-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Dużo.... :-( Brutus jest za to absolutnie fantastyczny :loveu: Taki miły, grzeczny i spokojny pies, że ze świecą szukać :loveu: Można go z powodzeniem zareklamować do domu z dziećmi, psami, suczkami, kotami i zwierzakiami rodzaju wszelakiego. Brutus kocha cały świat. Merda ogonem do kotów, nie zaczepia, nie goni, nie jest nachalny. Czysty w domu, prosi o spacerek. Chodzi na smyczy. Nie pcha się na kanapy... Po prostu IDEAŁ!!!!!
-
Wmówiłam w nią odrobine karmy... kociej, bo psią wgardziła. I kupiłam convalescence, zrobię w formie płynnej i zobaczymy, może tak sie da nakarmić... Babulinka, Linka dostała dodatkowy antybiotyk "na paszczę", żeby chociaż zlikwidować trochę stan zapalny. Poza tym mniej kaszle, ale i tak głównie śpi, bidulka. Widac jak wstaje, że i stawy ją bolą :shake:
-
Simba Przekroczyła Tęczowy Most A Mi Serce Pękło :-((
ulvhedinn replied to BeataSabra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do Simby, Dymka, Hali i Wampirka dołączył wczoraj w nocy maleńki dzielny Dyl sowizdrzał :placz::placz::placz: Wyjątkowy kotek.... dużo do mnie trafia maluszków, ale ten urzekł mnie szczególnie... miał byc mój. Jescze wieczorem było dobrze, jadł, rozrabiał... a potem nagle zaczął gasnąć... odszedł tuląc się do mnie jak do swojej mamy- a ja nie mogłam nic zrobić :placz: -
Tak... W sumie wpłat na Brutusa było 290 zł. Koszt hotelu wyniósł w sumie 860 zł... :shake: Zapłaciłam 660 zł (raz 300 i raz 360), 200 trzeba jak najszybciej dopłacić. Benzynę na 2 dojazdy pomijam. Ale część kasy pożyczyłam z "kongowego", a część ze swoich- a niestety mam tak wyliczone, że jak tego nie będzie, to albo nie zapłacę netu, albo prądu nie kupie, albo ... ?
-
A staruszka jest świetna, taki pies- maskotka, dużo śpi, puchata, milutka w dotyku... Prosi o siku, na spacerkach drepcze powolusieńku. jedyne zmartwienie jakie mamy to jej zdrowie- ciągle kaszle, jest zapyziała i co najgorsze, nie mam apetytu- ale to może byc też przez stan paszczy :shake: Imię proszę wymyslić, mam ja nazwać Babulizda? :cool3:
-
Babcie sie mijają, bo Rudzia to wiertliwy owsik, a babuleńka głównie śpi... Byłam sobie w drugim pokoju, szykując bazarki... słyszę podejrzane piszczenie kompa. Idę i....: [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/7289/image001sc1.jpg[/IMG] [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/3113/image002fc8.jpg[/IMG] ...już wiadomo, czemu klawiatura u mnie ma krótki żywot:mad: Zostawiłam ciastka na biurku... chyba, że Ruda chciała się poskarżyć cioteczkom na dogo :diabloti:
-
Oj, Andzia co fakt to fakt- sąsiadów wysoko sobie cenioę za tolerancyjność (poza jednym, ale już mu chyba ostatnio wyjaśniłam conieco :diabloti:) Wiem, że to sa zwierzaki trudnoadopcyjne- ale popatrz, Pająk, Dżeki żmigrodzki, Kasia-Misia i wiele innych to też były psiaki pozornie bez szans... no a kociaki są łatwe (stosunkowo) do wyadoptowania, tylko trzeba je najpierw uratować- w schronisku nie mają żadnych szans, śmiertelność kociąt jest ogromna, sięga 90%. U mnie na 17 odeszły 3. Warto było, prawda? Na razie zakończyło się leczenie kociąt- zadłużenie 320 zł...