Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [quote name='Asiaczek']Moja paczuszka dzisiaj rano wyszła z W-wy.Napisz, kiedy dojdzie:) Pzdr.[/QUOTE] Dziękuję!!!!!! :multi:
  2. Kurcze, trochę zła jestem, bo jeszcze jak nie miałam tymczasów, to mówiłam Asce ze mogę coś zabrać, pytałam, czy nie ma benkowatych, albo maluteństw i co? Okazuje się że i benek w Dobrocinie siedzi i mikrops był......
  3. Bardzo fajne kosteczki z woreczkami sprzedawały dziewczyny na bazarku bullowym ;) trzeba zapytać, może jewszcze mają. Kupiłam dla Pi - bo KrA, jak wiadomo, kulturalnie korzysta z toalety.... .....swoją drogą miałam raz piękną rozmowę z panami z SM.... Zaczepili nas z ciekawości, powypytywali, a w końcu jeden ze śmiechem pyta: -"a woreczki do sprzątania pani ma?"- więc mówię przekornie- -"a nie mam" (nieprawda, zawsze coś sie plącze po kieszeniach) ;) -"a czemu?" -"a bo Kra nie potrzebuje" -"jak to?" -"ona jest wychowana i robi tylko do sedesu"..... Panowie najpierw nie chcieli uwierzyć, a potem się prawie tarzali ze śmiechu.......
  4. [quote name='sachma'] bo na polowaniu można odpocząć - byłam z tatą na jednym i było super - od 4 rano spacerowaliśmy po lesie, oglądaliśmy ptaki wsłuchiwaliśmy się w las - takiego spokoju w hałasie nigdy nie czułam - jedyne co było słychać to śpiewające ptaki :) z polowania wróciliśmy z pustymi rękami, ale wypoczęliśmy :) wtedy po raz pierwszy widziałam sarnę z młodym i watahę dzików :) z daleka to z daleka ale jednak :) z tego co wiem psy ratownicze mają odblaskowe szelki, po za tym to że pies pracuje sam nie znaczy że opiekun może go stracić z oczu - nie wiem gdzie są szkolenia i jak wyglądają, ale wydaje mi się że nie są prowadzone na terenach łownych, a jeśli tak, to chyba pies z takim osprzętem jak szelki odblaskowe nie wygląda na bezpańskiego i zdziczałego ;)[/QUOTE] Ad.1. Spokój można osiągnąć idąc w las NIE na polowanie ;) Sprawdzone wielokrotnie. Ad.2. Owszem, przewodnik czasem traci psa z oczu w lesie, m.in. na tym polega idae- pies szybciej i efektywniej przeszukuje teren, niż człowiek, także dlatego, że może się sprawniej poruszać w chaszczach, dziurach itd. To zupełnie inny rodzaj pracy niż na gruzowisku, czy lawinisku. Szelki owszem, są oznakowane,a le mam coraz większe wątpliwości, czy po pierwsze myśliwy je wogóle zauwazy (skoro można pomylić człowieka z dzikeim, a osła z psem.....), a po drugie- czy będzie je respektował. Sachma poza tym powinnas wiedzieć, że w obręb obwodów łowieckich wchodzi większość lasów, łąk, pól itd włącznie z prywatnymi terenami (!)
  5. Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pewna myśl. Co z psami ratowniczymi? Mam na mysli psy szkolone do szukania ludzi zagubionych. Wiadomo, że w czasie rzeczywistychg poszukiwań i tak cała okolica wie, że jest akcja i jest szansa, że żaden bałwan ze strzelbą się nie napatpczy. ale psa, żeby pracował trzeba szkolić. Wiadomo, że najpierw pod bezpośrednią kontrolą, ale docelowo taki pies musi umieć samodzielnie odnaleźć człowieka w lesie. I NIE jest na smyczy. Jak znajdzie to przylatuje do przewodnika i sygnalizuje że znalazł. Oczywiście że pies ma na sobie oznakowane szelki, ale.... Po pierwsze- jak się to ma do zakazu spuszcania psów, po drugie- do ich bezpieczeństwa?
  6. [quote name='Mruczka']Wypatrzyłaś go i wyciagnełaś jego - Lutka, psa, który własnie takiej pomocy rozpaczliwie potrzebował, a z powodu przeciętnego wygladu sytuację miał po prostu beznadziejną. Daj mu do wypełnienia kupon totolotka, bo to szczęściarz jest, może znowu trafi !!! Tymczasem przesyłam Ci grosz i pozdrawiam serdecznie. Dzięki za Lutka.[/QUOTE] Mruczka- bardzo serdecznie dziękuję!!!!!!!!
