Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Renata, ja wymyślam, jaaaa? Straszna KrAksa, Jańcio Pająk, Busia Glizdeczka? Pałek Zapałek? Pikulec Niedobrulec? Conan Barbarzyńca? :evil_lol:
  2. Kra uwielbia beton :diabloti: najlepiej w postaci sporego kawałka/bloczka do noszenia i turlania.... Kawałek powinien ważyc minimum 5-8 kg...
  3. Ano, jak pisze Korenia, dziób zrobimy w schro :lol: Dziś na badzania wydałm kasę, dokładnie 120 zł :oops: ale mi zależało żeby małą obejrzał i chirurg i kardiolog, no i na dokładnych badaniach krwi (w schronie robia ale bez pełnego profilu). Ale skoro wiadomo juz że nie powinno być problemu z zabiegiem, to podelczamy stan zapalny i czyścimy paszczę :p Tak ogólnie to babulinka chyba potrzebuje teraz przede wszystkim czasu i duzo czułości. Najbardziej lubi sie wtulać w człowieka, no i drapanko za uchami :loveu: Boi się gwałtownych ruchów, zamieszania, zmian... P.S. Ja ją nazywam na razie Busia Glizdeczka :oops:
  4. Więc babcia oprócz upiornego stanu zapalnego w buzi, grzybicy, zaćmy, przetoki od chorego zęba do noska- ma wielką przepuklinę, zapalenie oskrzeli i niewielkiego guzka.... Na szczęście guzek jest niezłosliwy, a przepuklina nie powinna być przeszkodą, tylko trzeba ją obserwować, czy się nie powiększa... Babcia ma tez nieco podwyższone wyniki nerek, na szczęście jescze nie jest źle, trzeba ja tylko dopajać i żywić z sensem. A teraz dobre wieści- serduszko zdrowe, Watroba zdrowa, cukrzycy nie ma, reszta wyników w normie, nawet leukocyty są stosunkowo nieznacznie podwyższone, jak na taki stan zapalny ;) Ogólnie- dziób wyremontować, skórę wyleczyć i do domu sio :lol:
  5. Trochę zaszalałam i zabrałam babcię do prywatnej kliniki na kompleksowe badania... :oops: Teraz jakie wieści najpierw- dobre czy złe? :cool3:
  6. No co ja poradzę, że KrA jest wcieleniem destrukcji? :evil_lol: A prosiak ciągle u mnie. Chomik juz w DS, za to mam królika...
  7. Masz na myśli Konga i pokrewne? Na czarnego konga XL dla bulli mnie nie stać, a czerwonego załatwiła w trzy minuty..... :mad: Do pewnego stoipnia egzamin zdaje butelka plastikowa wypełniona jedzeniem, ale starcza na ok 1/2-3/4 h, potem zostają ścinki. Kra zresztą potrafi "zmielić" nawet metalową puszkę...........
