-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Pytanie, czy dla dobra? Oczywiście, że zadzwonię, ale... oni nawet nie spytali o niego w schronisku- Aga, znasz naszą rzeczywistość, gdyby on tam trafił i nie został zabrany, to jako staruszek z chorym okiem ile by dostał czasu po kwarantannie? No i pozostaje kwestia leczenia- na pewno go nie oddam bez zrobienia badań, a jeśli się okaże, że jest chory i nieleczony.... :mad: Nie wiem jak wam, ale "sie mi to nie podoba" :shake:
-
No fakt....:evil_lol: Aleś sobie zawód wybrała... brrrr. Ale jeśli Cię to pocieszy, to archeologom (a tym mam zamiar zostać), też tematy gówniane obce nie są... pewnie nie wiecie, ale najciekawsze zabytki średniowiecznych miast zachowują się albo w mierzwie (np na rynkach), albo w dawnych wychodkach:diabloti: O analizie zawartości latryn, choćby obozów rzymskich nawet nie mówię... O i jeszcze są doły na odpadki i śmietniska... Poza tym zostaje sie głównie hieną cmentarną :cool1: A co!
-
E tam zaraz myśliwskiego... Ja się raczej bawię w Wikingów, no i lubie takie różne zabawki... no wiesz bagnety, noże itp..:diabloti: ale faktycznie, co bardziej wrażliwe dogo-ciotki mogłyby być zdegustowane wystrojem:diabloti: Teraz marzę sobie o toporze bojowym... bo na miecz, to mnie jeszcze długo, długoo nie będzie stać:-( PS.Czytałąm, ale to nie do końca stamtąd mam nick... raczej jest to jedna z wersji liczby pojedynczej od ulfhednar- wilczych odpowiedników berserków:oops: I słowo daję, jadyną rzeczą do strzelania w tym domu jest łuk...
-
Skorek ma się już dobrze- podejrzewam, że w czasie wycieczki pożarł coś nieodpowiedniego i stąd problemy. Apetyt wrócił, okazuje się, że staruszek ma całkiem niezłe ząbki- daje radę nawet kraksowym przysmakom:evil_lol: Zrobił się poza tym bojowy, dzielnie oszczekuje hałasujących na schodach i co gorsza powarkuje na PAłka, który go na szczęście olewa... Za to Aksa budzi skorkowe namiętności:evil_lol: Rude na zielonym wygląda pieknie:loveu: Zakazy omijamy z daleka... Smakołyki najlepiej ciamkać na łóżku :evil_lol: ...i w towarzystwie.
-
Panna KrAksa jest niezadowolona, bo pogoda nie sprzyja dłuższym spacerom :-( Ale mam nadzieję, że niedługo się zawiośni, a jeśli się uda wszystko, to będzie nowe autko i... długie wycieczki w plener :evil_lol: Poza tym zaprzyjaźnia się ze Sorkie, nawet chwilami śpią razem- no i Skor jest bardzo zainteresowany Aksą jako dziewczyną... co z kolei nie odpowiada Pałkowi :mad:
-
Chemioterapia niekoniecznie musi być strasznie przykra... Mila np. znosiła świetnie, po pierwszych kilku dniach znikły efekty uboczne... Zawsze jest to jakaś szansa dla psa- bo faktycznie pies tej wielkości bez łapy, to mogłoby byc trudne :shake: Chociaż z drugiej strony, np. wszędzie w Polsce słyszałam, ze duzy pies na wózku nie ma racji bytu, a potem spotkałam się z zagranicznym przypadkiem bernardyna, więc nie do końca wierzę lekarzom i ich wyobrażeniom. Psy mają tą cechę, że z reguły dość szybko adaptują się do nowej sytuacji- więc może i dog na trzech łapach ma szansę? Tylko jeszcze tu widzę jeden problem- dla doga 7,5 roku to juz dużo, a operacja obciąża serducho. Życzę powodzenia!!
-
Wiecie co... to ja się piszę- raczej namiot, chyba, że mi się drastycznie poprawi sytuacja finansowa (totek?) :eviltong: Psy- pewnie dwa, chyba, że mi się znów rozmnożą przez pączkowanie....
-
Tradycyjnie dostał węgla:eviltong: Dziś rano łaskawie zjadł trochę puszki (pedigree pur), po obwąchaniu dwóch innych... wybredniś kurna:mad: Poza tym robi wrażenie wesołego, albo ładuje sie do łóżka, albo okupuje posłanie Aks i wije się na grzbiecie z zadowoleniem. Tylko pogoda moim zgredkom nie odpowiada- wychodzą na siku i chodu do domu- "sama se pańcia łaź po tym deszczu i wietrze" -a potem grzeją staruszkowe gnaty pod kocykiem:evil_lol:
-
Skorek mnie niepokoi... nie chce maluch jeść:shake: Wczoraj myślałam, że to po przejściach, ale dzisiaj też nie tknął miseczki:-( a dostał trzy rodzaje jedzonka do wyboru... pije wodę. I ciągle ma jeszcze trochę biegunkę- bardzo mało, ale jednak rzadkie:-( A jutro jest niedziela i g... można sprawdzić- tzn niby są jacyś weci czynni, ale już analizy żadnej nie zrobimy...
-
Bianka, muszę Cie ostrzec- na Agę trzba uważać... jak raz się jej uda coś wcisnąć, to potem co jakiś czas dzwoni i opowiada łamiącym sie głosem kolejną koszmarna historię jakiegoś sierotka... :shake: a potem nagle okazuje się, że w kuchni lądują człowiekowi dwa kudłate śmierdziele, albo "malutki szczeniaczek", który waży 12 kg :evil_lol:
-
Moja malutka Myszka na łańcuchu? :shake: