Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. I w ten oto sposób wątek zbłądził na manowce siko-koopkowe:evil_lol:
  2. Prosze o zapisanie mnie do KMPS :p
  3. Znam kilka niezwykłych opowieśći "rodzinnnych"- oto jedna z nich: Przyjaciółka mojej babci miała w czasie wojny kota, właściwie koteczkę. Taką burą zwykłą kicię, wychowaną "na szmatce", bo ktoś ją wyrzucił jako ślepe kocię na stertę gruzu. Kicia była tak mocno związana ze swoją pania, że nawet kocie popędy nie były w stanie jej wygnać na dwór wposzukiwaniu miłości... Niestety, wojna jest okrutna- pani kici musiała się wyprowadzić ze swojego domu i zamieszkać w malutkim pokoju, w mieście, w paskudnym otoczeniu. Mysląc, że będzie to zbyt duży szok, pozostawiła kicię kilka dni wcześniej pod opieką znajomych gospodarzy, a sama zapakowała co się dało i wynajętym wozem zawiozła do nowego mieszkania. Woźnica pomógł jej wnieść rzeczy na górę i odjechał... Poczuła się przeraźliwie samotna w obcym mieście, w obcym miejscu, usiadłą na kupie rzeczy, które stanowiły cały jej dobytek i rozpłakała się. Nagle usłyszała cichutkie miauczenie pod drzwiami. Otworzyła i zobaczyła swoją ukochaną kotkę! Przetrwały wojnę i wróciły do dawnego domu... i już sie nie rozstały, aż do śmierci kici w słusznym wieku 17 lat. Co ciekawe- okazało się, że kotka zniknęła z domu, w którym ją zostawiono w dniu wyjazdu pani. Dom był w miejscowośći innej niż ta, w której mieszkała wcześniej ze swoją panią i oddalonej od miasta o ponad 30 km! Nie powędrowała do dawnego domu, tylko do nowego, nieznanego sobie... W jaki sposób trafiła za panią do miejsca, w którym nigdy wcześniej nie była?
  4. Cytuj, cytuj, może do kogoś dotrze:evil_lol: W sumie mam wrażenie, że w pewnym stopniu takie podejście w naszym kraju jest związane z faktem, że nawet ludzi niepełnosprawnych uważa się po cichu za gorszych. Ciągłe bariery, utrudnienia, zero ułatwień architektonicznych, psy przewodnicy/asystenci wypraszani z obiektów takich jak urzędy, sklepy czy banki. No i nikt w efekcie nie widzi niepełnosprawnych ludzi, którzy prowadziliby w miarę normalne, szczęśliwe życie. Postrzega się ich jako zamkniętych w domach, zgorzkniałych i nieszcxzęśliwych. Widział ktoś w Polsce np. ludzi na wózkach na wycieczce? Grających w piłkę? Bardzo rzadko:shake: U nas kalectwo jest wstydliwym problemem- a taki sie ukrywa, lub.... likwiduje :shake:
  5. Piesia mojej cioci "chodzi" nie tyle do kuwety, co na taki plastik... to konieczność, bo ona nie może wychodzic w mróz na dwór. Tyle, że Peisia jest wrażliwa i stres, czyli np. kłótnia z innym psem itp. powoduje osikiwanie mieszkania..:mad:
  6. Skorek swoimi ząbkami brakuszkami nie dałby rady takiej kości zgryżć do końca ;) wiec jak się zmęczył i poszedł spać, to w końcu Aksica dorwała wymarzony kąsek:p
  7. Eeeee.... a masz jakiś na oku? :cool3: Właściwie to już sama nie wiem.... bo bym chciała dla niej domu z ogrodem, u mnie ma za mało ruchu, za mało jest na dworze:-( no i w ogóle miasto, schody, 3 piętro... Ale jest u mnie juz ponad rok i... a sama wiesz jak to jest z tymi tymczasami, głupi człowiek sie przywiązuje:shake:
