-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Dokładnie:) Bez Was niewiele można by zrobić... Przepraszam, że się mało odzywam, ale mam do poniedziałku urwanie głowy i zero czasu na cokolwiek, poza czynnościami niezbędnymi ;) Praca, ciocia, która własnie wróciła z operacji kolana (endoproteza) i wymaga pomocy- także przy swoich zwierzakach, moja menażeria, dom na głowie i akurat w ten weekend mamy mieć ćwiczenia ratownicze, które nie wiadomo, czy sie nie zamienią w rzeczywistą akcję (powódź).
-
[quote name='GoskaGoska']tak, tylko , ze ona do tych psów to nie do gryzienia tylko chce iść powąchać no chyba, że będzie suka- ja gdzieś pisałam, ze jak psa widzi to potrafi pociągnąć, tylko to nie jest jako agresja - i lepiej ją wtedy trzymać krotko, łatwiej utrzymać. Kurde a co ona taka chorowita się biedaczka zrobiła :( A są szansę na zdjęcia? Niunia jest łakom na coś dobrego, więc na spacerze chyba najlepiej z jakimś smakiem, zeby odwrócić uwagę[/QUOTE] Nawet z sukami umie się dogadac, byleby ta druga zebami nie strzelała. Mi chodziło raczej o to, że jak jej się stanowczo pokaże, to WIE że do psa wolno wtedy, kiedy CZŁOWIEK jej pozwoli. Ona jest niegłupia ;) Gosiu, a na poprzedniej stronie wstawiłam trzy fotki przecież...
-
[quote name='erka']Dziewczyny, czy jak Berta była u Was, to rzucała się na spacerach w kierunku innych psów? Rozmawiałam z panią i mówi,że ma trudności z utrzymaniem jej , jak zobaczy jakiegoś psa. Nie słyszałam , zeby sie tak wcześniej zachowywała. Stosunki z ratlerką w miarę sie unormowały, kłopoty żołądkowe również. Sunia się aklimatyzuje, ale po ostatnich częstych zmianach miejsc, pewnie trochę czasu musi upłynąć,żeby poczułą sie pewnie. W kieleckim schronie , umieralni widziałam dzisiaj benia, strasznie mi go szkoda:(.[/QUOTE] Raz, pierwszego dnia, zaszczekał na nią seter to rykneła- ja ryknęłam głośniej i posadziłam głupka, a potem kazałam jej robić komendy, nie było zmiłuj. Potem raz się napięła na widok innego psa, ale na "eeej!!!!" odpowiednim głosem od razu odpuściła. A poza tym było poprawnie, a nawet były próby zabawy. I bardzo szybko skojarzyła, ze mnie sie na smyczy NIE ciągnie. Cały czas mówiłam wszystkim, a pani szczególnie, ze Mysia- Bertosia jest twarda i musi wiedzieć, że człowiek jest jeszcze twardszy. Jak wie że nie wolno, i że zostanie to wyegzekwowane, to nie ma problemu....
-
czy mógłby ktoś polecić mi linkę z amortyzatorem ?
ulvhedinn replied to WeronikaM's topic in Pies i rower
[quote name='sator_k_']Raczej wolałabym, aby pies biegł obok roweru. Jak dla mnie też dziwnie podejrzanie wyglądał pomysł z przywiązniem psa do siebie, dlatego zasięgam rady ;) A masz może jakieś zdjęcia tych Twoich smyczy. No i interesuje mnie równiez cena takiego cudeńka :).[/QUOTE] Ja akurat uprawiam bardziej dogtrekking/canicross z powodu "specyfiki" psa i potrzebowałam długiej smyczy . Tak wygląda nasza najnowsza jeszcze "nieśmigana": [img]http://img225.imageshack.us/img225/6486/dsc1213.jpg[/img] Oczywiście długość może być dowolna, rozciągliwość też, jeden karabińczyk, albo dwa. Zamiast karabińczyka rączka, albo kółko itp ;) Kolor czarny, czerwony, niebieski/inny- zależy jak taśma będzie dostępna. -
czy mógłby ktoś polecić mi linkę z amortyzatorem ?