  7. [quote name='GoskaGoska']mialam telefon - ale w ogole jak ci ludzie mnie dobijają - napisane , ze nie do malutkich dzieci- a tam oczywiście małe dziecko, uświadomiłam Pana ze pies ma 50kg - to Pan byl w szoku, a jak powiedziałam ze ta rasa to 70kg może ważyć to jeszcze bardziej był zdziwiony[/QUOTE] Goska osobiscie byłam w schronie swiadkiem, jak ludzie przyszli oddac benka, "bo urósł za duży" - a wcale wielki bardzo nie był. Normalny. (70 kg to ważyła Milena, samce potrafią 90 przekroczyć..... ;) ) Eeeech.... Aaa- muszę pochwalić, że moja piękna nie tylko zaakceptowała psy (Krę obrzuca tylko czasem ponurym wzrokiem, Piki olewa, a Lutek jej się spodobał), ale i koty przestałą prawie gonić. Olewa resztę zwierzyńca. Wczoraj była piekna scena, bo KrA i beniulka obwąchiwałay sobie dzioby, a nagle między nie wlazła miziająca się Wytrzeszcz. I wykorzystując fakt, że są blisko zaczęła się ocierać o obie naraz. Takiej głupiej miny u bernardyna to rzadko można sie dopatrzyć.....
  8. Neris, a masz Ty cośkolwiek CAŁEGO? (przyganiał kocioł garnkowi...)
  9. [quote name='Doginka']Podziwiam tego psa:crazyeye:Jeszcze ma siłę dźwigać takie wielkie badyle:crazyeye: [url]http://lh4.ggpht.com/_woJ2m-YtR9A/S76TRd2MsdI/AAAAAAAAAuo/DLkNbdlu3ac/tn_DSC_0441.JPG[/url][/QUOTE] Jak na Krę, to jest malutki i cieniutki patycek...
  10. Nerisku- jako "siostra w zdolnościach" właśnie Cię zawiadamiam, że udało mi się wczoraj ślicznie sobie rozciąć jęzor wieczkiem od jogurtu.... (można się już rechotać).
  11. Żeby szukać domu, także tymczasowego trzeba cos więcej powiedziec o psie. Wmiarę możności jak reaguje na ludzi, na inne psy, zwierzęta, czy zna coś poza budą, smycz itd... mało kto weźmie wielkiego psa "w ciemno"....
  12. Żebyś wiedziała, że szkoda, tym bardziej, że dr Kamil jest wetem, któremu ufam jak mało któremu, a i rękę do chirurgii ma świetną.
  13. [quote name='Asiaczek']Dzięki za konto. Ja wkleję link do tego wątku u mnie w Galerii, OK? pzdr.[/QUOTE] Ależ wklejaj- będę zobowiązana :)
  14. Dopiero trafiłam... no i ryczę, tak pięknie opowiadałaś mi o Dziczku, o jego głupiutkich zachowaniach, bezradności... ...ale.... Kaśka, nie obwiniaj się, nikt nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć... a co do tego, że może bliżej- kurde, sama wiesz, że mając dostęp do wszystkiego, do świetnych wetów, sprzętu- i tak nie raz i nie dwa przegrałam.... Czasem po prostu odbijamy sie od muru, taki Los. A dzięki Tobie Dziczulek miał ostatnie miesiące życia takie piękne, jak nigdy wcześniej. I zasnął spokojnie......
  15. Wstawię nr konta, będziemy wdzięczni za każdy grosik (banda obecnie jest spora, KrA, Piku, bernardynka, Lutek, 9 kotów, 2 przepiórki, gołąb i duuuużoooo myszek ;) ) [B][COLOR=#ff0000]Magdalena Łazarska [FONT=Verdana]Ul. Piłsudskiego 28/30 m.7[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=red]50-033 Wrocław[/COLOR][/FONT][/COLOR][/B] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=red][B]PKO BP[/B][/COLOR][/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][B]28 1020 5242 0000 2402 0158 3871[/B][/COLOR][/FONT][/COLOR] A z dobrych wieści, to Iwa szuka domu dla małego. Żeby nie to, że dom z gumy nie jest to... no... zakochałam się w Luteczku i tyle :) to pies idealny. Słodka przylepa, czysty, bezproblemowy, naumiany czego trzeba....
  16. [quote name='Awit']A jak ta wariatka oddawała psiaka to z jakim tekstem? Znaleziony? Z adopcji skądś tam? I jak się dowiedziałaś, że on został oddany do schronu? Los jej to odda podwójnie,w przyrodzie nic nie ginie.[/QUOTE] Że adoptowany i że była awantura z mężem (oraz że się z mężem rozstaje). Z tego, co zauważyłam, pracownicy byli mocno zniesmaczeni rozmową. O ile wiem, Iwa zrobiła dziś jamnisiowi fotki poza boksem, poproszę ją jutro o wrzucenie.
  17. O proszę, a Basia (Bella) mi nawet wczoraj mówiła o jamnisiu, nie wiedziałam tylko że on "wasz".... Z tego co wiem, dramatu z nim w schronie nie ma. Iwa jutro będzie z rana, pogada, żeby bezwzględnie baba nie mogła psa odebrać.
  18. Mój nowy podopieczny: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184038-Maleńki-przerażony-zaszczuty-Lutek[/URL]....
