolą. Poproszę o spis leków podręcznych. Mam tylko zestaw na skaleczenia, bo to najczęstsze przypadki były. Maupa mnie trochę podbudowała. Może to też jakaś wpadka żywieniowa i nie potrwa długo. Brązowa zasugerowała, ze mogła coś u weta złapac, była przeciez we wtorek. Betbet, nie smutaj. Tolka nie chciala wstać, ale poprosiłam i wylazła z wyrka, napiła sie wody. Poszła z nami na sioo, nie uciekała już. Po powrocie chciała jeść. Dałam ( wczoraj nie jadła nic) garść groszków karmy dla wątrobowców, myślę, że nie zaszkodzi. Zielonego gluta w ślepiach rano miała... ale coś czuje, ze będzie git :lol: Teraz wszystkie śpia, u nas dziś burzowo, już słychać burczenie gdzieś w oddali.
  7. Dzieki Zosiu, przed chwilą liznęła trochę wody. Masz rację, niech śpi. zamartwiać się bedę na serio od jutra.
  8. A co się stało????? Maupo, Brązowa tez mnie pociesza, ze to może jakaś jednodniówka.
  9. U Toli bez zmian, leży. A ja nie mam w domu nic, co mogłoby jej ulżyć.
  10. Nie ma u nas takiego weta. Dzwonilam do weta w Olsztynie, ale klinika dziś do 12. Wizytówkę z tel. komórkowym dałam TZ-etowi, gdy z Pynią jechał i on ma ją przy sobie. Jutro chłop wraca, to pojdę pewnie. Zosiu, a dlaczego w białym fartuchu byłaś? Hahaa, ale mieli ubaw!
  11. Szwy miała załozone we wtorek. I za 3 dni (wtorek) miła miec zdjęte. Przyjechał do mnie tata. Pynia była w kloszu, wszystkie psy zaraz do drzwi poleciały. Zrobilo się zmieszanie, wyzlismy zaraz do ogrodu. Siadłam, Pynia podleciała i już z gołym okiem była. Oskarżam rodziciela mego o to nieszczęście. Wiem, że czyta, niech cierpi wyrzuty sumienia. Cale ustrojstwo znalazłam potem w domu, pod drzwiami. Oko czyste, powieka bez skazy. Pynia z humorkiem i owszem. Ale jak to bedzie :niewiem: Ja sie weta boje, bo on mi kazania prawi czasem... Tola ma dreszcze, sracz..ę (żółtą ze śluzem). Nie może chodzic po schodach, wskoczyc na łóżko. Nie je, nie pije, nie chce wracac do domu. Ucieka mi w wysoka trwę przed domem i tam leży - sama! Ona leżała tak godzine, ja siedzialam w oknie i pilnowalam. Na działce chowa się w żywopłocie, pod tuje, świerki. Zrobi 2 kroki i kładzie się. Łezki lecą. To chyba nie za dobrze, co? Ja oczywiscie mam teorie, ze zjadła grzybka na działce. Po tych ulewach narosło tałatajstwa pełno.
  12. Ponko, dziekujemy ;) Nie wiem czy to oko jest takie jak ma być. Nie znam się cholerka. Kropilam tak fest, jak wety przykazali. Zosiu, no jakie lepiej?! teraz się o Ciebie martwię! Bardzo proszę, tylko nie spadnij, co?
  13. Dziewczyny, to nie wet zdjął szwy i opatrunek :shake: Nie wiem co dolega Toli, ale ona flak. I dlaczego to się trafia zawsze wtedy, gdy ja sama?! Zosiu, ja o rodzonym kiblu juz zapomialam... oj, długo joszcze będę na występy gościnne latać. Mam osrodek zdrowia za ścianą :razz:
  14. No i Pynia nie ma juz zaszytego oka :placz: Oko szeroko otwarte, morda rozdziawiona, zadowolona. jej problem znikł, mój wręcz przeciwnie. Tola chora, biedna jest... a mnie zaraz trafi szlag!
  15. Dokladnie!!!! Porzekałdlo prawi, że: "jeśli chcesz zobaczyć, jaką będziesz miał żonę, przyjrzyj się teściowej". Wydaje mi sie, że kandydata na ojca mozna poznać po stosunku do zwierzat. O wrażliwość mi chodzi, rozwiazywanie sytuacji trudnych i takie tam... Ech... podłoty a nie ludzie. Basiu, Żabka jest sopocianką.
  16. Wiesz, gdyby ten jego bezduszny babsztyl-inkubator był ludzką postacią, to Żabka miałaby dom. Facet wychodził, a ta persona w domu zostawała przecież. Żabka płakała, wyła. To co, nie można psa przytulić, pogłaska, udobruchać? Musiała mu nieźle jeździc po łbie i odpowiednio suczkę traktować. Przecież dla mądrych, dobrych ludzi ani ciąża, ani dziecko nie są powodem do wywalenia psa. Wiele rodzin zabiega o to, zeby dziecko wychowało się ze zwierzętami. Ten cholerny świat nie nalezy tylko do nas...
  17. o jaaaaaa... :shake: I nic wiecej nie napiszę
  18. Witam i ja!! :lol: U nas znowu upał, ale wiatr, coś się pewnie szykuje. Nie miałam pojęcia,ze z okna focisz. Tak myśle, ze ono rzeczywiście mądrze spadło, mogło rabnąc na jakis dom. Pewnie ono juz do wycięcia, raz ruszone, więc uznają za niebezpieczne. Bila, nie znasz Maupy? Żaden problem, sprowadzi ze wsi następne drzewo i już. Ma z czego wybierć :razz: Ona da radę, dla prośków wszystko!
  19. No co?! co mi pałką machasz? Malo się akucha tych brązowości namyła i nawycierała u swoich białasów? To zapytałam :roll: Czytałam, że Wacia perfumeryję też lubi od czasu do czasu.
  20. No co?! co mi pałką machasz? Malo się akucha tych brązowości namyła i nawycierała u swoich białasów? To zapytałam :roll: Czytałam, że Wacia perfumeryję też lubi od czasu do czasu.
  21. :roll:Hmmmmm.... no faktycznie mozna sie pomylić. Uderzające podobieństwo zapewne. Szkieletor pewnie zadowolony, warunki mu sie poprawiły. Chociaz tyle.
  22. Kasiu, już nie musimy się gimnastykować. Burak pierwszy do domu pomaszerował. Grej i sunia czekaja.
×
×
  • Create New...