ulvhedinn replied to WeronikaM's topic in Pies i rower
Zrobić sobie zaczep ;) Dużo zalezy, czy chcesz mieć psa, który leci z przodu, czy takiego biegającego obok roweru... swoją drogą obejrzałam jeszcza raz uważniej tą smycz i uważam ją za idiotyczną- albo zapinasz bez rzepa i w razie ostrego pociągnięcia lecisz na łeb, albo zapinasz na rzep i nie daj Boże pies zobaczy coś po drugiej stronie ulicy, szarpnie, rzep się rozepnie i...... -
czy mógłby ktoś polecić mi linkę z amortyzatorem ?
ulvhedinn replied to WeronikaM's topic in Pies i rower
Nie wiem, czy przy silnym psie nie skończy się wywrotką, ja bym tak nie mocowałą liny. BTW. Ja sobie sama szyję, na zamówienie mogę uszyć linę z amortyzatorem, z jednym lub dwoma karabińczykami, dowolna długość- na psy w potrzebie ;) -
Mogę albo rano, albo po 19 bo siedzę w pracy.... :( Na pewno będe w przyszły wtorek, chyba, że uda mi się złapać Raka wieczorem w środę (ostatnio pracował do 22.... ). Mam kłopoty z rozliczeniem, bo bank się wygłupia z historią. Wstawię tę wpłaty, które sobie wczesniej spisałam i wydatki. Dostaliśmy trochę husteczek, środki czystości i różne inne fajne rzeczy od Dototki i jej męża :) Kupiłam dwa rodzaje pieluszek- dorosłe i juniory i testujemy co lepsze dla Kuby ;) Mamy też z paczuszek sporo srodków do pielęgnacji skóry Kubusia. Pozwoliłam sobie też kupić psikacz zapachowy na cześć Kuby i gwoli węchowego spokoju sąsiadów- psiur rezyduje z upodobaniem w przedpokoju..... Co by się jeszcze bardzo przydało? NIVALIN. Jutro kupię olej lniany i wyciąg z drożdży- jedno i drugie to naturalne stymulatory regenracji układu nerwowego. Niestety wózeczek po Nóżkinie nadaje sie żeby się na nim uczyć ale na dłuższą metę konieczne będzie zamówienie specjalnego wózka dla Kubcia. Aha- naświetlam rany i kręgosłup Bioptronem ;)
-
[quote name='Koperek']I nie musisz- wystarczy linka 30m :) p.s. ulv hehehe z tym staranowaniem to lekka przesada- po nim czołg by przejechał i wyszedłby cało :D Także luzik- nawet słowem się w domciu nie poskarżył :)[/QUOTE] No na szczęście :) Już jej zapowiedziałam, że za ewentualnego weta płacę jej karmą, a ona będzie trociny żarła! (w odwecie zdemolowała mi kolejny raz chatę).
-
Czerda, Diuna, Wiga, WSZYSCY- :loveu: Jesli nikt nie da rady to w weekend do Kątów może pojechać Dorotka (ta co opiekowała się "moimi" szczeniątkami), ale koniecznie z kimś, kto ma doświadczenie wizytacyjne.... Kubuś jest... no nie bardzo wiem jak to okreslić - naprawde wzuszający.... Taki kochany, nieśmiało przytulasty......
