-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
No co WY!!!!! Macie mnie za sadystkę???? Mała była u weta i wczoraj i przedwczoraj, dostaje leki p/zapalne i p/bólowe, a w poniedziałek to idziemy do chirurga pogadać o operacji.... Do Szczypki. Żeby jej tylko tak nie bolało.... :-(
-
Pewnie koło 800-1000 zł.... Ale tak naprawde mniej martwie się kasa, a bardziej tym, zeby sie udało i zeby Piku mogła żyć szczęśliwa i bez bólu... :-(
-
[quote name='BeataSabra']tak jest trzymamy się. Mufek strasznie zgrzyta zębami jak je - on te zęby sobie zetrze na amen ..... Nie wiem dlaczego tak jest.....[/quote] A on nie jest przypadkiem na eta wymiany końcowej uzębienia? Nasze kociejstwa (Bianka i Mysia u cioci) tak okropnie wtedy chrzęściły że spać nie szło.... ;)
-
ALARM!!!! Z Piku jest niedobrze :placz: Dwa dni temu biegając wpadła do dziury, okropnie zapiszczała, teraz ma kłopoty z chodzeniem, wstawaniem, cierpi... Leki p/zapalne nie dały efektu... :-( Obawiam sie że wracamy do punktu wyjscia, czyli jednak bedzie konieczna operacja przynajmniej jednej łapki. W poniedziałek idziemy do doktora... Strasznie sie martwie, bo wet nie ukrywa, ze bedzie trudno, może sie nie udac, w dodatku to bardzo bolesne leczenie... A Piku z wesołego bezczelnego psiaka stała sie w jednym momencie przerażoną obolałą istotką :-( Boi sie nawet wzięcia na rece- chyba obawia sie że ja znów zaboli; siedzi w pudle i udaje że jej nie ma :-( albo sie trzęsie... Na dodatek na spacerze nastepnym po wypadku potwornie przestraszył ją pracownik MPO wyma****ąc w jej strone szeleszczacym, czarnym workiem na śmieci i to tez pogorszyło jej stan psychiczny wręcz dramatycznie :shake:
-
Odeszły po 3 latach - Dzielne szczurki Astra i Rubin
ulvhedinn replied to Opal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Współczuję :-( Biedne kochane ogoniaste... ['][']['] U nas też odeszła w nocy szczurcia- nawet nie zdążyła mieć imienia- jakiś .... wyrzucił ją i jej rodzeństwo na działki, została pogryziona przez drapieżnika, operacja nie pomogła.... :-( -
Uśpić- juz nie!!!!! Żabolek Radar MA DOM!!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Żabol mieszka ciagle w lecznicy, uważa ja za swoja prywatna posiadłość i telepiac sie na nózkach chodzi i burczy na "intruzów", czyli pacjentów... Własny domek byłby bardzo pożądany ;) -
Nie oddawaj jej do schroniska!!!!! Ona jest ładna i miła i ma spore szanse na dom. Schronisko to dla niej wyrok- jest domowa, nakolankowa, pewnie nie mieszkała z psami- takie psiaki nadzwyczaj często padają ofiarą zagryzień w pierwszych dniach- nie umieją żyć w stadzie psów, więc stado je eliminuje. :-( To niestety częsty scenariusz....
