Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. .....fajnie, bo żadnego awiza nie było, a jak byłam w piątek na poczcie, to była jedna przesyłka..... Wyślij jeszce raz, a ja standardowo zrobię drakę- na jakiś miesiąc, dwa pomaga. Dudson, konto jest w pierwszym poscie :) Kubusiasty czeka z utęsknieniem na wózek, stara się mi zwiać na schody (Kra go nauczyła, czy jak?) i odzyskał w pełni humor i rezon po chorobie :)
  2. To musi byc tytuł, który będzie "mówił", że wydatki rosną.... Może "leczenie już 325 zł" ? Moje konto: [B][COLOR=#ff0000]Magdalena Łazarska[/COLOR][/B] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=red][B]PKO BP[/B][/COLOR][/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][B]28 1020 5242 0000 2402 0158 3871[/B][/COLOR][/FONT][/COLOR] Tylko koniecznie musi być dopisek, że to dla pinczerki, bo sie pogubię....
  3. Gośka tytuł jest mylący o tyle, że W TEJ CHWILI jest 325 zł ale będzie więcej....
  4. Super :) bo leczenie i badania kosztowały 350 zł jak na dziś.... Mała ma paskudny kaszel, podwyższone wyniki wątrobowe, leukocytozę i w rtg widac zmiany w płucach, które miejmy nadzieję- są efektem stanu zapalnego, a nie nowotworem... do tego ma guza na listwie mlecznej. Biegunka ustąpiła- zawsze coś...
  5. To tak hopnę, sobie , a muzom..... :(
  6. Dzięki Ketuni wózek mamy w pełni sfinansowany :) W tej chwili jestem mniej więcej "na styk" z kasą (musze zrobić dokłądne rozliczenie- wiem, wiem...), mamy pieluszki i jeszcze trochę podkładów- podkłady będe musiała kupic pod koniec tygodnia. Przydałyby się rzeczy nieco bardziej zwykłe- proszek do prania, wkład do odświeżacza powietrza, płyn do podłogi etc- niestety przy Kubusiu środki czystosci idą na bieżąco. I może jakieś smaczne puchy dla Kuby, bo zdecydowanie woli je od "kulek" ;)
  7. Podrzuce bo pomoc niezbędna na już!!!!!!
  8. Sunia z wrocławia, bardzo chora, bardzo potrzebująca wsparcia!!!!! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/187592-RASOWA-PINCZERKA-z-tatuażem-SENIORKA-PILNIE-SZUKA-DT-LUB-DS-ZOBACZ-POMOŻ-lt-WROCŁAW-gt[/URL]
  9. Crockett czuje się nadal nieźle, Figa jest bardzo chora na DT, a pinczereczka.... pinczereczka niestety rozłozyła się na całego. Ni emogłam jej zostawić trzęsącej się i kaszlącej przeraźliwie w kaltce, no nie? ...ale u mnie są zwierzaki... ....no i tym sposobem mała jest w klinice. Dziś miała pobraną krew, dostała antybiotyk i jest pod dobrą opieką. Kiedy będzie wiadomo co jej jest i że nie zarazi mi Kuby, trafi do mnie na DT (no chyba, że się znajdzie dom ;) ) Dziś leczenie, badania i dzień pobytu wyniosły 152 zł. BŁAGAM o pomoc- nie wyrobię- leczenie i podróże z Dixi, leczenie chorej kici Azalki, karma, żwirek- ostatnie wydatki zaczynają mnie przerastać.............. Proszę tez o zmianę tytułu!
  10. Figa od tygodnia byłą coraz bardziej chora.... Przedwczoraj trafiła do DT, jest leczona- niestety ma zapalenie płuc i chore serduszko, do tego paskudną, męczącą organizm biegunkę.... :-( Leczenie, jak to leczenie- kosztuje :-( Bardzo prosimy o pomoc dla Figi, niech jeszcze ma szansę nacieszyć się życiem!!!!!!
  11. Mam pytanie, czy "nie nadaje się do mieszkania" zostało potwierdzone w praktyce, czy to przypuszczenie oparte na dotchczasowym trybie życia? Bo moje doświadczenie wskazuje, że niejeden pies z budy z radością odnajduje się w mieszkaniu- najlepszym przykładem bnył mój Czesio- 12-letni owczarkowaty pies, całe życie stróż w firmie, który po trzech dniach w mieszkaniu nie chciał wychodzić na brzydką pogodę.... nasiusiał RAZ i nigdy więcej nic w domu nie zrobił.