  8. Ja mam fory, bo się wychowałam wśród psów i innych zwierzów i pewne sygnały pozawerbalne przyswoiłam w dzieciństwie jakoś tak odruchowo ;) Znaczy np. CS znałam, zanim poznałam ich opis i definicję :p Popróbujcie kiedyś, a się przekonacie, jak dużą rolę odgrywa w komunikacji u zwierząt wzrok- sposób w jaki się patrzy. Np. spróbujcie zróżnicować wpatrywanie w psa "grożące" i "zaproszenie do zabawy"- niby tu i tu się wgapiamy w psa, ale towarzyszy temu inny sposób patrzenia (tu zmarszczone brwi, oczy skupione na jednym punkcie, a tu lekko wyłupiaste spojrzenie, skierowane ogólnie na psa, brwi odciagnięte do tyłu) no i inna postawa ciała. Pies zazwyczaj bez trudu widzi co mu "mówimy" ;)
  9. Przyznam szczerze, że ja tez czasem "rozmawiam" do psa w jego języku. I zdecydowanie pies (własciciwie większość moich futer) odróżnia warczenie markowane od rzeczywistego, kiedy się zezłoszczę... Raz jeden nie wytrzymałam i kiedy KrA narozrabiała na moich oczach (bezczekne złodziejstwo spod reki) "rzuciłam sie na nią" z zębami :oops: i wściekłym warkotem... Była zdecydowanie przestraszona, bardzo silnie CS-ujaca i grzeczna potem przez tydzień :cool3:. Najwyraźniej w jej mniemaniu dominujacy "pies-człowiek" zareagował prawidłowo, acz agresywnie, na próbę odebrania pokarmu. Z tego co zauważyłam róniez większości psów nie trzeba wysyłac aż tak silnych sygnałów, wystarczy spojrzenie, napięta postawa i lekki pomruk, żeby zaczęły "uspokajać". Być może twoje warczenie, Sugarr, zostało odebrane jako zabawowe, bo brakowało mu kontekstu w postaci postawy ciała? Psy szczerze mówiąc bardziej reaguja na "ogólną" mowe ciała niż na sygnały stricte dźwiękowe... Spróbuj, kiedy pies coś ostro przeskrobie "zawisnąć" nad nim w grożącej postawie (napięte ramiona, pochylona głowa lekko warczac, zobaczysz, że zareaguje bardzioej niz na głosny warkot bez "dodatków".
  10. Mam pytanie- ile osób z krytykujących pracowało kiedykolwiek ze stadem więcej niz 4-5 psów? Otóż, paradoksalnie, jest łatwiej... Wystarczy że trzy najsilniejsze "duchem" zwierzeta sa nam podporzadkowane, reszta zrobi to samo co one. Może bałabym się wyprowadzać sforę husky, albo gończaków (z wiadomych względów), ale stado posłusznych kundelków? Sama wyprowadzam niekiedy duże stadko i widze, o ile ładniej sie trzymają kiedy jest ich piec, niz jak jest jeden. A co do mysliwego, ja bym zgłosiła na policje mówiac że wariat groził bronią wam. Nie tylko psom,. Że obawiacie sie o swoje życie i zdrowie.
  11. KrA szaleje!!!!! :mad: Demoluje, kradnie, czyli w normie. Na spacerach (ciagle szukamy Gaby) uskutecznia totalną głupawke i świra. A ostatnio napędziła mi i Vivernie porzadnego stracha... Znienacka zjechała po schodkach (stromych!!!) na lód na Odrze!!! A przecież ostatnio jest coraz cieplej, wiec w ułamku sekundy miałam wizję łowienia KrY spod kry... na szczęście lód wytrzymał, za to małpiszonica nie chciała wrócić, więc musiałam ją odłapać z lodowiska i wygonić na ląd.... :mad:
  12. Emiś ja Cię kojarzę :evil_lol: z miau oczywiście. No więc. Jańcio właściwie remontu paszczy nie potrzebuje, bo... nie ma co remontować. Najwyżej jeszcze jeden ząb będzie do wyrwania, a kiełki sama podczyściłam. Całe dwa. Serdusio zbadamy, jak Jańcio przestanie kaszleć, a jeszcze pokasłuje. Kastracja zaleznie od serduszka ;) Jańcio jest superzgodny, kotów nie gania, psy lubi, królika olewa, a skoro nawet mój Pałek go całkowicie zaakceptował, to znaczy że budzi zdecydowanie pozytywne emocje w psach (Pałek generalnie jest samcopsożerny). Jańcio jest cichutki, duzo śpi, ogólnie