-
KrA zagazowuje nam mieszkanie metanem!!!!! :placz: Jeszcze troche i zagrozi nam wybuch.... No i niestety jedna szczurzynka okazała sie poważnie pogryziona, przez jakieś zwierzę (kuna? fretka?) wylądowała u lekarza, jest operowana i nie wwidomo czy przeżyje.... :-( A- cioteczki maggiejan i Bianka podstepnie nakupiły mi żarełka, bo cytuję "kase to zaraz na psi wyda, a samam serek wcina" (ostatnio to akurat płatki od cioci Evelin)... :oops: :loveu:
-
Tia.... wiadomo, że jak wielki -to na pewno potwór i morderca :evil_lol: Był moment, że miałam dwa wielkopsy- bernardynke i ogromnego owczara. Jak wychodziłam z dwoma naraz, to miałam dziwnie duuuzo wolnego miejsca wokoło.... :evil_lol:
-
Spokojnie, juz dałam znac komu trzeba,co do świń ;) A szczurzasy jakos nam sie pomieszczą na razie... Kra sie najadła nie wiadomo czego, ma upiorne wzdęcie i sra...ę, a mała wywaliła się biegając tak niefortunnie, że bardzo boli ją chora noga :shake: Jak nie urok to... i znów mnie czeka dzień ganiania po wetach.... Gosik, jak by było trzeba, top mogę z Toba pojechac po odkurzacz, jest mi straszliwie wręcz potrzebny!!!!!! :p Aaa- zrobiłam nowy bazarek na suczyne z guzem i Konge: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109837"][B]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109837[/B][/URL]
-
Pozostałych szczurasów nie udało sie odszukać, znikneły.... ale jednocześnie ktos dzis przyniósł szczurki do schroniska i jest szansa, ze to te same- mam nadzieje, że sie nic ogoniastym nie stało :roll: A Korniszon ma ruję i świruje :mad: Mrrruczy, zaczepia każdego chłopaka w domu, z Bigosem włącznie, ociera sie o nogi i nadstawia grzbiet....
-
Całkiem całkiem... ;) Co prawda stare łapki noszą go średnio, ale apetyt dopisuje, poza tym dziadzio jest umysłowo bardzo sprawny, tylko ciałko nie nadąża... Na spacerze wykazuje zadziwiwjacy upór i potężne zainteresowanie listami od innych psów (a zwłaszcza suń:evil_lol:)- jak się zakotwiczy na trawniku i węszy, to trzeba by go buldożerem chyba spychać.... No i jedzonko musi miec mokre i rozdziabane, bo on nie gryzie (nie bardzo ma czym) i potrafi zwymiotowac, jesli ma za duze kawałki. Problemem jest to, że Pałek chodzi nabzdyczony i znaczy teren. A dziadulek też zasługuje na własny, prywatny domek i Ludzia.....
-
Jestem paskudny i już mam kogoś do kochania!!!!! MA DOM!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Lepszych niz te z pierwszej strony to chyba nie... :oops: A nowe ogłoszenia bardzo by się przydały. -
Jestem paskudny i już mam kogoś do kochania!!!!! MA DOM!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Nie miałysmy netu dość długo i wątek zanikł, bo nik sie nie zainteresował. Z ogłoszeń nie było nawet pytań.... :-( troche mnie ogarnia beznadzieja.... -
Jestem paskudny i już mam kogoś do kochania!!!!! MA DOM!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Jest. Coraz smutniejszy, biedniejszy i ciągle niechciany... :shake: -
[quote name='MagYa^^']uojesoo Magda! wydrukuje Ci bilety i bedziesz robila za zoo - co Ty na to? szczury to cudo, niestety nie na warunki, ktore panuja w moim domu - moja tymczasowiczka zjadlaby je razem z ogonkami :-(.. Zrobilam bazarek, z ktorego $ wplyna na Twoje konto, miedzy innymi na "Brzydote", ale rozdysponujesz jak bedziesz uwazala. A co u Pałka? Jak on się odnajduje pomiędzy? :crazyeye: (o KRA nie wspomnę.. ona odnajduje się w KAZDEJ sytuacji)[/quote] No niezły pomysł z tym zoo, tylko posprzatać i mozna ludzi zapraszać... :evil_lol: A w tej chwili mamy chyba lepszą menażerię niz niejedno gospodarstwo agro.... w pięciu gatunkach :cool3: Psowate odnajdują się nadspodziewanie dobrze- dziś w nocy coś mi zaczęło hurgotać koło łóżka, patrzę- a to Bigos (królik) wywiał z kuchni :mad: A psy zamiast go pogonić, to nawet tyłków zaspanych nie ruszyły... :mad: Niestety chyba co najmniej jedna szczura jest hmm... szczurna? Wiec spodziewam sie powiekszenia liczebności stada.... Poza tym Pi boli nóżka i znowu lecimy do weta :-(