  8. Noo... czasem sie zdażają wpadki (jak sie bardzo nakręci, albo ciotka ulv w czas nie wysadzi:oops: ), a koopkowe to po nieodpowiedniej karmie. Ale generalnie nie ma wielkich problemów. Ona się częściowo rozluźnia, więc np. jak rano ją sadzam to zazwyczaj zaczyna sama sikać, a ja ją naciskam, zeby opróżnić pecherz całkowicie. Co ciekawe, dość często zdarza jej się załatwić na dworze- nie wiem, czy działa tak ruch, czy jakieś warunkowanie... Aha- i mozna zauważyć, jak układ nrwowy jest skombinowany- mianowicie podczas załatwiania, normalnie klapnięty "martwy" ogonek idzie do góry (bardzo wygodne;) ), często też drgaja tylne łapska... Generalnie, ciekawe jest to, że mimo paralizu i dość wysokiego urazu rdzenia KrA "trzyma" chyba, ze sie przegnie i się pies "wypełni";)
  9. Siusia, siusia :evil_lol: Psy, hm... Skor ma wszystko w głębokim poważaniu,jak zawsze, a PAłek uważa, że to normalne- on próbował się załatwiać do sedesu, ale mu się pazury ślizgały, więc jeśli nie może wytrzymac( no wiecie- wiek itepe) to wskakuje do wanny:oops: A kiedys próbował wymiotować do toalety, nie wiem, jak to wymyślił :cool3: Po prostu musiałam wymyślic jakiś sposób, żeby Aksica mi nie zasikiwała mieszkania. A potem to już było łatwo...
  10. Może być w Uciechowie, potraktujmy to jako hmm... przynętę:evil_lol:
  11. Absolutnie serio:cool3: Po prostu jej wystarczy troszke pomóc masażem, żeby sie załatwiła w odpowiednim momencie. Więc ja sadzam pupką na sedesie, naciskam brzuszek... i bingo! Poza tym ona wie, kiedy powinna iść "do kibelka"- to takie hasło- "Akselka do kibelka", pędzi wtedy do łazienki i sie nastawia, żeby ją wsadzic na klopik:p
  12. E tam , co to jest 5 kg:eviltong: Jak mi Pałek teraz chorował, to po schodach (trzecie piętro ) nosiłam pod jedna pachą jego 9 kg, a pod drugą 4,5 Skora. A to i tak pikuś wobec 25 kg Aksy, które zdarza mi sie nosić, a zadek z wózkiem (dodatkowe 5 kg) to zawsze muszę jej pomóc wtaszczyć :p Problem miewałam z Milą, jak ja chciałam np. do wanny wsadzić- trzeba było siłą ją włożyć, a to w końcu był bernardyn:roll: Albo na stół do weta...
  13. Normaaa :evil_lol: Zajrzyj do Aksicy na ostatnia stronę- akurat tam trafiły najnowsze fotki Skora- popatrz na oczko:p
  14. Ewuś, dzień bez emocji to dzień stracony:eviltong: Moje słoneczka dostały dzisiaj kości do ciamkania, piekne, wielkie, woniejące gnaty... Pałek się schował w kącie, SKor rozłożył na środku pokoju, a KrA... KrA swojego smaka obrobiła w tempie ekspresu, a potem czaiła sie dookoła Skorsona, jęcząc, jaka to ona nie jest biedna- "a on ma, a ja nie mam!!!" :placz: Ale niestety- Skorek był twardy i kości nie oddał:eviltong: Skorek z gnatem: [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/6479/image008aqx3.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/6071/image009ayf4.jpg[/IMG] [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/2730/image013arw2.jpg[/IMG] I sępiąca Aksica: [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/7467/image016ajj2.jpg[/IMG] ...aż jej ślina kapie z ozora z zazdrości:eviltong:
  15. Ja wam powiem, że Dziuba wcale a wcale nie pokazuje jaka Narnia jest piękna :mad: Zamiast puchatą obfocić, to się tajniaczy...