  12. Magdalena Łazarska [FONT=Verdana]PKO BP[/FONT] [FONT=Verdana]28 1020 5242 0000 2402 0158 3871[/FONT] ;) Ketunia- jesteś ANIOŁEM!!!!!!! P.S.Pieluszek używa- dużych dziecięcych- najwiekszych, albo najmniejszych seni, albo ostatnio- Molicare S, bardzo dobry rozmiar :)
  13. [quote name='Estera']To jedziecie z K tego 5tego? :cool3:Jedziemy z Zabrzankami? :cool3: Fajnie taką wielką grupą :cool3: Tylko o której ja do Poznania miałabym przyjechać? :crazyeye: Ale to ustalmy tydzień przed zlotem, bo znając moją pamięć... :evil_lol: Talia, Twoja kruszynka? A co moja 3,5 kg Szyszka ma powiedzieć? :cool3: Albo Pixel Ulv, o ile Pixel jedzie :cool3: Jeszcze mniejsza niż Szyszka :lol: A córka Szyszki- Alutka, ta to malizna będzie, jakieś 2,2 max będzie mieć :lol: I Ty mi tu mówisz o małej suczce? :cool3:[/QUOTE] Pixel jedzie oczywiście :) a gdybym nie oddała mojej aktualnej tymczasowiczki do zlotu (ale pewnie oddam, bo domek czeka i tęskni), to Dixi waży 2,5 kg.... kontrastowo moja poprzednia tymczasowiczka to była bernardynka, a że do zlotu jeszcze kawałek czasu.....
  14. Jutro wstawię jakieś fotki chudzinki :)
  15. Kiedy możesz, całość kosztuje 350 zł :) Aaa- muszę powiedzieć, że w Gdańsku były do adopcji dwa psiaki prawie identyczne jak Kubuś i też na wózeczkach- dwaj wywaleni z auta bracia (na szczęście kontrolujący fizjologię) - Pik i Pok. Jeden już ma domek, drugi ciągle szuka... http://www.schroniskopromyk.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=121&Itemid=1
  16. No niestety z domku Kubusia nici- państwo jednak nie byli przygotowani na tak poważne wyzwanie..... trochę sie podłamałam, bo jednak trzy sparaliżowane zwierzaki, nie licząc całej reszty- to duże obciążenie jednak... Jednak ciągle nie tracę nadziei na domek dla małego! ... a pozytywniej- dziś Kubas czuje się zdecydowanie lepiej :)
  17. Wygląda na to, że nareszcie będą[I] porządne[/I] psy na zlocie...... ;)
  18. Goś paskudo, a może byś się z nami (z Krą znaczy) spotkała na jakimś spacerku?
  19. Trzymac kciuki!!!! :) Kurcze w tej chwili to ja nie mam czasu się po nosie podrapać.....
  20. Cholera, wzięłabym ją, ale nie bardzo mam ją jak odizolować, chyba, żeby kennel w drugim pokoju... :( a boję się o Kubę.... no i fundusze u mnie leżą i kwiczą.
  21. Koniecznie!!!! :) KrAksicy strasznie sie dogtrekking spodobał, a może i we Wrocku uda nam się gdzies spotkac? Dziś za to miałam taki dzień, że chyba osiwiałam..... Najpierw wzięłam sie za sprzątanie, co objawiło sie najpierw uczywnieniem wielkiego syfu, a potem walką z nim (czego nie cierpię). Koty dzielnie "pomagały", a to wywalając kwiatka, a to tłukąc szkło, a to kradnąć mi śnaidanie, a KrA ganiała koty, przekonana, że musi pańcie przed nimi ustrzec. Efekt- rozbita szklaną miseczką rozciełam sobie palec na stawie.... krwawiło jak diabli. Potem Kubus, który od rana był lekko nieswój, postanowił się pochorować. A wczesniej wyskoczył mokry z wanny... Nie dość, że miał kłopoty z serduszkiem, to na dodatek boał go stłuczony brzuszek. Efekt- wetki zgrzytając zebami do 22 robiły diabelcowi usg i usiłowały doprowadzić go do przyzwoitego stanu. A na wieczór Dixi po kolei dostał trzy ataki padaczkowe :( i to było najgorsze, bo przez chwile wyglądało naprawde groźnie, bałam się, że nie złapie oddechu.... Efekt- wetki na nocnym dyżurze założyły mikrusce wenflon, zebym mogła jej "w razie" podac leki. Sąsiedzi mają mnie za kretynkę, bo padła mi komórka i o 23.30 ze łzami szukałam, od kogo mogłabym zadzwonić do weta i po taxi....
  22. Kubus czuje się lepiej, leki zadziałały, ale za to Dixi dostała ataków padaczki.....
  23. A ja sobie nie mogę darować tego maluszka z 16.....
×
×
  • Create New...