a daj spokoj strach wychodzic z domu
znajoma mi wczoraj przekazała ze wczoraj na Tarchominie 2 psy widziala, jeden jakis mały rudy koło poczty sobie chodził a drugi wielki czarny kulejacy z wielka siatka ze smietnika wygrzebana, psa widziala kolo bazarku
i tego drugiego to chyba kojarze....cos mi tak swita.....kiedys jechalam wlasnie kolo tego bazarku i trawnikiem przy ulicy szedl czarny duzy, utykajacy pies....ale za nim szła kobita i myslalam ze to jej.....no ale mysle sobie czy to nie ten sam.....tylko gdzie on w takim razie koczuje? przeciez Tarchomin to wielkie osiedla, wszedzie bloki :shake: chyba ze przychodzi z "glebi", z takich pozostalosci wiejskich....są tam jeszcze takie za nowymi budynkami.....na jedzenie, nie wiem sama.......
to utykanie mnie martwi...jesli to ten sam.....a raczej tak...bo miejsce, kolor, wielkosc...utykanie.....
ale co mu moze byc tyle czasu, to juz minelo kilka miesiecy od kiedy ja go widzialam