jakby psa prawie nie było, do szczęścia wystarczy mu micha, króciutki spacerek i głaszcząca od czasu do czasu dłoń :loveu: NIE SZCZEKA!!!! Jańcio jak się go nie wyprowadzi, to nasiusia w domu, ale zdecydowanie preferuje sikanie na dworze (obwąchac można to i owo, osikać coś- a Pajaczek zadzira nadal dumnie noge jak na samca przystało!). Spacerki wystarczą trzy zazwyczaj, Janeczek sam daje sygnał, wiercąc się po domu. Jedzonko je każde :cool3: z dużym apetytem (trzeba uważać bo chudy nie jest), nawet suche zmamla, ale preferuje rozpaćkane lekko, albo miękkie. Gerberki som the best. I surowe mięsko (kradzione). Trawienie- a co za tym idzie kupki- ma świetne :evil_lol: I to chyba tyle. Jak dla mnie Jańcio stanowi psi ideał, psa wymarzonego, no po prostu cud, mniód, ultramaryna :loveu::loveu::loveu:
  13. Oooooo Majulec na kanapie :multi::multi: tak myslałam, że nie ma bata i na łóżku/kanapie wyladuje- Majka to zdecydowanie niepodłogowy pies :evil_lol:
  14. Ostatni pewny kontakt to ponad tydzień temu.... :-(
  15. W psach to ja mogę w zastępstwie Pana Boga :cool3: Ile i jakie? :evil_lol:
  16. Na rtazie dostaje antybiotyki, jutro spróbujemy zbadać krew. W płucach i serduszku nic na szczęscie złego nie słychać, chociaz tyle. Aha, zapomniałam napisać, że babcia ma również kłopoty ze skórą- grzybek..... :shake:
  17. Zrób jeszcze raz PORZĄDNY RTG w dwóch ułożeniach i niech go odczyta dobry radiolog, a potem poszukaj specjalisty kardiologa. Owszem to może byc zapaść tchawicza, moga być kłopoty z serduszkiem, jesli kardiolog uzna za zasadne to zleci pewnie usg dopplerowskie. Szkolenie i D.A.P. swoją drogą nie zaszkodzą ;) A mieszkanie może być ciepłe, ale nawilżaj powietrze, bo suche faktycznie szkodzi. Swoją drogą theovent to nie jest lek na serce tylko służący rozszerzeniu i lepszemu natlenieniu oskrzeli.... aczkolwiek stosuje sie go przy niektórych chorobach serca jako wspomagacz.
  18. Szczerze mówiąc to poza (całkiem uzasadnionym) lękiem przed dzikami nie spotkałam się ze zbyt negatywnymi reakcjami. U nas jednak zwierzaki się całkiem nieźle maskują, a w nocy nie wszscy łażą. Wydry na Wyspie Słodowej budzą ewidentną sympatię, ptaki też (może z wyjątkiem gołębi), często schronisko odbiera alarmy na temat zwierzaków w potrzebie. O lisach i kunach ludzie mówią raczej pozytywnie, szczególnie w kontekście tępienia szczurów, których mamy we Wrocławiu mnóstwo...
  19. Ale szczerzenie "uśmiechowe" i "atakowe" wyglada inaczej... tak samo warkot do zabawy ma inną tonację niż poważny ;) Zresztą psy maja mimike rozwinięta naprawdę mocno, byc może przez naszą "gapiowatość" na sygnały? Swoją drogą Pałka nauczyłam jak był młodszy warkotu na komendę. Wygladał to mniej więcej tak: ja- powiedz WRRRR!!!! Pał- WRRRRRRRRR!!!!!!!!!!! ;)
  20. Na razie z badania krwi nici wyszły. Ogólnie babcia jest w stanie mówiac delikatnie średnim... :-( Nie chce jeść (chyba z bólu), z paszczy jedzie, z noska leci ropa (najwyraźniej od zęba). Jest autystyczna, przerażona, zdezorienowana zmianą. Na jedno oczko widzi bardzo źle na drugie ciut lepiej. Prawie dobę zajęło jej odprężenie się na tyle, żeby zacząć sikać!!!! :shake: Na szczęscie zaczeła sama pić, bo była odwodniona. Pod futerkiem nie widac ale jest dośc chuda... Moim zdaniem jest zaniedbana zdrowotnie bardzo mocno. Z dobrych info- odkryła gdzie sa inne niz jej kocyki i chrapie razem z dziadziem koło mojego łózka, więc nie jest tak całkiem źle z łebkiem ;) Wydaje mi się że zatkany nos i chora buzia bardzo utrudniają jej orientację, bo węch w tym stanie chyba odpada.