  16. Aga, cholewka, Ty chyba też masz słabość do staruszków, nie?
  17. Witchpati, podmieniłaś Wenę!!! To niemożliwe, żeby toto tak urosło :evil_lol:
  18. Nie, nie pracuję w schronisku, ale mam koleżanki-wolontariuszki (a jedną taką szczególnie:mad: ), więc czasem jakaś sierotka u mnie ląduje- na tymczasie lub na stałe;) Zresztą zajrzyj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51691[/URL] Skorson, mały, ślepy, chory staruszek :-( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21954&highlight=Aksa[/URL] KrAksica- szalona rajdówka:p [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65482[/URL] Karusia, starsza, cudowna dama z guzami:loveu:
  19. Ciotka obolała z trudem chodzi, a sterylka znów się przesunęła, bo okazało się, że dziś doktor nie może.... :shake:
  20. Zmęczony gorącem, ale ogólnie nieźle, może ciut kaszle. Poza tym wszystko w normie. Acha- niestety juz mam pewność, że on jest całkowicie niewidomy:-( Pałek ma się coraz lepiej, jedynie troszkę mu szemrze w serduszku, ale póki co niegroźnie. Wróciło intensywne zainteresowanie pannami na spacerach, a że przez chorobę schudł pół kilo i brzuszek znikł, to kawaler z niego pierwsza klasa;)
  21. Rany, oberwało Ci się za wszystkich:evil_lol: sorry... Słuchaj naprawdę obejrzyj uważnie ten filmik, wklejany tutaj już miliony razy: [URL]http://youtube.com/watch?v=qLXHvBFG-CI[/URL] I, widzisz, ja mam doświadczenie z inwalidami- a wiesz, że np. przez 2 miesiące nie mogłam uwierzyć, że Skorson jest całkowicie niewidomy, tak dobrze sobie radzi- dopiero jak obejrzelismy z wetem jego oczy w specjalnym oświetleniu, okazało się, że on nie widzi nawet światła... Psy maja olbrzymie zdolności przystosowawcze. Przy pomocy właściciela i może- wózka, te pieski będą śmigać, aż miło:eviltong:
  22. [quote name='Merson']O matko, ja tak mozna! Jak one beda sie poruszaly? Nie poradza sobie przeciez w zyciu... :( Ale jestem za uspieniem. Bo co mozna zrobic innego?[/quote] WRRRRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :angryy: Ilu z Was, moi drodzy "usypiacze", mądralińscy litościwi, ma/miało psa-inwalidę? NO??? :mad: Nikt, prawda? Mam już wyżej uszu komentarzy "o, jaki biedny, lepiej go uśpić"... Prosze raz jeden raz spojrzeć w oczy takiemu skazanemu przez was psu, zobaczyć w nich jego radość życia i potem powiedzieć "nie, ty nie masz prawa żyć". Bo mam wrażenie, żen to wcale nie chodzi o Waszą litośc, ani nawet o to, że się zwierzak rzeczywiście męczy, chyba tylko o to "że ja muszę na to patrzeć" :mad: Była już taka fajna idea, tyle, że dotyczyła ludzi- eugenika się nazywała. Może by tak wziąć przykład z tego pana z wąsikiem... inwalidzi też się męczą... i w dodatku kosztują państwo.... PS. zedytowałam, żeby mnie nie zbanowali....
  23. [quote name='xxagata25xx']To trzeba do usranej śmierci !! Zalewać ich podpisami i ciągłymi mailami to w końcu coś zrobią !! Ja o tej akcji nie wiedziała .. sorry a też bym sie przyłączyła .. Tu trzeba zmienić ogólnie prawo dotyczące zwierząt !!!! a nie jednorazowego przypadku .. ile jest fretek źle traktowanych ? ile kotów ? psów ? i innych zwierząt .. Są różne fora nawet miłośników gadów i innych żywych sworzeń i to trzeba się zjednoczyć a nie każdy sam sobie bo tak nic nie zdziałamy .. Zebraliście 20 tyś gdyby przyłączyli się z innych stron osoby , które nie wiedziały o tej akcji pewnie mieli "byśmy" więcej ..[/quote] Przeciez to było otrąbione chyba wszędzie.... :shake:
  24. Zbieraliśmy podpisy w akcji po smierci Ozzy'ego. 20 tysiecy. I co, zauważyłaś jakikolwiek oddźwięk? :shake: Wygląda na to, że ktoś ma w .... zwierzęta. I nas przy okazji....
  25. Gdzie pada? :-o U mnie sucho, tylko w nocy gdzieś daleko błyskało i grzmiało.... Psy leżą pokotem i ziają.
×
×
  • Create New...