  19. Erko, niestety sterylizacje psów o niewiadomej przeszłości, stanie zdrowia, częśto w ciąży SĄ bardziej ryzykowne niż sterylki wychuchanych od małego psiurek, ciachanych w idealnym momencie. Ale to jedyny sposób. Ważne, żeby miec zaufanych wetów... Na pociechę powiem, że beniulka dla odmiany czuje się zupełnie dobrze, brzuszkiem nie interesuje i za najdalej dwa dni będzie "jak nowa" ;) Aha- a w ramach towarzyskiej wymiany zapraszam do mojego kolejnego podopiecznego (sytuacja była podbramkowa- groziło zagryzienie no i...) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184038-Maleńki-przerażony-zaszczuty-Lutek[/URL]....
  20. No tak, pies jest bezpieczny i nie zbiera rozpaczliwie na hotelik..... :roll:
  21. Dla mnie post Patysia WŁAŚNIE nie był o zabawie dwóch psów, tylko o tym, jak jego pies bawi się innym. Co innego jak dwa "podobnogabarytowe" psy sie bawią, tarmoszą, obgryzają- czasem to może wyglądać groźnie, ale jest nieszkodliwe- a co innego kiedy większy pies traktuje mniejszego jak zabawkę/aport. Post brutalny, ale może dotrze? Wnerwiona jestem, bo nie raz i nie dwa muszę na spacerach ryczeć, nieraz bardzo niekulturalnie, do właścicieli dużych, rozbawionych psów, próbujących stratować, złapać, albo trzasnąć łapą Pikulca. I niesmiertelny tekst "on chce się bawić/on nic nie zrobi!" Dla wyjaśnienia- nie jestem przewrażliwiona, sama mam duże psy, ale Piku waży 3 kg i jest po dwóch operacjach kręgosłupa szyjnego. Jeśli jakiś pies ją złapie/uderzy i puszczą druty, to ją zabije, albo pozostawi sparaliżowaną (przed drugą operacją miała porażenie 4-kończynowe).
  22. Pytanie, czy się to podoba pieskom i ich właścicielom.... Gdyby jakis pies spróbował tak złapać moją Piki, to niestety, przy całej sympatii jaką mam do wszystkich psów, najpierw pies by dostał kopa, a potem właściciel.
  23. Sterylka kosztowała 200 zł. Dziewczynka trochę wieczorem narzekała i pokazywała brzuszek, dostała przeciwbólowe, na szaleństwa jej i tak nie pozwolę, zeszyta jest bardzo ładnie i dokładnie, a skoro jest wrażliwa...
  24. Boję się. Tak bardzo sie boję. Do niedawna nie wiedziałem co to prawdziwy strach... miałem swoich ludzi, dom. Teraz nie mam nic, siedzę w betonowym boksie, a z kazdej strony otaczają mnie nieprzyjazne pyski, wyszczerzone zęby. Jestem najsłabszy, nie umiem się bronić! Nigdy nie musiałem się bronić... W nocy zasypiam skulony w kąciku, nie wejdę do środka, może chociaż na chwię zostawią mnie w spokoju, może skubnę coś co zostało na dnie misek. Gdzie jesteś mój Człowieku? Dlaczego mnie nie obronisz?! Jeśli nie przyjdziesz, któregoś dnia nie skończy się na pogróżkach, któregoś dnia te zęby otoczą mnie i nie zdołam im uciec.... --------------------------------------------- Tak wołał Lutek, kiedy zobaczyłam go pierwszy raz. Nie krzyczał głośno, ale jego oczy mówiły wszystko... Mały, czarny piesek, drobinka na chudych łapkach, pomiatany przez wszystkie psy. Taka ofiara losu. Życie takich psów jest nieustannie zagrożone, wystarczy niewielki konflikt w boksie i frustracja wszystkich zwierząt może skupić się na najsłabszym. Ot, prawo dżungli, prawo przepełnionych schronisk... Lutek awaryjnie został przeniesiony do baraku, ale nie mógł być tam w nieskończoność- od dzisiaj jest u mnie ;) To maleńki, drobny piesek, waży może z 5 kg.... Jest oceniony na ok. 7 lat. Bardzo kochany, grzeczny, garnący sie do człowieka. Z radością wsiadł do autobusu, zna schody, wie jak zachować się w mieszkaniu. Z moimi sukami i kotami nie ma żadnych zatargów. Póki co- trzyma czystość. Aha- wie do czego jest łóżko :lol: Musiał mieć dom. Czy dobry...? nikt go nie szukał, na szyi ma wytartą smugę od zbyt długo, lub ciasno zapiętej obroży... imię Lutek dostał tan na szczęście (tak pieszczotliwie nazywałam Pałka) i od Ma-lutka ;) Lutek jeszcze w schronisku: [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8710/dsc0005td.jpg[/IMG] [IMG]http://img704.imageshack.us/img704/1158/dsc0004eo.jpg[/IMG] To ten z tyłu ;) Czego nam potrzeba? Wsparcia :oops: bo Lutek ma nieładną biegunkę i potrzebuje karmy- intestinala. I domku oczywiście.
  25. Komar zlituj się i naumiej chociaż jednej piosenki dla zabytków. Jak nie chcesz nic poważnego to poszukaj "Moja śliczna mufka" ;) P.s. w tą sobotę grasz?
×
×
  • Create New...