  21. A- jeśli się tak mocno martwisz, to zwracaj uwagę na następujace objawy- przede wszystkim łapa nie powinna byc wyraźnie cieplejsza/zimniejsza niż pozostałe. Poza tym pies nie powinien mieć gorączki i nie powinno byc niepokojacego zapaszku. Nie ma- no to jest ok. Gojąca się rana "umie" wygladac gorzej niż świeżo ciachnięta, bo ziarnina dla niewprawnego oka robi niemiłe wrażenie. Gdyby nadal nie chciało sie goić zasugeruj wetowi ew. solcoseryl w zastrzyku, ew. w żelu na ranę, chociaz jakoś nie wydaje mi sie to aż tak powazna sprawą ;)
  22. Łabędź tez był niejako po drodze i na szczęście nie osobiście :evil_lol: Kaczek odmarzł i ma się dobrze. Gołąb jeden pofrunął, jeden jest okropny wariat i czeka na wiosnę na wypuszczenie, a dwa to łamagi ;) Chomik w nowym domu. Królik i świnia są ;) Psów tylko 5 a jak wróci Gaba (musi wrócić!!!!) to 6, bo Maja pojechała. Kotów też 5 uff.... Zakupy dla bandy robię już wyłącznie hurtowe, jak żwirek to 30 litrów, jak karma to 15 kg. Jańcio jest absolutnie boooski :loveu: Apetyt ma niezły (i niestety widac to w sadełku na żebrach...), i wcale a wcale nie martwi go stan uzębienia. Jak dorwał chrupka od Krakuli to go tez szybkjo zmemłał, choc to był chrupek dla dużych psów. Suche kradzione rąbie równo.
  23. Rekus.... :shake: REMICZEK, spróbuj włozyc palec wzdłuż łapy pod opatrunek, możliwe, że jest za ciasno, wtedy trzeba poluźnić, ale nie zdejmować. Łapa niestety to feralne miejsce i potrafi się długo goić, nie ma co się przejmować, szczególnie jesli nie ma infekcji ;)
  24. [quote name='yoreczka95']Od zmiany karmy krwawa biegunka? Stworzyłeś nowy mit. :lol:[/quote] Może nie od zmiaany karmy jako takiej, ale od silnej i bardzo intensywnej biegunki tak.... A co do winy, niby autorytety twierdzą że peis nie ma poczucia winy, ale jak wchodze do domu, to od razu wiem, czego się spodziewać- czy jest narozrabiane, czy nie, bo albo leca do drzwi, albo udają że ich nie ma...
  25. Wrocław ma pewna specyficzna cechę, mianowicie jest to bardzo duzo terenów zielonych, zarówno oficjalnych parków, jak i nieuzytków/skwerów/dzikich zarośli/zarośniętych terenów poprzemysłowych/cmentarzy etc.. i te tereny niejako tworzą z terenami mocno użytkowanymi mozaikę. W ten sposób nie istnieje jeden ciąg "miejski", a tym samym jest obfitość kryjówek nawet blisko centrum. dodatkowo dogodne warunki dla dzikich zwierzat stwarzają liczne odnogi Odry, kanały, fosa itp nieraz zarośniete na brzegach, no i obfitujace w ptaki i szczury. Dodaj śmietniki, knajpki, brak porządku u ludzi- i masz raj dla lisów a blizej obrzeży miast także dla dzików. ;) Ja bym samych dzików liczbę oceniała na dobrze ponad setkę stale bytujących w obrębie miasta. Lisów na kilkaset. Gdzie są na pewno- Tęczowa- na końcu, dzikie tereny wokół torów, Oporów- lasopark po cmentarzu, Park Szczytnicki, tereny Lasu Rędzińskiego (sporo), Las Mokrzański (bardzo sporo), Maślice, Wojnów, Księże Małe (Park Wschodni), okolice ul. Na Grobli/Niskie Łąki, Psie Pole, tereny nad Widawą w ok. Kiełczowa, Opatowice, Świątniki, Nowy Dwór, Pilczyce, etc.......
×
×
  • Create New...