-
[QUOTE][B]Gdybyśmy prowadzili normalną gospodarkę łowiecką, gdyby istniało prawo własności, gdybyśmy mieli prywatne majątki gdzie ziemia, las, woda, zwierzęta i powietrze należałyby do nas a nie do niewiadomokogo a zwierzyna byłaby przedmiotem naszej hodowli, dumy i corocznego dochodu uzyskanego z polowań, gdyby było tak jak kiedyś(całkiem niedawno bo zaledwie 80 lat temu) to zapewniam Cię, że lalibyśmy psy, koty, lisy , kruki, sroki , wrony, jastrzębie, bociany i wszelkie konkurencyjne i szkodliwe dla nas i dla naszej hodowli leśnej i polnej stworzenia, truli je gazem, wykopywali z nor , niszczyli gniazda i na wszelkie sposoby tępili. Są to sposoby naprawdę bardzo skuteczne, pod warunkiem, że działa się systematycznie , stale i u siebie.[/B] [/QUOTE] Z drugiej strony można by w takiej opcji argumentować, że skoro święta własność jest święta włąsność to mój teren=mam prawo wypierdzielić "łowców" na zbity pysk. W tej chwili wcale nie jest łatwo uzyskać wyłączenie gruntu z okregu łowieckiego... BTW, taki z niego hrabia, jak ze mnie hrabianka (to nie przenośnia), tyle, że je przynajmniej od dziadka mogę się pochwalić pochodzeniem ze starej szlachty, a nie tylko nazwiskiem i tytułem "za zasługi"- wielkie rzeczy- phi!
-
[quote name='Malwi']kup jej bieżnię :lol:[/QUOTE] Jasne, żeby nabrała JESZCZE lepszej kondycji...... o nie! Ja jej zbuduję kierat, w taki jak w dawnych czasach się wstawiało psy, żeby obracały rożny i podłączę prądnicę....
-
[quote name='gosikf & dogs']Hej! I jak na spacerku było? Fajnie, że nawet zostałam wymieniona tutaj, niestety dopiero wróciłam z uczelni... Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dotrę na dogospacer :)[/QUOTE] Strasznie! ;) Deszcz siąpił, wiało jak nie wiem, a Kra robiła wszystko żeby mnie skompromitować i pokazać, że jest najgorszym psem świata. Staranowała biednego Bruńcia, ganiała kogo się dało i wogóle była OKROPNA..... (a popołudniu jak wyszłam, wybiegany przeciez pies zdemolował mi pokój do szczętu....) już nie wiem, co ja mam z tą psicą zrobić. Poza tym było malowniczo, zielono i stosunkowo niedużo ludzi.
-
Jak rooośnie!!!!!! :)
-
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/185458-2-kg-kochana-staruszka-bez-oczka-potr%C4%85cona-szuka-k%C4%85cika-i-pomocy..../page3?p=14676553"]http://www.dogomania.pl/threads/185458-2-kg-kochana-staruszka-bez-oczka-potr%C4%85cona-szuka-k%C4%85cika-i-pomocy..../page3?p=14676553[/URL] Babcia w typie chi.
-
Ma wprowadzony antybiotyk, w związku z ewentualnymi stanami zapalnymi i ranami. Dostawał tez leki p/zapalne. To już miesiąć, złamanie się zrosło.... a niżej niestety nic nie boli.... :( Gdyby bolało, byłaby jakaś szansa. Nivalin właśnie- ja bym chciała wprowadzić, ze względu na ewentualną poprawę napiecia odbytu i zwieraczy pęcherza, bo niestety ale samego rdzenia nie da się złożyć, a i przewodnictwa tam nie ma. Weci nie bardzo widzą sens, ale mi się wydaje, że Krę ustabilizował wasnie Nivalin. Aha- Kuba dostaje Aescin (p/obrzękowy) i mimo wszystko wit B.
-
No tak.... ale KrA to KrA, większość psów nie ma AŻ takich pomysłów. Popatrzcie: Kubuś i Dixi. Oboje są wyjątkowo wręcz kochanymi psami, z całych sił lgnacymi do człowieka. Bez agresji. No po prostu wiernymi, dobrymi psami. I ktoś je potrafił tak skrzywdzić.... Tak popatrzyłam na nich dzisiaj i po prostu zachciało mi sie ryczeć. Jak można?
-
O 13, coo? Jakby strasznie nie lało, bo jak będzie kropić to my i tak idziemy (jak nie wybiegam Kry to ktos zwariuje).